Przejdź do głównej zawartości

Joanna M. Chmielewska. Historia Srebrnego Talizmanu.


Wydane przez
Wydawnictwo AMEA

Pewnego dnia do Michała, Całkiem Zwyczajnego Chłopca, odezwał się jego pluszowy Miś. Miś, nazwany przez chłopca Kwintylianem, rzekł, iż Michał jest wybrany do spełnienie niezwykle ważnego zadania. I tak zaczęła się przygoda...

Joanna M. Chmielewska napisała bardzo ciepłą książkę. Bohater jej opowieści uczy się siebie, gromadzi dobre wspomnienia i przezwycięża własne słabości, by uratować świat. Dojrzewa, by nauczyć się, że jesteśmy bogaci przyjaźnią, że dobrze jest mieć wsparcie najbliższych w zmaganiach z niepowodzeniami, że robiąc cokolwiek powinniśmy myśleć o tym, jaki wpływ ma nasze działanie na innych.

Podróż Michała przypomina te z dawnych legend i bajek. Chłopiec przemierza kolejny etap wędrówki, uczy się nowych rzeczy niezbędnych do pokonania następnego, zdobywa wiedzę i wyrusza. Walczy z Potworem z Doliny Mgieł, który odbiera ludziom radość i pobudza złość. Michał jednocześnie doświadcza siły zła emanującego z Potwora i siły dobra, które za nim stoi. Potężnej dawki dobra, bo pochodzącej od wielu dobrych serc.

Książka, jak przypuszczam, skierowana jest do starszych dzieci lub młodszej młodzieży, ale ja – nienależąca do żadnej z tych grup – czułam prawdziwą przyjemność mogąc ją czytać. Spróbujcie:)

P.S. I jeszcze skrzywienie zawodowe: bardzo podobała mi się delikatna krytyka współczesnej edukacji ukryta w powieści.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...