Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Socha

Natasza Socha. Godzina zagubionych słów.

  Natasza Socha w Godzinie zagubionych słów pozwala nam zajrzeć w czyjeś życie. Tworzy obrazek zabieganej codzienności toczącej się wśród uliczek, kawiarni, miejsc tworzonych z pasją i przez ludzi, którzy kochają to co robią. Okazuje się jednak, że są sprawy, których nie należy odkładać - nawet jeśli wydaje się nam, że coś jest pilniejsze. Te sprawy to rozmowy z bliskimi, słowa na wypowiedzenie których czekamy, nie wiadomo z jakiego powodu, gesty, które cofamy w ostatniej chwili z obawy przed ośmieszeniem, czy racja jakiej nie przyznajmy z niemalże dziecięcego uporu. Każdy z bohaterów powieści Nataszy Sochy traci kogoś bliskiego. I czy jest to matka, czy przyjaciel, z którym poróżniła Aleksa kobieta, mąż mający romans z kobietą nijaką, każde z nich dostaje szansę na rozmowę. Godzinę, podczas której mogą porozmawiać tak jak nigdy wcześniej im się nie zdarzało, szczerze i bez lęku. Lubię pisanie Nataszy Sochy i choć nie wszystkie jej książki są mi bliskie, ta się taka stała. Najmocn...

Natasza Socha. Zamrożona.

Książki Nataszy Sochy czytam już czas jakiś i każdorazowo polecam (np. tu ). W przypadku Zamrożonej będzie podobnie. Cóż takiego mnie do tej powieści przekonuje? Julia ma samodzielne dzieci, męża, który żyje coraz bardziej obok, a nie z nią, pracę i życie, jakiego dla siebie nie chciała. Co więcej, nigdy nie spodziewała się, że takie właśnie będzie wiodła: żony, matki, pracownicy, kobiety, która ponad swoje potrzeby każdorazowo stawia potrzeby innych. Potrzeby, chęci, upodobania. Siebie spycha na dalszy plan i uczy swoich najbliższych tego, że można ją marginalizować. Bodźcem do zmiany jest podsłuchana w kawiarni rozmowa i następstwa owego podsłuchiwania. Julia nieśmiało próbuje nowego, odważa się na coś, czego jak sądziła dotychczas, robić nie powinna. Dzięki tym małym krokom, w kobiecie budzi się ta, która głowę miała pełną marzeń, wiedziała, co lubi, dążyła do realizacji swoich pasji i żyła pełnią życia. Zamrożona to historia kobiet zogniskowana w postaci jednej z ...

Powieści świąteczne (1)

W tym roku pojawiło się mnóstwo powieści, których akcja rozgrywa się w grudniu i jest silnie związana z tzw. duchem świąt. O dwóch z nich już pisałam ( 1 , 2 ), pozostałe będę przedstawiać we wspólnych wpisach. Mnogość książek o tematyce świątecznej, niezależnie od tego jakie triki fabularne zastosowali autorzy, sprawia, że każdy z nas czytelników - o jakże różnorodnych oczekiwaniach i sympatiach literackich - znajdzie coś dla siebie. Kasia Bulicz-Kasprzak, Magiczna podróż Powieść Kasi Bulicz-Kasprzak ma dość odświeżający tok fabularny, a mianowicie jest to powieść drogi. Drogi, którą pokonują - w imię wykonania dobrego uczynku - trzy obce sobie kobiety. A jednak wsiadają do auta i przemierzają kilometry, by dostarczyć zaginione zwierzę do jego dziecięcego towarzysza. Zamknięta przestrzeń, emocje towarzyszące podroży, oddalenie, także mentalne, od codzienności, pozwalają Małgorzacie, Alicji i Beacie stać się szczerymi wobec siebie i wobec, nagle odkrytych, przyjaciółek. ...

(Nie)miłość, (Nie)piękność, (Nie)młodość Nataszy Sochy

Z książki na książkę było lepiej. Z książki na książkę mocniej wybrzmiewał głos autorki, do głosu dochodziły jej przekonania, tekst stawał na wprost konwenansom, obnażał stereotypy, wdrukowane - częstokroć mocno przekłamane - osądy i przekonania.  (Nie)miłość to historia małżeństwa, które małżeństwem czuje się już jedynie na papierze. Obydwoje czekają, aż to drugie zrobi pierwszy krok i złoży pozew o rozwód. Ona jest znużona i trochę rozgoryczona, on ma kochankę. Gdy pewnego dnia Cecylia uczestniczy w wypadku i traci władzę w nogach, staje się oczywiste, że zająć się nią powinien Wiktor, wciąż przecież mąż. Dla obydwojga z nich to trudne doświadczenie. Ona nieco wbrew sobie przyjmuje jego troskę, by później odnajdować w niej przyjemność, on - niejako wychodząc z poczucia obowiązku - zaczyna powoli zmieniać swoje myślenie o żonie, szuka w niej kobiety, w której się zakochał.  W (Nie)miłości Natasza Socha pokazuje jak łatwo zacząć się mijać w życiu z osobą, na wido...

Natasza Socha. (Nie)miłość. Z Tobą i bez Ciebie.

Do mojego prywatnego rankingu pisarek niebanalnych należy również Natasza Socha. Pisząca początkowo zabawnie, acz demaskując stereotypy, głównie te związane z podziałem ludzkości na dwie płcie, zastraszająco obecne w naszym postrzeganiu świata. Z książki na książkę jest jednak u Nataszy Sochy mniej żartobliwie, a bardziej prawdziwie, chwilami wręcz gorzkawo. (Nie)miłość. Z Tobą i bez Ciebie  to powieść o wygasłym małżeństwie. Trwa ono na papierze, trwa w przestrzeni ograniczonej wspólnym mieszkaniem i świadomością rodziny i znajomych, którzy postrzegają Cecylię i Wiktora jako parę. Nie trwa natomiast w ich głowach, bo oni obydwoje przekonani są do tego, że trzeba się rozstać i czekają - jedynie - na krok tego drugiego małżonka. I nagle drobna stłuczka i wcale nie drobne jej konsekwencje, skazują ich na ponowne zainteresowanie się sobą, na ponowne okazywanie sobie troski, wzajemną empatię, delikatność, myślenie o sobie z zainteresowaniem i czymś, co zdumiewająco dla...

Natasza Socha. Pokój kołysanek.

Wymyśliłam sobie kilka wersji pierwszego zdania tekstu o książce Nataszy Sochy. I żadne z nich nie wydało mi się właściwe. Bo trudno zamknąć w jednym zdaniu to, o czym jest ta książka. O czułości? Niespełnionym uczuciu? Życiu w samotności? O winie i karze? W latach pięćdziesiątych w Obornikach, pod Poznaniem,  Rozalia i Helena otworzyły dom dziecka. Po jakimś czasie do gromadki dzieci i kobiet dołączył Joachim. Codzienność, powojennie przaśną, dorośli ubogacali podopiecznym i sobie w najróżniejsze sposoby: wspólną pracą, zabawą, świętowaniem. I nagle Joachim zapragnął czegoś więcej niż Koraliki, zapragnąć poznać świat. Oddział noworodkowy jednego z poznańskich szpitalu decyduje się na przeprowadzenie eksperymentu. Starszy pan, wolontariacko, chce spędzać czas z wcześniakami, chce wypełnić czas, którego nie mogą dać im rodzice, ciepłem i czułością. Ów mężczyzna, traktuje chwile spędzone z maluchami jak swój obowiązek. I... Trochę jak odkupienie winy. Autorka ponownie...

Natasza Socha. Troje na huśtawce.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Natasza Socha stworzyła relację między Koralią i Tytusem, ponieważ potrzebowała osi fabularnej, na tle której mogłaby pokazać wnętrza naszych kobiecych głów. Bo i owszem - są opisy rodzącego się uczucia, ale ważniejsze od nich są myśli Koralii na temat tego jak to jest być zakochaną i jak sprawić, aby owo zakochanie nie było tożsame z pogrzebaniem przyjaźni. Są sytuacje przedstawiające doświadczenia życiowe bohaterki, które zaprowadziły ją w ramiona osiemnaście lat młodszego mężczyzny, którego w pewnym momencie była opiekunką, ale i tak istotniejsze wydaje mi się być to co kobieta o sobie myśli, w chwili, w której dorasta, wychodzi za mąż, zostaje przez owego męża porzucona i próbuje być singlem. Lubię książki Nataszy Sochy nie dla historii, które w nich opowiada. Ich bohaterów traktuję bowiem jako narzędzie do przekazania czytelnikom pewnych życiowych prawd, które pozbawione otoczki tego, co wypada, a co nie, co pomyślą inni, który z wyborów bę...

Natasza Socha. Zula w szkole czarownic.

Zula oswoiła się już z tym, że jest czarodziejką. Poddaje się podekscytowaniu, cieszy się każdą możliwością zaprezentowania swoich umiejętności i jednocześnie ma świadomość, że są one - szczególnie w porównaniu z umiejętnościami jej ciotek, Heli i Meli - niewielkie. Dziewczynka dostaje jednak zaproszenie do szkoły czarownic prowadzonej przez jej babcię, Wielką Czarownicę Lilianę. Na miejscu spotyka koleżanki, a wśród nich Matyldę, której mama - podobnie jak mama Zuli - uważa, że czary to tylko wymysły, a liczy się jedynie to, co można pojąć umysłem. Latanie i tajemne właściwości ziół i innych roślin to podstawowy program edukacyjny. W tym czasie ciotki Zuli muszą zmierzyć się z zadufanym burmistrzem, który postanowił postawić własny pomnik na magicznej łące. Na szczęście, mimo nieobecności Zuli, jej przyjaciele Kajtek i Maks są gotowi walczyć wraz z Helą i Melą o ocalenie polany. A tymczasem Zula staje przez wyzwaniem - jej przyjaciółka zaginęła. Czy dziewczynka poświęci dl...

Natasza Socha. Zula i porwanie Kropka.

Lubię "dorosłe" książki Nataszy Sochy i gdy okazało się, że napisała książkę dla młodszych czytelników, z przyjemnością po nią sięgnęłam. Zula, czyli Zuzanna, jest córką lekarzy. Efekt tego taki, że kiedy rodzice postanawiają wyjechać do Afryki, by tam służyć swoimi umiejętnościami medycznymi, dziewczynka musi przeprowadzić się do sióstr mamy. Sióstr, których - dodajmy - nie zna i co do których ma mieszane uczucia. Bo jakże traktować ciotki, których imiona brzmią Hela i Mela? Jednak w Poziomkowie okazuje się być bardzo przyjemnie. Pokój dziewczynki wygląda jak pokój z jej marzeń, rudy kot - dotychczas mocno bezpański - postanawia obdarzyć Zulę zaufaniem i przyjaźnią, a spotkany w drodze do szkoły Kajtek okazuje się być niezłym kolegą. W chwili, w której do tych dwojga dołącza także Maks, a Zula odkrywa w sobie przedziwne, bo magiczne, umiejętności (najbardziej zachwyciła mnie zdolność rozumienia zwierzęcej mowy), małe miasteczko okazuje się być niemalże rajską kra...