Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Schmitt

Eric-Emmanuel Schmitt. Moje życie z Mozartem.

Wydane przez Wydawnictwo Znak Z ciekawością sięgnęłam po kolejną książkę Schmitta. Tym bardziej interesującą, że związaną z Mozartem. Narrator powieści w muzyce wielkiego kompozytora jak w zwierciadle ogląda własne życie. Każde ważne wydarzenie wzbogacone o mozartowskie dźwięki nabiera nowego, ważnego znaczenia. Gdy pierwszy raz Narrator dojrzał wiadomość skierowaną do siebie w utworze autorstwa Mozarta miał 15 lat i był zmęczony życiem, jak tylko nastolatki potrafią być nim zmęczone. Mozart uratował go od marzeń o śmierci, od poczucia bezsensu i w podzięce oraz swoistym przywiązaniu do kompozytora, mężczyzna pisał do muzyka przez całe życie. Trudno opowiadać o tej książce, bo jest ona zapisem intymnych przeżyć, zapisem myśli i pragnień, bólu i marzeń jakie stają się udziałem Narratora przez wiele lat. O wiele łatwiej byłoby przytoczyć cytaty. Gdybym miała powiedzieć, z którymi książkami Schmitta można porównać „Może życie z Mozartem” zdecydowałabym, że bliżej tej powieści do „Oskara ...

Erick-Emmanuel Schmitt. Przypadek Adolfa H.

Autor opisuje dwa życiorysy Hitlera. Jeden, który świetnie znamy z historii, drugi opierający się na tym, że Adolf dostaje się na Akademię Sztuk Pięknych i zostaje uznanym malarzem. Od połowy książki czytałam tylko popychana ciekawością; intrygowało mnie do jakich konkluzji zawiodą autora jego opowieści. *   *   * W czasie, gdy zabieralam sie za czytanie Schmitta Marta Fox poddała w wątpliwość uczciwość jego pisania. Można o tym przeczytać tu .

Eric-Emmanuel Schmitt. Kiedy byłem dziełem sztuki.

Dziwna książka i dziwne przygody bohatera. Młody chłopak, brat przecudnej urody bliźniąt, przeciętniak o popspolitej aparycji, wiodący nudne, pozbawione pasji życie postanawia się zabić. Przeszkadza mu z tym mężczyzna ze szlachetnymi kamieniami na zębach. Ów mężczyzna prosi samobójcę o odsunięcie momentu śmierci o miesiąc. Tazio, czas jakiś później, dostaje propozycję, przekształcenia się w dzieło sztuki. I wyraża zgodę... Rezygnuje ze swojego dotychczasowego życia, rezygnuje, dość nieświadomie jak się później okazuje, z człowieczeństwa i należnej człowieczeństwu wolności i samostanowienia. Dziwna i ciekawa książka. Dziwne i ciekawe są w niej problemu do przemyślenia. Ale dla tego autora to chyba charakterystyczne?