Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą tydzień z...

Niedzielnik nr 41

Dawno nie było "Niedzielnika". Mam jednak kilka rzeczy, o których chce napisać, a najwygodniej jest to zrobić w jednym wpisie. Poza tym, pisanie "Niedzielnika" z poranną kawą stojącą tuż obok, w najcichszym domu świata (wszystkie koty śpią) jest naprawdę doskonałym pomysłem na powolne wkraczanie w dzień. Z dużą dawką niepewności, co do tego, czy oglądanie "Życia Pi" nie będzie czasem zmarnowanym, zdecydowaliśmy się na film. I - nie żałuję. Przepiękne zdjęcia, opowieść na granicy jawy i snu, historia - znana mi przecież z książki - opowiedziana filmem, budziła we mnie wiele emocji. Serdecznie polecam. Kiedyś już pisałam na blogu o "Dziennikach" Marii Dąbrowskiej. To trzynastotomowe wydanie opublikowano w 300 zaledwie egzemplarzach, które rozdysponowano po bibliotekach. Obiecałam sobie (a czynię to przy Was, dla utrwalenia obietnicy), że przeczytam jeden tom na miesiąc. Publikacja nie zawiera przypisów, komentarzy, a edytorsko ...

Vera Ferra_Mikura. Zwierzyniec państwa Sztenglów.

Wydane przez Wydawnictwo Dwie Siostry Ania, Witek i ich rodzice lubią zwierzęta. Lubią i uważają ich obecność za tak oczywistą, że gdy w dniu urodzin Witka nieznajomy mężczyzna ofiaruje mu słonia, dzieci przyjmują zwierzę z radością. Słonia wkrótce zastępuje inne duże zwierze, a sąsiedzi wiedząc o pasji Sztenglów sugerują im, że rodzice wraz z dziećmi byliby szczęśliwsi mieszkając w miasteczku Gdzie Pieprz Rośnie.  "Zwierzyniec państwa Sztenglów" to humorystyczna opowiastka o ludziach ceniących towarzystwo zwierząt. Tekstowi towarzyszą ilustracje Jerzego Flisaka, co z pewnością zwiększa uczucia przyjemności płynącej z lektury. P.S. Dedykacja książki jest równie urocza co cała jej treść. Zobaczcie: 

Tydzień z Dongiem

8 maja Polska Sekcja IBBY ogłosi laureatów konkursu Nagroda DONGA 2011. Zainspirowana tym pomysłem postanowiłam poświęcić kilka dni na lekturę tych z nominowanych do nagrody książek, których jeszcze czytać nie miałam okazji. Te już przeczytane - linkuję. Do niektórych, niestety, nie mam dostępu, ale wymienię je zaznaczając na szaro - może ktoś będzie miał ochotę również czytać z Dongiem:-) Lista nominacji do Nagrody Donga: Nominacje jury dziecięcego Paweł Beręsewicz, Zawodowcy , il.Jona Jung, LITERATURA Iwona Chmielewska, Pamiętnik Blumki , il. Autorki, MEDIA RODZINA Peter Ekberg, Wielka księga młodego filozofa, il. Sven Nordqvist, tł. I. Kościelniak, CZARNA OWIECZKA Barbara Gawryluk, Mali bohaterowie , il. Joanna Olech, SKRZAT Kerstin Gier, Trylogia czasu, tł. A. Janiszewska, EGMONT  Joanna Jagiełło, Kawa z kardamonem , LITERATURA Eliza Piotrowska, Żółte kółka. Mam na imię Inna, il. Autorki, CZARNA OWIECZKA Ruta Sepetys, Szare śniegi Syberii, tł. ...

Konrad Lorenz. Rozmawiał z bydlątkami, ptakami i rybami.

Wydane przez Polski Instytut Wydawniczy Cóż za ciekawy człowiek! Jakież fascynujące życie prowadził! I jak pięknie opowiadał o zwierzętach! Te trzy wykrzykniki powinny Wam powiedzieć już wystarczająco dużo, by zacząć się rozglądać za książką. Poopowiadam jednak jeszcze trochę, by wzmóc Waszą ciekawość. Pierwszy rozdział traktuje o ciemnej stronie związków ludzko-zwierzęcych. Autor opisuje różne, mało przyjemne niespodzianki, na jakie gotowi musimy być decydując się na zaproszenie do naszych domów ptaków, ryb, psów, by jednak owe przestrogi skonkludować, że towarzystwo zwierząt nie jest li i jedynie przyczynkiem do doświadczeń naukowych, a czymś o wiele bardziej istotnym. Mieszkańcy akwarium, małe kawki, gęsi, orły, psy, chomiki są bohaterami historii opowiadanych przez Noblistę. Dociekliwe obserwacje pozwalały Lorenzowi na wiele, daleko idących, wniosków dotyczących sposobu funkcjonowania zwierząt w śordowisku naturalnym oraz środowisku na poły naturalnym, bo z obecnym w nim człowie...

John Maxwell Coetzee. Żywoty zwierząt.

Wydane przez Wydawnictwo Świat Książki Niewielka rozmiarami książka składa się z kilku części i niesie w sobie ogromne znaczenie. Pierwsza część - tożsama nazwą z tytułem książki - stanowi historię wykładu Elizabeth Costello i reperkusji po tymże wykładzie. Części kolejne to komentarze do "Żywotów zwierząt",  komentarze pięciorga znanych postaci. Elizabeth Costello przyjeżdża wygłosić wykład do wyższej szkoły, w której pracuje jej syn. O ile John milcząc byłby gotów zgodzić się z poglądami matki, to jego żona - Norma - krytykuje teściową i jej sposób na życie, widząc w tym, co słyszy z ust Elizabeth, czczą gadaninę, służącą jedynie temu by kontestować rzeczywistość dla kontestowania. A co czym mówi Elizabeth? Autor włożył w usta bohaterki wszelkie wątpliwości dotyczące tego, w jaki sposób człowiek traktuje zwierzę, w jaki sposób moglibyśmy zmienić owe relacje, gdybyśmy zadali sobie trud refleksji i potrafili spojrzeć na pewne rzeczy ostro i bez samooszukiwania. Kobieta po...

Temple Grandin, Catherine Johnson. Zrozumieć zwierzęta.

Wydane przez Wydawnictwo Media Rodzina Temple Grandin to instytucja. Nakręcono o niej film, o którym możecie poczytać tutaj i tutaj . Jak już o filmie poczytacie, to go raz dwa obejrzyjcie - jak na filmwebie oceniają obraz na 8.0, to musi to być dobra robota :-)) Grandin napisała w książce, że kocha zwierzęta, a najbardziej krowy. Jednocześnie współpracuje z przemysłem mięsnym, ustalając normy, wedle których muszą być prowadzone hodowle, sposób zabijania zwierząt itd. Do tego, choć trudno w to uwierzyć, nie jest wegetarianką. A współautorka książki, Catherine Johnson, stwierdza, że Grandin o zwierzętach wie chyba wszystko. Nie wiem, czy Grandin wie wszystko o zwierzętach, ale nie czytałam ani nie słyszałam nikogo, kto o zwierzętach wiedziałby choćby jedną dziesiątą tego, co wie Grandin. Autorka pisze o zwierzętach takie rzeczy, w które wręcz trudno uwierzyć, a wszystko to osadza w kontekście najnowszych badań naukowych i znakomicie wyjaśnia, tak, że nawet laik rozumie, o co cho...

Debata VII pod patronatem "Tygodnika Powszechnego". Teologia zwierząt

( źródło ) Doskonałym dopowiedzeniem mojego czytania książek o zwierzętach wydawała się być dyskusja pod patronatem Tygodnika Powszechnego i przywołująca tytuł opisanej już przeze mnie książki Andrew Linzey'a. Zaproszeni do dyskusji byli Zenon Kruczyński, prof. Dariusz Czaja, o. Stanisław Jaromi OFM Conv., Michał Olszewski, prof. Tadeusz Sławek, a spotkanie prowadził dr Grzegorz Jankowicz. Idąc do Kina Kosmos miałam nadzieję, że rozmowa będzie albo dotyczyła książki i praktycznych wniosków jakie możemy z niej wysnuć albo relacji człowiek - zwierzę z naciskiem na szacunek, a niekoniecznie z podkreślaniem religijnego kontekstu. Niestety - moje oczekiwania nie zostały zaspokojone. Dyskusja wędrowała opłotkami, meandrowała bez wyraźnego celu i, chwilami nawet, sensu, a paneliści prezentowali najróżniejszy poziom przygotowania do tematu (o intelektualnym nie będę się wypowiadała). O ile prof. Czaja wydawał się najbardziej zainteresowany i zorientowany w kwestii samej lektury, a także ...

Susannah Charleson. Tropem zaginionych.

Wydane przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia Bardzo ciekawa książka, której - ku mojemu zdumieniu - nie czyta się łatwo. Autorka, pilot z uprawnieniami, postanawia dołączyć do zespołu SAR (szukaj i ratuj), którego praca opiera się na zaufaniu wypracowany między ludźmi i psami. Pierwotnie Susannah uczy się przez obserwację, później zaczyna szukać psa dla siebie, a gdy już znajduje odpowiedniego szczeniaka decyduje się na to, by aktywniej włączyć się w pracę zespołu. Fascynujące są opisy codzienności z psem, którego, wychowywanego od szczeniaka, dorastanie obserwujemy wraz z narratorką. Patrzymy jak Puzzle reaguje na pozostałe psy mieszkające z autorką, jak z niesfornego szczeniaka zamienia się w uważnego, troskliwego i chętnego do pracy czworonoga. Równie interesujące jest to, w jaki sposób narratorka zmienia się pod wpływem Puzzle, jak baczną obserwatorką się okazuje, by móc właściwie pracować z psiakiem. Owa, wspomniana przeze mnie, trudność w czytaniu ma chyba podstawy w braku chron...

Esther Woolfson. Corvus. Życie wśród ptaków.

Wydane przez Wydawnictwo W.A.B. Lubię serię Biosfera i cieszy mnie każda kolejna ukazująca się w niej książka ( 1 ,  2 ,  3 ,  4 ). Najnowsza historia opowiada o ptakach - przede wszystkich krukowatych. Niewiele wiem o ptakach. Wszystko to, co przekazuje nam stereotypowe patrzenie na nie, nie zachęca do zainteresowaniem pierzastymi. Moje patrzenie na ptaki zmieniło się nieco po tym, jak przez jakiś czas odwiedzałam je jako wolontariuszka w ogrodzie zoologicznym. Zobaczyłam wówczas jak cieszą się z obecności opiekuna, jak zaczepiają, zachęcają do interakcji, nasłuchują słów jakie się do nich wypowiada i doskonale wiedzą, kiedy przyjdzie się do nich na dłużej, a kiedy tylko na czas krótki, wystarczający do szybkiego posprzątania i zapełnienia talerzy. Nabrałam szacunku do ptaków. Z zachwytem i olbrzymią fascynacją czytałam zapiski Esther Woolfson. Początki ptasiej historii zaczynają się od gołębnika i jego mieszkańców. Autorka cudnie pisze o tym, jak uczyła si...

Dr Nick Trout. Miłość to najlepsze lekarstwo.

Wydane przez Wydawnictwo Literackie To już drugie moje spotkanie z dr Nickiem Troutem i muszę przyznać, że jest ono równie udane jak pierwsze .   Jakże bowiem można inaczej niż z zachwytem potraktować książkę kogoś, kto już we wstępie pisze: Zasadniczo naszym celem zawodowym jest wzmacnianie i służenie miłości. [s. 8] W wydarzeniach opisywanych w "Miłość to najlepsze lekarstwo" doktor decyduje się, spośród wielu zwierząt z jakimi codziennie się spotyka, przedstawić nam dwa. Helen i Cleo stały się dla Trouta bardzo ważne. Relacje jakie łączyły psy z ich ludźmi, więź jaka nieoczekiwanie narodziła się także między nimi a doktorem, stała się czymś szalenie znaczącym w praktyce weterynaryjnej Autora. Trudno jest przedstawić książkę, w której opisane są tak silne więzi bez zdradzania treści, bez relacjonowania kolejnych etapów narastających zależności emocjonalnych. Ważne jednak, by wiedzieć, że to nie prawdziwie mądra historia, opowiadana z głębi serca, przez człowieka, który...

Tydzień z... książkami o zwierzętach.

Mam specjalną półkę na książki o zwierzętach. W zasadzie - półki, bo na jednej już się nie mieszczą. Trzymam na niej poradniki, wspomnienia, biografie, poezję, książki popularnonaukowe. Sumińska, Żabińska, Klimek i inni. Kot Simona, Trixie Koontza, zwierzyniec Durrella i najróżniejsze zwierzęce postacie, w tym koty ćwiczące jogę. Ów zbiorek jest tak niejednorodny, że jedynym czynnikiem łączącym może być tematyka. Książki sportretowane, a jakże na kocim drapaku, czekają już od dłuższego czasu na lekturę. Mam nadzieję, że ogłoszenie tego, że zabieram się do ich czytania zmobilizuje mnie. Nick Trout. Miłość to najlepsze lekarstwo. Temple Grandin. Zrozumieć zwierzęta. Tony Fitzjohn. Tańczący z lwami. Tristram Stuart. Bezkrwawa rewolucja. Historia wegetarianizmu od 1600 roku do czasów współczesnych. Erhard Oeser. Człowiek i pies. Historia przyjaźni. John Maxwell Coetzee. Żywoty zwierząt.  Temple Grandin. Zwierzęta czynią nas ludźmi. Przyznacie - lektury dość poważ...

Mika Waltari. Złotowłosa.

Wydane przez Państwowy Instytut Wydawniczy W tomie "Złotowłosa" zgromadzono cztery mikropowieści fascynującego fińskiego pisarza traktujące o różnych obliczach miłości. Tytułowa powieść opowiada historię młodej, pięknej kobiety, która wywodząc się ze rodziny o wątpliwych postawach etycznych. Ów kulturowy, czy moralny ciężar determinuje wybory Złotowłosej, jej zachowanie, dążenia, a wreszcie - czyny. Kobieta z ciemności zjawia się w pewnym gospodarstwie nie wiedząc skąd jest, kim jest, nie znając swojego imienia. Uciekając ze szpitala trafiła do domu starszego, samotnego mężczyzny wiedziona instynktem, a może mimowolna pamięcią. Początkowa złość mężczyzny zamienia się w sympatię, przerażenie i wreszcie zgodę na to, co dzieje się z nim i odwiedzająca go kobiet. W Zapachu kaliny ważną role odgrywają wspomnienia. Narrator gubi się między kobietą, którą ma przy sobie, a tą, która wyłania się ze starych listów, marzeń i wspomnień. Nie mogąc się uwolnić od dawnej miłości trac...

Mika Waltari. Błąd komisarza Palmu.

Wydane przez Wydawnictwo Literackie Ze smutkiem przyjęłam przeczytana gdzieś wiadomość o tym, że Mika Waltari napisał tylko trzy książki, których bohaterem jest komisarz Palmu. Póki co - przeczytałam drugą i jestem nią zauroczona tak samo, jak pierwszą .  Gdy do policji dociera informacja o nagłej śmierci bogatego i dość nietuzinkowego mężczyzny na miejsce wydarzeń jedzie Palmu z nieodłącznym Virta. W domu zmarłego znajduje się sporo osób, które - już po pierwszych rozmowach - wydaja się być żywotnie zainteresowane Bruno Rygseckiem i jego sposobem bycia.  Mimo psychologicznych tropów podsuwanych przez młodego policjanta komisarz twardo obstaje przy swoich przekonaniach i pogrąża się w wątkach niekoniecznie słusznych. Przy czytaniu prozy Mika Waltariego ważna jest treść, ale o wiele ważniejszy jest sposób w jaki pisarz przedstawia świat.  Ponury, szary poranek jesienny, samotny dom, tak porażająco cichy pośrodku wielkiego miasta, więdnące na rabatach kwiaty - wszystko ...

Mika Waltari. Chiński kot.

Wydane przez Wydawnictwo Bona Pewien młody kot mieszkający nieopodal Błękitnej Rzeki zasłyszał rozmowę Manda-rynów. Zdumiał go wielce przedmiot rozmowy, bo Manda-ryni opowiadali o państwach, które nie są Chinami, rzekach, które nie są Błękitną Rzeką i o wielu innych miejscach, które nie są miejscami znanymi bohaterowi opowieści. Kot zamyślił się i zatęsknił za nieznanym. A gdy dostrzegł statek zmierzający ku morzu wskoczył na niego i tym jednym skokiem wyruszył w długą, pełną przygód i pouczającą podróż. Interpretacji tej historii może być wiele. Pierwsza i najprostsza - to opowieść o podróżującym kocie.   Kolejna sugerować może, iż jest to literackie zobrazowanie przekonania, że dobrze jest wracać do domu. Trzecia i ta, która mnie odpowiada najbardziej, choć wydawać się może nadinterpretacją w kontekście tego, że "Chiński kot" jest książką dla dzieci, stanowić będzie metaforę życia ludzkiego.  Chiński kot, inteligentny i z natury skromny, dąży do zaspokojenia ciekawo...

Mika Waltari. Cztery zmierzchy.

Wydane przez Państwowy Instytut Wydawniczy "Cztery zmierzchy" to książka, która zmieści się do każdej torebki i do kieszeni marynarki. To książka, w której dobrze jest się zaczytać, z którą trudno się rozstać i która pochłania. Pewien mężczyzna, który niegdyś fabrykował gwoździe miał dobrą żonę, udaną córkę, która hodowała króliki, i wiernego psa, co nocami strzegł domu [s. 5]. Fabrykę porzucił, by pisać. Życie pisarza toczyło się powoli i jedynie ów przymus pisania, nachodzące go postacie z przyszłych książek sprawiały, że musiał znaleźć odosobnienie, by oderwać się od wszelkiej codzienności, by oddać się tylko pisaniu, a w zasadzie słuchaniu historii opowiadanych przez nawiedzających go Egipcjan i zapisywaniu tychże opowieści. Dziwna to książka. Niby biograficzne impresje, niby fabuła przedstawiająca pobyt pisarza na wsi, a to wszystko przeplecione rozmowami z kotem, obserwacjami popadającego w chorobę psychiczną psa, korespondencją z przyjaciółką, u której narrator p...

Tydzień z... Miką Waltarim

Stos książek do przedstawienia Wam rośnie niebotycznie, a ja zachłannie czytam, czytam i rozmyślam o tym, co warto i co mam chęć przeczytać. Efektem rozmyślania jest powrót do wewnątrzblogowej akcji "Tydzień z...". Cztery książki, cztery twarze Mika Waltarego? Nie będę ukrywała - dwie spośród widocznych na zdjęciu książek już czytałam, ale z przyjemnością wrócę do lektury. Dwie będą dla mnie wędrówką w nieznane i okazją do tego, by lepiej poznać autora.

Marlena de Blasi. Smaki południowej Italii. Smaki północnej Italii.

Wydane przez Wydawnictwo Literackie Książki kulinarne należą do tych, po które nie sięgam zbyt często. Jest jednak jedna - oprócz tych składających się tylko z doskonale opracowanych przepisów - a jest nią "Kuchnia Nel" inna od wszystkich i napisana tak, że czyta się ja jak powieść. To znaczy do teraz była jedna, a teraz, z chwilą kiedy trafiły do moich rąk książki Marleny de Blasi, są już trzy. Opowieści Maleny de Blasi mają charakter bardzo osobisty, bardzo smakowity, budzący tęsknotę za wędrówką i nowymi doznaniami wielozmysłowymi. Włoskie nazwy kolejnych potraw powodują dojmujące ssanie w żołądku; "Zuppa di Soffritto di Maiale" kryje zupę pomidorową z czerwonym winem i pikantną wieprzowiną, "Olive Nere e Verdi con Aglio Intero al Forno" to czarne i zielone oliwki pieczone z czosnkiem, a "Cialledd'alla alla Contadina" oznacza zupę chlebową. Przyznajcie - już samo czytanie określeń poszczególnych potraw powoduje, że zgłodnieliście. Wędr...

Debbie Macomber. Hotel na rozdrożu.

Wydane przez Wydawnictwo Mira Nieco zbłądziłam wędrując przez świat co spowodowało, że z przyjemnością zawędrowałam do Zatoki Cedrów, by tam odpocząć. Okazało się jednak, że miasteczko aż kipi od emocji, a ich śledzenie zapewnia relaks, ale nie uspokaja. Bo jakże się uspokoić, gdy dzieci decydują się wynająć detektywa, by sprawdził przeszłość ukochanego ich matki, gdy w pensjonacie słynącym z żurawinowych przysmaków zostaje zabity gość, a za pewnymi bohaterami książki wciąż ciągnie się wspomnienie z wojny w Korei. Gdy już zabrałam się za opisywanie swoich wrażeń i szukałam zdjęcia okładki znalazłam informację, że czytana przeze mnie książka jest kolejną z serii. Ta wiadomość nieco mnie zdumiała - bo "Hotel na rozdrożu" wydawał się zamkniętą całością, ale też i lekko wyciszyła moje obawy - czasami podczas lektury miałam wrażenie, że powinnam lepiej znać bohaterów powieści i podejrzewałam siebie o niefrasobliwość czytelniczą. Książka Debbie Macomber zapewni miłe popołudnie....

Christina Hachfeld-Tapukai. Niebo nad Maralal.

Wydane przez Wydawnictwo Telbit Przyznaję, że już minęło sporo czasu od kiedy podczas lektury czułam tak sprzeczne emocje, jak w czasie czytania historii Niemki, która postanowiła spędzać życie u boku wojownika Samburu. Autorka po śmierci swojego pierwszego męża, podczas wycieczki do Kenii spotyka mężczyznę, z którym z upływem dni czuje się coraz silniej związana. Kocha Lpetati, on kocha ją i nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, iż ona pochodzi z Europy, a on jest  wojownikiem jednego z żyjących na terenie Kenii plemion. Jeśli ta informacja nie uświadamia Wam całej grozy sytuacji, to warto dodać, że mężczyźni Samburu są wojownikami i nie pracują zarobkowo, bo to im nie przystoi, posiadanie majętnej białej kobiety jest czymś czego mężczyźni wzajemnie sobie zazdroszczą, że wśród Samburu wciąż dokonuje się obrzezywania kobiet, a za teraźniejszość (bo o przyszłości nikt nie myśli) rodziny odpowiada żeńska część rodziny. Fascynujące jest to, że Christina Hachf...

Tydzień z... podróżą dookoła świata

Przystępuję do zapowiadanego jeszcze przed świętami czytania tematycznego. Do zestawu pokazywanego Wam wcześniej dołączyłam trzy książki. Oczywiście ponownie uznaję, że "tydzień" ma znaczenie dowolnego przedziału czasowego ;-) Jeśli ktoś miałby chęć dołączyć i wędrować u siebie na blogu - proszę śmiało korzystać z pomysłu :-)