Dzięki staraniom mojej Siostry otrzymałam od Pani Sylwii Chutnik przemiły autograf: Przy okazji prezentacji autografu chciałam zapytać, czy w jakiś sposób zaznaczacie Wasze książki, by oznajmić, że są Wasze? Podpisujecie? Wklejacie exlibris? Ja w swoich wycinam kotka. Tak, tego, z ust którego wydobywa się rzeczony autograf (jeszcze raz serdecznie dziękuję!). Zdjęcie jest przyciemnione, więc kotek wydaje się być czarny, ale to po prostu wycięty dziurkaczem kot. Owo oznaczanie nie ominęło nawet szacownych dzieł nie mniej szacownych autorów, czyli Coplestona, Eliadego, itp. ;)
O czytaniu, książkach, pisaniu. O tym co warto i z kim poczytać. O zwierzakach, bez których dom staje się nudny. O życiu, po prostu:)