Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Meller

Marcin Meller. Nietoperz i suszone cytryny.

Po Nietoperza i suszone cytryny sięgnęłam przygotowując się do spotkania z Marcinem Mellerem, które to spotkanie miałam przyjemność moderować. Sięgnęłam, zatopiłam się w felietonach na najróżniejsze tematy i odnalazłam haczyków do myślenia. Wyboru - jak autor opowiadał wczoraj na spotkaniu - dokonywać było trudno, bo to przecież głównie polega na wycinaniu i rezygnowaniu z tekstów już istniejących. Kluczem była aktualność, rozmaitość tematyczna, ale też myślenie o tym, że podczas trasy promocyjnej będzie się rozmawiało o tym, co w książce, więc i na to trzeba było zwracać uwagę. Czy też tak macie, że jeśli pisarz mówi, iż kocha książki, które i dla Was są ważne, to z marszu lubicie go jakoś bardziej? Zachwyty Marcina Mellera nad Hrabią Monte Christo i Terytorium Komanczów Arturo Perez-Reverteza, czy felietonami Bolesława Prusa wzbudziły moją sympatię i obietnicę złożoną samej sobie, że choć do Dumasa sięgnę w najbliższym czasie. Autor pisze przejmująco o ojcostwie, o...