Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wańkowicz

Melchior Wańkowicz. Tędy i owędy.

Szukając w bibliotece Hłaski zupełnie przypadkowym przypadkiem trafiłam do miejsca, gdzie stoją książki Wańkowicza. Opanowałam rozszalałą chęć zgarnięcia wszystkich i do domu zabrałam jedynie "Tędy i owędy". Jak Pan Melchior Wańkowicz pisze! Nie sposób nie uśmiechnąć się, roześmiać i jednocześnie pogrążać się w zachwycie nad językiem, humorem i niebywałą zdolnością dostrzegania rzeczy ważnych do przekazania tam, gdzie ktoś, kto nie nazywa się Wańkowicz, nie dostrzega nic. "Tędy i owędy" zawiera opisy wydarzeń z różnych etapów życia pisarza. Mamy zatem szansę przekonać się gdzie i jak zdawało się maturę, jak wyglądało prawdziwe życie studenckie w Krakowie, poznać szczegóły pracy w redakcji "Time'a", a także historię nalewki, która rozsławiła Litwę. Piliście kiedyś Trisz Divinis? Jeśli nie - spróbujcie, jeśli tak - z pewnością zrozumiecie ekscytację Wańkowicza, których swoich gości częstował od serca "trzema dziewiątkami", by później obserwując...