12 września 2012

II Targi Książki w Katowicach















Pierwsze ze zdjęć pokazują halę wystawienniczą jeszcze przed rozpoczęciem Targów. Chwilę później zaczął się zwyczajowy targowy szum, półki się zapełniły, Spodek wypełnił się książkami, zapach kawy smakowicie unosił nad głowami odwiedzających, a atmosfera robiła się z minuty na minutę coraz gorętsza i przyjemniejsza.

Miniony weekend był dla mnie satysfakcjonujący. Rok pracy, rok tego, co niewidoczne, godzin rozmów, tysięcy literek w listach, nabrał kształtu i przybrał postać święta z książką w roli głównej. 

Przyjemność płynąca z tego, że robi się to, co się lubi, jest niewyobrażalna. Pewnie nie zajmowałabym się tym, czym się dziś zajmuję, gdyby nie to, że jesteście ze mną, czytacie, rozmawiacie, podsuwacie tytuły warte przeczytania i zapraszacie do wspólnej - przez literaturę - wędrówki. Dziękuję Wam z całego serca.

P.S. Żałuję, że nie miałam czasu, by porozmawiać z tymi, z Was, którzy odwiedzili Katowice, ale liczę, iż będzie jeszcze ku temu okazja.

8 komentarzy:

magdalenardo pisze...

Cieszę się, że ze mną jednak udało Ci się porozmawiać :)

Odespałaś już?

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-) Było mi miło.

Tak, zdecydowanie tak:-)

Kaye pisze...

Cieszę się, że wszystko się udało. :) To ważne, żeby lubić swoją pracę i czerpać z niej satysfakcję. Życzę dalszych udanych przedsięwzięć z książką w roli głównej. :)

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

ja żałuję że nie byłem, może kiedyś się uda :-)

Agnes pisze...

W przyszłym roku koniecznie wygospodaruj sobie trochę czasu na spotkania z nami :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-) Dziękuję.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Postaram się:-)