Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kulinarnie

Przemysław Ignaszewski. Vegenerata sposób na zdrowie.

Bywam ostrożna w kontakcie z książkami zawierającymi przepisy. Wciąż się obawiam - i jak się okazuje nie do końca bezzasadnie - że kolejne receptury kulinarne najeżone będą produktami o obco brzmiących nazwach, dostępnymi tylko w wysoko wyspecjalizowanych sklepach i kosztującymi mrowie a mrowie. W przypadku książki Przemysława Ignaszewskiego porzuciłam wszelkie lęki. Pewnie nie byłoby mi tak łatwo, gdyby nie fakt, że bloga Vegenerat Biegowy podczytuję już od pewnego czasu. Trafiłam do niego szukając lekkich, niewielkich objętościowo, a jednocześnie dających energii, przekąsek na wycieczki rowerowe. Zalazłam, rozejrzałam się na blogu i postanowiłam się rozgościć.

Cztery strony smaku, czyli cały świat na widelcu.

Wydane przez Wydawnictwo Dolnośląskie Ryzyko wiążące się z książkami stanowiącymi zbiór tekstów różnych Autorów jest duże. Niestety, omawiana publikacja jest potwierdzeniem tej tezy. "Cztery strony smaku" jest siódmą książką z serii "Z Różą Wiatrów" jaką czytałam. Pierwszą, która składa się z 38 opowieści snutych przez 38 osób. Opowieści te dotyczą, najogólniej mówiąc, doświadczeń kulinarnych. Autorzy poszczególnych tekstów to, jak sądzić można z zamieszczonych biogramów, osoby specjalizujące się w gotowaniu, jedzeniu, ocenianiu smaków i wszystkim tym, co ze sztuką kulinarną jest związane. Niektóre z nich publikują w prasie, inne maja na koncie książki, prowadzą własne strony. Różnorodność postaci i przytaczanych przez nich historii nie przyczyniła się jednak do stworzenia spójnej, pozbawionej nierówności i nużących mielizn, opowieści. Nie oglądam programów kulinarnych. Od lat pozostaje wierna przepisom zamieszczonym w książce o kuchni śląskiej, o p...

Emilia Dziubak. Gratka dla małego niejadka.

Wydane przez Wydawnictwo Albus Kolejna książka jaką Wam przedstawiam, a której oglądanie powoduje wzmożoną pracę ślinianek, jest adresowana przede wszystkim do dzieci. Piszę "przede wszystkim", bo i zamysł, i grafika kuszą urokiem także dorosłych. Układ książki przypomina kulinarne poradniki - witaminy ważne dla zdrowia, propozycje przekąsek, zupek, dań głównych, deserów, napojów... Podstawową różnicą jest ta, że zaprezentowane w "Gratce..." przepisy są poziomem trudności dopasowane do dziecięcej percepcji, a ilustracje przedstawiające składniki poszczególnych potrwa są prawdziwymi dziełami sztuki:-) Poszczególne działy kulinarne przeplecione są zadaniami dla młodych czytelników/kucharzy. A to trzeba pokolorować muffinki, a to pomóc wrócić pestce do domu, czy porównać zawartość dwóch talerzy z jarzynową i wskazać różnice. Oglądałam tę książkę już kilka razy. Oglądam wciąż od nowa i nie mogę się nacieszyć. Tak naprawdę to zabrałam ją do Warszawy, by zostawić Heli...

Marlena de Blasi. Smaki południowej Italii. Smaki północnej Italii.

Wydane przez Wydawnictwo Literackie Książki kulinarne należą do tych, po które nie sięgam zbyt często. Jest jednak jedna - oprócz tych składających się tylko z doskonale opracowanych przepisów - a jest nią "Kuchnia Nel" inna od wszystkich i napisana tak, że czyta się ja jak powieść. To znaczy do teraz była jedna, a teraz, z chwilą kiedy trafiły do moich rąk książki Marleny de Blasi, są już trzy. Opowieści Maleny de Blasi mają charakter bardzo osobisty, bardzo smakowity, budzący tęsknotę za wędrówką i nowymi doznaniami wielozmysłowymi. Włoskie nazwy kolejnych potraw powodują dojmujące ssanie w żołądku; "Zuppa di Soffritto di Maiale" kryje zupę pomidorową z czerwonym winem i pikantną wieprzowiną, "Olive Nere e Verdi con Aglio Intero al Forno" to czarne i zielone oliwki pieczone z czosnkiem, a "Cialledd'alla alla Contadina" oznacza zupę chlebową. Przyznajcie - już samo czytanie określeń poszczególnych potraw powoduje, że zgłodnieliście. Wędr...

Inspiracje kuchenne

Utknęłam wraz z Elżbietą Hewliusz z domu Koopman w XVII wieku i śledzę jej i jej męża dokonania na polu astronomii z wielką uwagą:  Aby jednak nie pozostawiać bloga opustoszałym chciałam zaprosić Was do rozmowy o książkach, po które - jak sądzę - wiele osób sięga w czasie przedświątecznym. Zazwyczaj gotuję na "oko" wychodząc z założenia, że mogę spróbować i zawsze dołożyć czegoś, by było smaczniejsze. Co gorsza z lenistwa, rzadko sięgam po nowinki zaspokajając się tym , co już znam, wypróbowałam. Tylko ciasta piekę (jeśli już w ogóle) z przepisem przed oczyma z drżącym sercem, czy o czymś nie zapomniała, zrobiłam jak przepis każe i czy się uda. Są jednak takie dni, w których wyciągam stojące na półce zeszyty, książki i szukam czegoś nowego, innego niż codzienne, znane nam potrawy. Okres przedświąteczny sprzyja takim poszukiwaniom, bo choć kolacja wigilijna będzie tradycyjna, to dni świąteczne zasługują na jakieś smakołyki rzadko albo wcale pojaw...

Gina Ford.Książka kucharska dla maluchów i niemowląt.

Wydane przez Wydawnictwo Esprit Gina Ford, brytyjskie guru w sprawach dziecięcych, proponuje rodzicom małych dzieci kilkadziestąt przepisów kulinarnych. Potrawy przygotowane wedle wskazówek Autorki zaspokoją potrzeby dziecięcego organizmu, dostarczą potrzebnych witamin, mikroelementów, wartości odżywczych. Oprócz tego nasycą, zasmakują i zapewnią różnorodność jedzenia. Autorka we wstępie przyznaje, że stawia na prostotę wierząc także w to, iż wykształcenie poprawnych nawyków żywieniowych u dzieci zaprocentuje, gdy dzieci dorosną. Dzieli się w czytelnikami kilkoma uwagami, które ułatwią korzystanie z książki i przygotowanie posilków. Przybliża także rodzicom szczegóły tego, jak w kolejnych etapach rozwoju dzieci zachowują się wobec jedzenia, jak jedzą i czego potrzebują.  Później zaczyna się robić już bardzo smakowicie. Przepisy podzielono na grupy: zupy, obiady, smakołyki do jedzenia placami, warzywa i dodatki, pomysły na przyjęcia, itp. Przy każdym z przepisów Autorka umieszcza inform...