Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sowa

Izabela Sowa. Azyl.

Wydane przez Wydawnictwo Znak Zawiedziona życiem małżeńskim kobieta, wyjazd na prowincję, przystojny mechanik samochodowy... Mogłoby zapowiadać banalną książkę, ale "Azyl" Izy Sowy daleki jest od banału. Wiktoria wyjeżdża do Chorwacji. Ucieka z domu, choć rodzicom mówi, że to tylko weekendowy wypad do dawno odwiedzanych stron. Ucieczka Wiktorii powodowana jest pozornie niewinnym zdjęciem. Budzi ono jednak w kobiecie tak wiele wspomnień, przywraca siłę emocji z minionych lat, że oddalenie, także mentalne od najbliższych, jest koniecznością. We współczesnej Chorwacji trudno dojrzeć wojnę. Trzeba spojrzeć poza turystyczne szlaki i plaże hoteli z all inclusive, porozmawiać z ludźmi, zauważyć zmiany społeczne nie tylko te wymuszone globalizacją i konsumpcjonizmem. Wiktorii to się udaje; trafia do psiego azylu prowadzonego przez samotną kobietę i decyduje się na coś, co można nazwać terapią przez pracę. Bohaterka książki czerpie siłę z tych, którzy mają za sobą ...

Izabela Sowa. Zielone jabłuszko.

Wydane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia Bohaterka książki Izabeli Sowy jest starsza ode mnie o kilka lat, więc wiele z jej doświadczeń jest jednocześnie moimi.  Gdy czytałam - po raz kolejny - historię życia Ani Kropelki i jej bliskich w Bajkolandii, myślałam o tym jak bardzo różni się nasza codzienność od tej sprzed trzydziestu laty. Sytuacje dziś proste i  łatwe wówczas miały posmak sukcesu, a to co dziś wielu osobom sprawia trudności wówczas było proste. O czym piszę? O zakupach, czyli mówiąc ogólniej - o aprowizacji oraz o kontaktach międzyludzkich, przyjaźniach.  Wyjątkowo podczas tego spotkania z "Zielonym jabłuszkiem" bliżej było mi do rozgoryczenia niż do nostalgii. Rozgoryczenia wynikającego z tego, w jakim  świecie musieliśmy dorastać. Izabeli Sowie gratuluję powieści realistycznie oddającej atmosferę przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a Was zapraszam do lektury.

Izabela Sowa. Świat szeroko zamknięty.

Wydane przez Wydawnictwo Bliskie Bohaterką książki Izabeli Sowy jest Emilia. Wdowa po Ziutku, zasznurowana przez konwenanse, myślenie o tym, co o niej sądzą inni, rozbudowane przekonanie, że do życia innych - choćby najbliższych - nie należy zaglądać bez zaproszenia i mająca stały, niemalże niezmienny, plan aktywności. W miarę rozwoju akcji powieści, a już szczególnie podczas rozmów z bratankiem męża, Emilia zaczyna się odsłaniać, dokonuje pewnych przewartościowań idei, uświadamia sobie popełnione niegdyś błędy i wyzwala z owego gorsetu "zacnej kobiety". Ku zachęcie i rozwadze: Ale dla wielu prototypem raju jest Galeria Mokotów. Mnóstwo stoisk z markowymi ciuchami, tysiące bogato zastawionych półek. Elektroniczne gadżety, jedwabna bielizna, dermokosmetyki o IQ wyższym niż u Dody, kolorowe czasopisma zamiast książek, słodkie, ale nietuczące desery i apteka pełna cudów.  Zwierzęta zaś upchnięte w zoologicznym, żeby przypomnieć stare, nie zawsze dobre, czasy. [s. 89] Bardz...

Izabela Sowa. Części intymne.

Wydane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia Janusz jest autorem chętnie kupowanych książek. Jego "przyjaciel", a może jednak bardziej agent, umawia go na szereg spotkań autorskich, na wędrówkę od bibliotek przez szkoły po domy kultury. Wszędzie pisarz spotyka się z ludźmi, którzy w swej masie są jednakowi, a w szczególe czasami zaskakują Janusza swoją niedojrzałością, naiwnością i paradoksalnie - marzeniami o szczęśliwym życiu; paradoksalnie, gdyż Janusz już nie snuje marzeń przyjmując to, co przynoszą dni. Kusi mnie, by w Januszu doszukiwać się alter ego Izabeli Sowy, twórcy zmęczonego wędrówką po peryferiach, a może nawet nie tyle wędrówką, co koniecznością opuszczenia własnych czterech ścian (co nie jest jednoznaczne). Kusi tym bardziej, że słowa Janusza i jego rozmówców są tak bardzo charakterystyczne dla przekazu Izabeli Sowy. Cieszy mnie ta lektura, tym bardziej, że mimo pozornej lekkości, "Części intymne" zawierają wiele ważnych słów, wiele supełków, które ...

Izabela Sowa. Smak świeżych malin.

Wydane przez Wydawnictwo Akapit Press Czytając po raz wtóry "Smak świeżych malin" Izabeli Sowy uświadomiłam sobie z całą jasnością jak wielki wpływ na myślenie o książce ma nastrój w jakim się jest podczas lektury, jak znaczące jest samopoczucie, czy zaangażowanie w inne sprawy, itp.  Malina wychowała się pod czujnym okiem opuszczonej przez męża matki. Studiująca zarządzanie dziewczyna mieszka w Krakowie i próbuje opanować bolesną, samotną (bo bez ukochanego mężczyzny) rzeczywistość. Malina jest co prawda wspierana przez przyjaciół, ale - jak wiemy - cel życia trzeba określić sobie samemu i młoda kobieta próbuje podołać temu zadaniu. Izabelę Sowę cenię za ironię i zmysł obserwacyjny oraz wielką życzliwość wobec świata. W "Smaku świeżych malin" Autorka wypunktowuje absurdy codzienności - absurdy, które wydają się tak bardzo wrośnięte w naszą rzeczywistość, że nie zauważamy ich dziwności. Matka dowiadująca się podczas udziału w tok show, że jej córka odwiedza psyc...

Izabela Sowa. Blagierka.

Wydane przez Wydawnictwo Akapit Press Bohaterka książki Izabeli Sowy jest nastolatką z rodziny emigracyjnej. Mieszka sama, a z rodzicami i bratem kontaktuje się przez Skype'a. W szkole pozuje na niezależną, twardą i szalenie pomysłową. Dziewczyna nazywana Paris angażuje się, by nie utracić twarzy, w międzyszkolny projekt ekologiczny. Jej partnerem zostaje chłopak z budowlanki i mieszkający w dzielnicy o kiepskiej reputacji, Krejzol, którego znajomi Paris (i ona sama) traktują protekcjonalnie. Praca nas rozpropagowaniem idei ekologicznego życia znaczy zupełnie co innego dla dziewczyny i co innego dla chłopaka. Izabela Sowa obśmiewa we właściwy sobie, delikatny, sposób postawę osób popierających idee ruchów ekologicznych wyrażanych w kupowaniu rzeczy z metką "eko". Bohaterka książki chcąc być "eko" sięga po magazyny dla nastolatek, gdzie obok porad jak poderwać chłopaka zamieszczane są wskazówki dotyczące modnego trybu życia. Krytyka postawy pseudoekologicznej,...

Izabela Sowa. Agrafka.

Wydane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia Na lekturę "Agrafki" nabrałam chęci podczas spotkania z Autorką. Opowieść o dziewczynce z dobrego domu, uczącej się w dobrej szkole, mającej dobre oceny brzmiala jak opowieść o świecie idealnym, którego wszak nie ma. O tym przekonuje Izabela Sowa - nie istnieje rzeczywistość idealna. Ktoś wyrzuci psa z auta na parkingu, oszałamiający chłopak nie podlega kategorii "chłopak do zakochania", choć oszałamiający jest nadal, a to, że dziadek żyje mimo, iż nie ma go w życiu ukochanej wnuczki, stanowi tajemnicę owianą przekonaniem o tym, co moralne i właściwe. Świat Dobromiły, pozornie uporządkowany, jest światem pogrążnym w chaosie. Autorka wiedzie czytelników przez rzeczywistość życia Miłki zaskakując ich, wodząc przez najdziwniejsze ścieżki ludzkich wyborów i czynów. "Agrafka" skierowana do młodych ludzi nie odstaje w powadze tematu i sile jego potraktowania ani na trochę od innych, szczegónie ostatnich, powieści Izabeli...

Spotkanie z Izabelą Sową...

okazało się być nader udane. Pani Izabela opowiadała  procesie twórczym, współpracy z wydawnictwami, wydarzeniach istotnych, powieściach i opowiadaniach,  spotkaniach klasowych, czyli jednym słowem o życiu:) Było poważnie, wesoło, nostalgicznie i prowokująco do tego, by się zadumać i zamyśleć. Autorka okazała się być osobą życzliwą, z szerokiem uśmiechem, osobą, która myśli odpowiadając na pytania czytelników i która opowiada tak zajmująco, że kolejne pytania wręcz same wybrzmiewają. Miło mi, że Izabeli Sowie chciało się pokonać dzielący Kraków od miasta prowincjonalnego dystans. I jeszcze mi milej z powodu autografu jaki od Pani Izabeli otrzymałam:

Izabela Sowa. Podróż poślubna.

Wydane przez Wydawnictwo Nowy Świat Matka Polka zwana Brzytwą w Ściance działowej pomagała Dionizemu. W "Podróży poślubnej" jej klientką staje się Aneta - Paloma, której małżeństwo mające być ukoronowaniem więzi między nią i Norbertem, stało się w niespełna miesiąc po uroczystości pustawe, zadumane nad tajemniczymi i niepokojącymi Palomę rzeczami. Izabela Sowa przedstawia pokolenie loreal, czyli ludzi, którzy we własnym mniemaniu są warci dóbr, zjawisk, przeżyć uważanych przez im podobnych, za "naj-". Paloma, szefowa działu rachunkowego w jednej z prężnych krakowskich firm, czytuje maniakalnie poradniki, przewodniki po życu, związach, emocjach, samoświadomości. Jej mąż, mimo minionych trzech tygodni od ślubu jeszcze nie zaproponował jej wyjazdu w podróż poślubną, co dla młodej, wykształconej kobiety staje się sygnałem o kryzysie w związku. Normalność Brzytwy zestawiona z tym, co za normalne uważa Paloma, jest uderzająco szczera. Zaangażowanie Matki Polski w ratowan...

Izabela Sowa. Ścianka działowa.

Wydane przez Wydawnictwo Nowy Świat Uważam, że jestem dobrze przygotowana do spotkania z Pisarką:) Przeczytałam wszystko Izabeli Sowy, co znalazłam na bibliotecznych półkach miasta.  "Ścianka działowa" z pozoru wydaje się być inna od pozostałych książek Autorki. Wrażenie zapewne wynika stąd, że bohaterowie tej powieści żyją odmiennie od bohaterów owocowej serii. Dionizy Fiotroń - mężczyzna wyważony, uporządkowany, żyjący tak jak się powinno w Właściwie Dobrych Sferach ma wypieszczone przez żonę mieszkanie, dobrą pracę, wieloletniego przyjaciela no i wspomnianą żonę - kobietę niemalże eteryczną, cichą, spokojną z wysoce rozwiniętym poczuciem estetyki. Dionizy dostrzega w ich mieszkaniu pewne zmiany, zbyt nienamacalne by móc rozmawiać z żoną na ich temat. Można jednak rozmawiać z przyjacielem. Szczególnie jeśli przyjaciel zna kogoś, kto może wyjaśnić owe niezrozumiałe zachowanie żony. "Więc wrzuć na luz i bądź po prostu sobą! - Sobą? - wybałuszył oczy. Kórym sobą? Poważnym...

Izabela Sowa. Cierpkość wiśni.Smak świeżych malin. Zielone jabłuszko.

= Wydane przez Wydawnictwo Prószyński Bohaterką "Cierpkości wiśni" jest dziewczyna, którą rodzice skrzywdzili imieniem Wisława (marząc o wspaniałam karierze literackiej córki). Wiśnia studiuje, nie spełnia pokładanych przez nią przez ojca nadziei, wprowadza się na stancję do koleżanek i sprawdza jak to jest być samowystarczalną, dorosłą i odwiedzialną.  "W szkole mam dwadzieścia pięć godzin tygodniowo. Do tego raz w tygodniu niemiecki, w niedzielę basen i lekcje tenisa. W czwartki warsztaty plastyczne. Teraz ten hiszpański i angielski. Mama mówi, że w moim wieku człowiek szybko wchłania wiedzę i trzeba to wykorzystać. (...) Najgorsze - westchnął Miłosz - że już zawsze będziemy tak tyrać. Odpoczniemy dopiero na emeryturze. Jeny, jak ja marzę, żeby być stary jak mój dziadek. Mieszkać e lesie, mieć siedemdziesiąt lat i wszystko głęboko w dupie." "Połowa moich pacjentów żyje w weicznej prowizorce. Wynajmuje, pomieszkuje na waleta, zasiedła na dziko, śpi w przytulis...

Izabela Sowa. 10 minut od centrum.

Wydane przez Wydawnictwo S.C. 10 minut od centrum to nie tylko odległość. To mentalność, samoodczuwanie lub jego brak, to poglądy, osądy, postawy, zadowolenie z życia lub jego - zadowolenia- brak, czyli to wszytsko co konstytuuje człowieka jako istotę myślącą. Ustawiając swe opowiadania w kolejności chronologii dni tygodnia Izabela Sowa sportretowała postawy wcale dziś nie odosobnione, aczkolwiek nie do końca mile widziane. Bohaterowie powołani na karty opowiadań są wyraziści, mają określone poglądy, cenią rzeczy nieco inne niż ceni, podziwia i do których zdąża ślepo mainstream. Pierwsze spotkanie z prozą Izabeli Sowy uważam za bardzo udane. Mam nadzieje, że spotkanie z nią samą (w mojej bibliotece, 19 listopada) będzie równie zadowalające:)