Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lindgren

Eksperymentalnie, czyli ważne książki

Ocenianie, wybieranie tego, co najlepsze przychodzi mi z trudem. Każda rzecz poddana analizie wydaje mi się być odpowiednia, bądź nie, dla mnie, ale jednocześnie odpowiednia, bądź nie, dla kogoś innego. I cóż zrobić jeśli polecę coś lub zganię, a przez to ktoś się zniechęci? Nie cierpię na megalomanię, ale czuję na sobie odpowiedzialność wynikająca z zaufania jakim mnie darzycie i długich lat pisania. Zatem, nieco eksperymentalnie i bez obietnic, że będę to powtarzała prezentuję poniżej - w kolejności chronologicznej - książki, które w szczególny sposób przyciągnęły moją uwagę w pierwszej połowie 2016 roku.  Astrid Lindgren. Dzienniki z lat wojny 1939-1945. Chris Crowley, Henry S. Lodge. Bądź młodsza za rok. Jan Karon. Blisko i bezpiecznie. Karen Joy Fowler. Nie posiadamy się ze szczęścia. Jo Walton. Podwójne życie Pat. Agnieszka Tyszka. Nienia z Zielonego Marzenia. Lato Nieni. 

Astrid Lindgren. Dzienniki z lat wojny 1939-1945.

Niemcy najbardziej ze wszystkiego przypominają złośliwą bestię, która w równych odstępach czasu wypada ze swej nory, żeby rzucić się na nową ofiarę. Musi być jakiś feler w narodzie, który mniej więcej co 20 lat sprawia, że całą niemal ludzkość ma przeciwko sobie. [s. 53] Zapiski wojenne Astrid Lindgren zaczynają się 1 września 1939, a kończą w pierwszym dniu 1946 roku. Fascynuje w nich to, że autorka skupia się głównie na doniesieniach wojennych, na międzynarodowej polityce, na ruchach wojsk, spotkaniach przywódców, a dopiero po tym, gdy już opisze Wielką Historię, zaczyna dzielić się prywatnymi refleksjami na temat racjonowania żywności, kolejnych urodzin córki, czy rozłąki z mężem.  Brak tu patosu, brak usprawiedliwiania Szwecji jako tej części świata, w której wciąż można jeść tort na urodziny, a na święta szynkę i nóżki w galarecie. Ale jednocześnie są dość szczegółowe zapisy o konflikcie rosyjsko-fińskim, o torpedowanych statkach, o katyńskich morderstwach i o tym...

Książki roku i kalendarz dla Was

Rzadko robię podsumowania, ale w tym roku czuję taką potrzebę. Korzystając z podpowiedzi facebookowych albumów , do których co miesiąc wrzucam zdjęcia tego co przeczytałam, wysłuchałam lub co obejrzałam, wybrałam tytuły dla mnie ważne w kończącym się roku. Ważne w tym kontekście ma dość pojemne znaczenie, ale o tym poniżej. Mniej to książka, o której było głośno. Bardzo głośno. Bo jakże pokazać obcym swój portfel, przyznać się do marnotrawienie pieniędzy, do wydawania ich nierozsądnie i ponad miarę lub pokazać światu swoją biedę wynikającą albo z nieumiejętności gospodarowania tym, co mamy, albo z niewystarczających środków na życie? Jak przeprowadzić publiczną wiwisekcję wydatków, gdy gdzieś w najgłębszych zakamarkach umysłu przechowujemy świadomość, że zakupy są nagrodą/pocieszeniem/nałogiem? Marcie Sapale udało się znaleźć rozmówców chętnych do udziału w projekcie, a efekt wielu osobom - sądząc po recenzjach - dał do myślenia. Tetrus to powieść. Jednak postacie w nie...

Astrid Lindgren. Ronja, córka zbójnika.

Wstyd się przyznać, ale nie pamiętam już ile lat minęło od mojego ostatniego spotkania z Ronją. Jednak bez względu na to, jak duży dystans czasowy dzieli mnie od tego dnia, w historię córki zbójnika wkroczyłam zdumiewająco łatwo. Choć może nie powinnam się temu dziwić? Wszak powieści Astrid Lindgren mają ową magiczną właściwość, że porywają serca bez względu na ich, owych serc, wiek. W Zamku Mattisa, w pewien wietrzny dzień, przychodzi na świat córka herszta. Wychowywana między zbójeckimi kamratami pierwotnie uważa, że kamienna sala jest cały światem. Gdy stała się nieco starsza i przyszedł czas, by wyruszyła poznawać samodzielnie świat poza Zamkiem usłyszała od ojca bodajże najpiękniejsze rady, jakie ojciec może dać swojemu dziecku: - Uważaj na Wietrzydła, Szaruchy i zbójców Borki. - A jak poznam, że to są Wietrzydła, Szaruchy i zbójcy Borki? - zapytała Ronja. - Zauważysz - odparł Mattis. - Aha - powiedziała Rojna. - I uważaj, żeby nie zablądzić w lesie - ciągną Mattis. -...

Audiobooki dla młodszych (choć nie tylko)

Astrid Lindgren. Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku? Tata Melkerson i jego czwórka dzieci pewnego roku przybywają na wyspę Saltkrakan na wakacje. Wynajmują podniszczoną nieco Zagrodę Stolarza i całymi sobą cieszą się wypoczynkiem i doskonałą, przyjazną atmosferą panującą na wyspie. Przez stałych mieszkańców Saltkrakan przyjęci są bardzo życzliwie, a ze szczególnym zainteresowaniem wita ich Tjorven, nieco samotna i bardzo zainteresowana wszystkim kilkuletnia dziewczynka. Towarzyszy jej oddany i tchnący spokojem bernardyn, Bosman. Dwie starsze siostry Tjorven błyskawicznie zaprzyjaźniają się z Johanem i Niklasem, Pelle - najmłodszy z Melkersonów - mnóstwo czasu spędza z dziewczynką i jej psem, a Malin, najstarsza córka roztargnionego pisarza, matkuje rodzinie i zaprzyjaźnionym dzieciakom oraz prowadzi gospodarstwo, co wcale nie przeszkadza jej  w umawianiu się na randki. Nie wiem jak to się stało, że w dzieciństwie przeczytałam "Dzieci z Byllerbyn", a ominęłam h...