Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą prywata
Kiedy rok temu odwiedziłam Mazury było tam tak: Jadę sprawdzić jak jest w tym roku. Recenzje będą się publikowały automatycznie, a na ewentualne komentarze odpowiem, gdy tylko uda mi się usiąść przy komputerze. Pozdrawiam:-)

Prywata, czyli czemu mam dziś kłopot z czytaniem

Na początku grudnia Ingą zainteresowali się ludzie chcący dać jej dom. Mieli psa i kota, ale postanowili pomóc jeszcze jednemu stworzeniu. Czekali na nią, wiedzieli, że musi minąć jakiś czas nim zwierzęta wzajemnie się zaakceptują. Wszystko pozostawało w kocich łapkach. Minął miesiąc. Inga nie przystosowała się do psiego i kociego towarzystwa i trzeba było zabrać ją z domu. Trafiła ponownie do schroniska. Inga najprawdopodobniej musi być jedynaczką (choć może po prostu nie lubić psów). Ma około 2,5 roku, jest zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona. Czeka na dom. Piszę o tym, bo to ja oddawałam Ingę do domu i zabierałam ją z niego. Przyznam, że zawiezienie kota do schroniska, z ciepłego domu do owszem ciepłego, ale pozbawionego tak zindywidualizowanej jak domowa opieki, schroniska, wytrząsnęło mną. Piszę też dlatego, że bardzo pomogliście, gdy niedawno szukałam domu dla innego kota. Mam wielką nadzieję, że i w sprawie Ingi mogę liczyć na Waszą pomoc.