Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Witkiewicz

Magdalena Witkiewicz. Listy pełne marzeń.

  Należę do bogatego grona osób obserwujących profil Magdaleny Witkiewicz na Facebooku i czytam o jej życiu, kotach, rodzinnych perypetiach, dedlajnach. A potem trafia przed moje oczy jej książka i w głowie rodzi mi się pytanie - "jak?". W jaki sposób między pieczeniem chleba, odchowywaniem kocich osesków, dzierganiem chust i kupowaniem lodówki można wymyślić i spisać taką opowieść? Główną postacią powieści jest Maryla, kobieta zdecydowanie należąca do grona seniorów. I choć w pewnych kwestiach bywa miła, w innych apodyktyczna, to robi też coś co pewnego dnia sprawia, że do jej domu listonosz przynosi list, nietypowy. Z prokuratury. A potem wędrujemy w przeszłość, poznajemy Marylę znacznie młodszą i obserwując jej losy dowiadujemy się co sprawiło, że jest jaka jest, a do jej domu trafia całe mnóstwo listów z marzeniami. I dlaczego znaczna większość mieszkańców staje murem za nią wówczas, gdy ktoś próbuje wmówić organom ścigania, że starsza pani popełnia przestępstwa. Jestem ...

Magdalena Witkiewicz. Cześć, co słychać?

Przyznaję - sięgnęłam po tę książkę zwabiona reklamą ściśle związaną z wiekiem głównej bohaterki. Ów kryzys przejścia, brzmiący nieco mitycznie, zainteresował mnie na tyle, by zdecydować się na lekturę. I co? Magdalenie Witkiewicz, jak sądzę, na podstawie własnych refleksji, udało się włożyć w usta/myśli bohaterki sporo obserwacji czy przemyśleń związanych z wiekiem, które podzielam. Bo choć daleko mi od sytuacji w jakiej znajduje się Zuzanna, to czasami - tak jak ona - podglądam w mediach społecznościowych dawno nie widzianych znajomych. Sprawdzam, kto jak się zmienił, gdzie jest, czy otacza go rodzina, czy też zdjęcia prezentują singla w nieustającej zabawie polegającej na sprawdzaniu samego siebie - ile dam radę, co jeszcze mogę, na co mam siły i energię i co daje mi satysfakcję i adrenalinę. Znacie to? No właśnie... Fabuła powieści Cześć, co słychać miała dla mnie marginalne znaczenie. O wiele istotniejsze było to, co robiło się w głowie Zuzanny i jej rówieśników, gdy ...