Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolorowe czytanie

Podsumowanie Kolorowego Czytania

W  kończącym się dziś Wyzwaniu wzięłam udział z wielką ochotę i kolejny już raz dziękuję Padmie za ogranizowanie wyzwań i za zapraszanie mnie do nich:) Na kolorowo przeczytałam: Borys Akunin. Pelagia i biały buldog. Borys Akunin. Pelagia i czarny mnich. Borys Akunin. Pelagia i czerwony kogut. Konstanty Ildefons Gałczyński. Teatrzyk Zielona Gęś. Lauren St. John. Biała żyrafa. Bogdan Szczygieł. Mnisi w szafranowych szatach. Iwona Czarkowska. Żółta przygoda Zenobiusza. Zielona przygoda pomarańczowej skarpety. Zbigniew Nienacki. Pan Samochodzik i Złota Rękawica. Stefan Chwin. Złoty pelikan. Marta Fox. Czerwień raz jeszcze daje czerwień . Fannie Flagg. Smażone zielone pomidory. Dziękuję wszystkim biorącym udział w Wyzwaniu za miłe towarzystwo:) P.S. Jakoś tak się złożyło, że większośc kolorowych książek przeczytałam zanim zaczęło się wyzwanie;)

Borys Akunin. Pelagia i czerwony kogut.

Wydane przez Wydawnictwo Noir Sur Blanc Zanim zabrałam się do lektury ostatniego z serii Kryminału Prowincjonalnego ułyszłam, że jest to najsłabsza książka trylogii. Zgadzam się - jest ona najsłabsza pod względem kryminalnym. Akunin w "Pelagii i czerwonym kogucie" przedstawia nam cała plejadę wyznań, odsłania mechanizmy rządzące polityką, a opierające się na religii, kusi nas opowieścią o ponownym nadejściu Mesjasza. Brakuje w tym tomie frywolności poprzednich tomów; zamiast niej otrzymujemy spory ładunek zagadnień do rozważenia. Pelagia wyruszając do Ziemi Świętej podążała tropem proroka zwanego Manjułą. Na drodze swej wędrówki spotkała mieszkańców Sodomy, Żydów chcących utworzyć komunę na żyznych ziemiach biblijnych, prostaczków idących do Jerozolimy na klęczkach, Arabów utyskujących na Żydów i walecznych Czerkasów. Autor pisze o homoseksualizmie, o istocie ślubów zakonnych, o wielożeństwie. Dotyka bez wahania sfer intymnych życia człowieka, a wszystko to czyni w sposób wyw...

Borys Akunin. Pelagia i czarny mnich.

Wydane przez Wydawnictwo Noir sur Blanc W Nowym Araracie istnieje potężny monastyr. Na jednej z wysp obelwającego miasteczko jeziora udadowiła się wyspa, a na niej Pustelnia Wasiliskowa, gdzie żywot pustelniczy wiodą mnisi zakonni tuż przed śmiercią. Mnichów i pątników zaczyna straszyć postać surowego, odzianego w czarny habit mnicha, nakazująca opuścić pustelnię i nie zbliżać się do wyspy. Poproszony o pomoc biskup Mitrfaniusz wysyła swoich zaufanych ludzi - kancelistę, policjanta i prokuratora. Każdemu z mężczyzn przydarza się nieszczęście. Siostra Pelagia na próżno namawia biskupa, by powierzył jej misję. Podoba mi sie język powieści Akunina, lubię przekomarzania, dysputy jakie wiodą Mitrofaniusz z Pelagią. Autor  ciekawie przedstwia opozycję kobiet i mężczyzn; znać w tym duże poczucie humoru. Interesujący był ogląd Siostry na Nowy Ararat, na miasto męskie. Cała powieść wydaje mi się bitwą, no może potyczką, pierwiastka żeńskiego z męskim. Potyczką przedstawioną nader plastycznie, b...

Konstanty Ildefons Gałczyński. Teatrzyk Zielona Gęś.

Wydane przez Wydawnictwo Iskry "Zielonej Gęsi"przedstawiać, mam nadzieje, nikomu nie trzeba. Ironia, humor, groteska to sztandary, które mógłby umieścić Gałczyński nad swoim teatrem. W wydanym niedawno przez Iskty tomie znajdują się wszystkie teksty Teatrzyku drukowane w "Przekroju" w latach 1946-1950, wodewil zatytulowany "Kaloryfery" opublikowany w 1953 roku i kilka scenek, które wstrzymała cenzura. Twórczość Gałczyńskiego oprócz tego, że bawi, zachęca do reflekcji. I aż przerażenie bierze jak wiele z tego, co ukazał w swym zielonym zwierciadle Mistrz, wciąż niepodzielnie rządzi. Dla smaku jeden z tekstów dotychczas niepublikowanych: "NARÓD: Ustroju, gdzie jesteś? USTRÓJ: ... NARÓD (głośniej): Ustroju, gdzie jesteś? USTRÓJ: ... NARÓD (fortissimo): Ustroju, gdzie jesteś? USTRÓJ: ... NARÓD: Ustrój nie odpowiada narodowi! GŻEGŻÓŁKA (przerażony do ostateczności spuszcza Kurtynę)." Gorąco polecam!

Lauren St. John. Biała żyrafa.

Wydane przez Wydawnictwo W.A.B. Potrzebowałam na wczorajsze popołudnie czegoś optymistycznie ciepłego. "Biała żyrafa" była doskonałym wyborem. Martine Allen traci rodziców w pożarze domu. Gdy zostaje sama dowiaduje się, że ma babcię i - co ciekawsze - babcia mieszka w okolicach Kapsztadu. Przeprowadzka z Anglii do Republiki Południowej Afryki to kolosalna zmiana w życiu dziewczynki. Tym bardziej, że babcia pracuje w rezerwacie, a z pobytem Martine w Afryce związana jest tajemnicza legenda. Lauren St. John zaprasza do przygody, ale przygody z morałem (co uważam za plus). Poprzez swoją opowieść Autorka zwraca uwagę młodych czytelników na to, by dążyli do ochrony zwierząt, by troszczyli się o nie, doceniali ich obecność w ludzkim życiu i sprawując nad nimi dyskretna opiekę pozwalali im żyć tak jak lubią. Nocne wyprawy Martine do rezerwatu, ucieczka przed kłusownikami, lecznicze moce jakimi obdarzona jest dziewczynka z pewnością spotęgują atrakcyjność lektury. A przecież o to cho...

Borys Akunin. Pelagia i biały buldog.

Wydane przez Wydawnictwo Noir Sur Blanc Nie da się nie polubić mniszki Pelagii i wielebnego Mitrofaniusza:) Karty powieści osadzają ich w XIX-wiecznym Zawołżu, a czytelnikom dają posmak carskiej Rosji, tej żyjącej z rozmachem, bogactwem i prowincją, która świetnie sobie radzi bez zła nadciągającego ze stolicy. Biskup oddelegowuje czernicę do pozornie banalnej sprawy - rudowłosa zakonnica ma odszukać tego, kto chce zabić jego ciotkę poprzez zabicie jej ukochanych psów, białych buldogów. Ale czy śmierć psów jest środkiem do pozbawienia życia ciotki? A może chodzi tu o inną śmierć? Pelagia przypomina mi pewną Siostrę M. Żywiołową, rudowłosą, wiecznie gdzieś zajętą i pełną energii. Może znana mi Siostra M. nie rozwiązywała zagadek kryminalnych, ale i bez tego miała mnóstwo na głowie. Drugim elementem przykuwającym moją szczególną uwagę i sprawiającym, że uśmiechałam się do autora bardzo szeroko, są wykłady na tematy polityczno-gospodarcze jakie biskup Mitrofaniusz wygłosił młodemu gubernat...

Bogdan Szczygieł. Mnisi w szafranowych szatach.

Wydane przez KAW Bogdan Szczygieł to lekarz, który wchodził w skład polskiej ekipy Czerwonego Krzyża pracującej w Kambodży. Właśnie w Kambodży, zniszczonej władzą Pol Pota, spotkał mnichów w szafranowych szatach. To, o czym pisze Szczygieł, jest przerażające. Pol Pol, w młodości mnich buddyjski, student Jean-Paula Sartra, rządził Kambodżą zaledwie 3, 5 roku. W tym czasie zginęło - na ołtarzu jego wizji państwa - ok. 1,7-2,5 mln ludzi. Polska ekipa medyczna w swojej pracy wciąż spotykała się z ludźmi będącymi ofiarami władzy dyktatora - osierocone dzieci, dzieci z poprzetrącanymi kończynami, ludzi, którzy doświadczając grozy zapadli się w sobie i nie chcieli żyć. Na szczęście byli też i tacy, którzy umieli odnaleźć w sobie potrzebę życia, którzy przełamując zniszczenie psychiczne dążyli do odbudowania kraju i do normalności. "Mnisi w szafranowych szatach" to wstrząsające świadectwo dyktatury zakorzenionej w komunistycznych ideach.

Iwona Czarkowska. Żółta przygoda Zenobiusza. Zielona przygoda pomarańczowej skarpety.

Wydane przez Wydawnictwo Zielona Sowa Książeczki autorstwa Iwony Czarkowskiej są książeczkami edukacyjnymi, o nastawieniu proekologicznym. Bohaterowie mieszkają na Zielonej Planecie, która niegdyś tak jak Ziemia, była nadmiernie eksploatowana przez swoich mieszkańców. Gdy stała się szara i życie na niej zaczęło zamierać mieszkańcy Zielonej Planety opamiętali się i żaczęli żyć tak, by ich planeta wyglądame odpowiadała nazwie. Ich misją jest uratowanie Ziemi przez zniszczeniem - przylatują na nią i pomagają ludziom dbać o miejsce, w którym żyją. Opowiadanka są krótkie, bogato ilustrowane - myślę, że bez trudu poradzi sobie z ich zrozumieniem dziecko w wieku wczesnoszkolnym, czy nawet przedszkolnym. Informacje z "Księgi Mądrości Ekoludków" są już raczej przeznaczone dla dzieci szkolnych, podobnie jak zagadki, rebusy i krzyżówki zamieszczone na końcu książeczek. Przy wykonaniu ekologicznej zabawki zapewne potrzebna będzie, choć minimalna pomoc rodziców. Podoba mi się wydźwięk tyc...

Książki do wyzwań

Byłam dziś w bibliotece. Przygotowałam ściągawkę posiłkując się katalogiem i tworząc listy książek, które chciałabym przeczytać w ramach wyzwań. Przejrzałam też półki domowe i znalazłam jeszcze trzy książki, które planuję zgłębić do końca sierpnia; chcę zdążyć zanim skończy się Kolorowe Czytanie. Oprócz tego, co widać na zdjęciach na ściągawce miałam Johna Galsworthy'ego "Dziewczyna czeka", "Kwiat pustyni", "Za rzeką", ale akurat ta trylogia schowana była na magazynowych półkach. Znalazłam też - do wywania pereferyjnego - "Przyjrzysty Tamir", ale odstraszyła mnie wielkość dzieła. Podobnie było z "Gramatyką miłości i innymi opowiadaniami" Bunina (to już czytanie Noblistów). "Lata pozłacane, lata szare" Stefana Kisielewskiego też były zbyt obszerne jak na mój gust.

Zbigniew Nienacki. Pan Samochodzik i Złota Rękawica.

Zapomniałam już jak miłe i pouczające może być czytanie przygód Pana Samochodzika. Jak wiele można dowiedzieć się o rejonach jakie odwiedza Pan Tomasz, jak dużo znajdziemy tu obserwacji społecznych, przemycanych w dalszym planie. Pan Tomasz wyrusza na wyprawę na Pojezierzu Iławskim. Chce odnaleźć autora przepięknego wiersza, który znalazł w dzienniku pokładowym kupionego przez siebie, starego, jachtu. Ów twórca ludowy, oprócz poezji, zajmował się także malarstwem i rzeźbą. Co istotne - wiersz powstał w 1941 roku, napisano go w języku polskim, który to język był ówczas zakazany na interesujących nas ziemiach. Załogę Pana Samochodzika tworzą przedziwne postacie; zresztą załoga często się zmienia, następują osobliwe przesunięcia. Oprócz Pana Tomasza po Jezioraku w poszukiwaniu autora "Złotej rękawicy" pływa niegdysiejszy kapitan wspomnianego jachtu, a w okolicy kręci się przeciwnik naszego bohatera - Waldemar Batura, postać mętnego charakteru i jeszcze mętniejszej moralności. Za...

Stefan Chwin. Złoty pelikan.

Mam problem ze "Złotym pelikanem". Przeczytałam 3/4, a że zmieniałam miejsce pobytu odałam ksiażkę do biblioteki, by pożyczyć ją ponownie w nowym miejscu. Pożyczyłam, stoi już od tygodnia, a ja nie mam chęci do niej wrócić. Dlaczego? Stefan Chwin pisze ładnym, bogatym językiem; jego powieść czyta się przyjemnie, owe bogactwo języka przykuwa uwagę, otwiera przed czytelnikiem horyzont miasta w powieści, tworzy wiarygodne postacie, uwodzi wręcz plastycznością i głębią słów. Ale mimo tego wszystkiego, nie mogę zmusić się do zainteresowania losami mężczyzny ze złotym pelikanem, który z szanowanego wykładowcy prawa na uniwersytecie staje się na własne życzenie kloszadrem. Kluczowym sformułowaniem jest tu chyba "na własne życzenie". Irytuje mnie ten bohater, mierzi i nie zachęca do tego, bym chciała poznać jego dalsze losy, bym drżała z niecierpliwości zastanawiając się: wróci do dawnego życia? Żyć będzie poza nawiasem tworząc sobie całkiem wygodna egzystencję? Popadnie w ...

Marta Fox. Czerwień raz jeszcze daje czerwień.

Wydane przez Wydawnictwo Siedmioróg Marta Fox, uważana przede wszystkim za pisarkę młodzieżową, ma w swoim dorobku pozycje całkiem dorosłe i "Czerwień raz..." to tychże "dorosłych" można zaliczyć. Bardzo ciekawy jest układ książki. Autorka pisze coś na kształt pamiętnika tworzonego od ostatniego dnia czerwca do początku sierpnia. Prezentuje to, co u niej aktualne, opowiada skąd pomysł na tekst i podsuwa czytelnikowi ów - zapowiedziany - tekst. Znajdziemy tu wiersze i opowiadania, niektóre w formie listów tradycyjnych, w formie eseju, inne są listami elektronicznymi. Tym, co je łaczy jest tematyka - dotykająca najintymniejszych sfer życia człowieka. Autorka pisze o bólu związanym ze śmiercią kogoś bliskiego, o samostanowieniu (przepiekne jest ukute przez nią powiedzenie "samoswoja"), o miłości, uzależnieniu od innych osób, o seksie. Przywołuje ulubionych pisarzy, malarzy, artystów dzieląc się z czytelnikami wrażeniem jakie ich dzieła na niej wywierają. Nie ...

Fannie Flagg. Smażone zielone pomidory.

Nie wiem, jak to się stało, że dotychczas nie przeczytałam tej książki. Okazją doskonałą do tego stało się kolorowe wyzwanie - wypełniając je spełniłam również sobie daną obietnicę, że na „Dzień dobry, Maleńka” znajomości z Fannie Flagg nie skończę. „Smażone zielone pomidory” to opowieść o miasteczku Whistle Stop, położonym nieopodal Birmingham w Alabamie. Śledzimy losy mieszkańców Whistle Stop od lat dwudziestych XX wieku, aż po lata osiemdziesiąte. O czasach dawnych opowiada czytelnikom i jednej z bohaterek książki, Evelyn Couch, Pani Virginia Threadgoode, pensjonariuszka Domu Starców. Starsza pani potrafi opowiadać szalenie zajmująco; ma dar, by słowami ożywić bohaterów swoich opowieści, przyjaciół, znajomych, tych, wśród których się wychowywała i tych, którzy towarzyszyli jej w dorosłym życiu. Z jej słów wyłania się doskonale nakreślony portret małego, choć nie sennego, amerykańskiego miasteczka. Obserwujemy relacje rodzinne, związki małżeńskie i partnerskie, funkcjonowanie...