Przejdź do głównej zawartości

Roksana Jędrzejewska-Wróbel. Bzyk Brzęk.


Wydane przez
Wydawnictwo Bajka

Ogólnie rzecz ujmując: nie jest tak, abyśmy darzyli muchy sympatią. Odganiamy je, brzydzimy się ich i niespecjalnie zależy nam, aby gościły w naszych domach (ja na dodatek mam koty, które na muchy polują). A tu niespodziewanie, Roksana Jędrzejewska-Wróbel napisała książkę, której bohaterami są Bzyk Brzęk, mucha chłopiec i Rączyca Czarnonoga, tytułująca się ciotką Bzyk Brzęka, podróżująca przez świat z wieloma kuframi zawierającymi przedziwne rzeczy, zmieniając nieco naszą perspektywę patrzenia na muszą sprawę;-)

Czy mucha może być tygrysem? Czy istnieją bezdomne ślimaki? Co to jest, to straszne coś, co łapie nas, gdy kłamiemy? Czy trzeba wiedzieć wszystko o wszystkim? Czy dżdżownica może być fakirem? Czy zupa ogórkowa może zastąpić lodowisko?

Wiele pytań, wiele dręczących Bzyk Brzęka spraw, a dzięki temu, że mucha próbuje zrozumieć jak najwięcej, ucząc się od mądrej cioci, także młodzi czytelnicy książki (wydawnictwo zaleca +4) poznają rózne odc ienie świata.

Lubię pisanie Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i lubię postacie, które stwarza w swoich bajkach. Ciekawskie, czasami zapalczywe i niesforne, jednocześnie życzliwe i chętne do pomocy, pozwalają każdemu dziecku odnaleźć w nich siebie. Jeśli doda się do tego ciepły, serdeczny klimat jakim cechują się historie opowiadane przez Autorkę, to chyba już nie trzeba szukać niczego więcej.

Serdecznie polecam:-)

Komentarze

Anonimowy pisze…
Oto coś w sam raz dla młodego:) Może jeszcze jest minimalnie za mały, ale to już lada tydzień:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...