Ocenianie, wybieranie tego, co najlepsze przychodzi mi z trudem. Każda rzecz poddana analizie wydaje mi się być odpowiednia, bądź nie, dla mnie, ale jednocześnie odpowiednia, bądź nie, dla kogoś innego. I cóż zrobić jeśli polecę coś lub zganię, a przez to ktoś się zniechęci? Nie cierpię na megalomanię, ale czuję na sobie odpowiedzialność wynikająca z zaufania jakim mnie darzycie i długich lat pisania. Zatem, nieco eksperymentalnie i bez obietnic, że będę to powtarzała prezentuję poniżej - w kolejności chronologicznej - książki, które w szczególny sposób przyciągnęły moją uwagę w pierwszej połowie 2016 roku. Astrid Lindgren. Dzienniki z lat wojny 1939-1945. Chris Crowley, Henry S. Lodge. Bądź młodsza za rok. Jan Karon. Blisko i bezpiecznie. Karen Joy Fowler. Nie posiadamy się ze szczęścia. Jo Walton. Podwójne życie Pat. Agnieszka Tyszka. Nienia z Zielonego Marzenia. Lato Nieni.
O czytaniu, książkach, pisaniu. O tym co warto i z kim poczytać. O zwierzakach, bez których dom staje się nudny. O życiu, po prostu:)