Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ekologia

Bartłomiej Świderski, Anna na tropie tygrysa.

Zaskakujący tytuł, prawda? Treść też - wszak bohaterką historii Bartłomieja Świderskiego jest dziewięcioletnia Anna mieszkająca tuż obok dużego miasta w Polsce. To skąd niby tygrys? Dziewczynka pochłania książki. Marzy o lesie, przyrodzie, przygodach, niesamowitych wydarzeniach wartych opowieści. Jej tata jest realistą, wystrzega się marzeń, nie pozwala wchodzić do lasu i wciąż powtarza racjonalne argumenty za tym, że życie córki pozbawione fantazjowania będzie lepsze. W efekcie Anna była czterolistną koniczyną: dziewięciolatka, która wolała księgarnię od cukierni i las od galerii handlowej. /s.11/ I pewnego dnia pojawia się tygrys, Anna wyrusza na wyprawę, a jej tata zmuszony jest pokonać zadawnione lęki i obawy, by wyruszyć na ratunek córce. Ile warte są marzenia i czy czasami nasza wyobraźnia nie podpowiada nam rozwiązań bardziej optymistycznych niż jest to możliwe? Na takie pytania odpowiada bohaterką książki, ale oprócz tego wykazuje się wielkim hartem ducha stając w obronie zwi...

Marta Sapała. Na marne / Miesięcznik znak nr 776

Marta Sapała jesienią odwiedziła bibliotekę, a ja - przyznaję ze wstydem - po jej książkę sięgnęłam dopiero teraz. Zgodnie jednak z moją teorią głoszącą, że książki czytamy w korelacji z potrzebami - czas na lekturę jest idealny. Najwyraźniej właśnie teraz miałam czytać o tym jak wielka jest skala tego, co marnujemy. A marnujemy głównie jedzenie. Na marne obudziło we mnie sporo emocji. To książka, z której nie tyle poznałam liczby i dane statystyczne, ale w której skonfrontowałam się z własnymi zakupami i tym, co wyrzucam do śmietnika. Zrobiłam też przy okazji rachunek sumienia dotyczący tego, jak gospodaruję, jaki mam styl tzw. prowadzenia kuchni, w jaki sposób zarządzam dobrami w domu. I choć nie jestem przekonana, czy chciałabym robić sobie chipsy z obierek po marchewce i ziemniakach, to wiem, że w moim domu naprawdę niewiele się marnuje.  Miesięcznik Znak , który tu przywołuję, jest w pewnym zakresie komplementarny z tym o czym pisze Marta Sapała. Co więcej, w...

Dla dzieciaków (40)

Reeli Reinaus, Żona dla taty! Kaisę wychowuje tata, bo jej mama zmarła dawno temu. Jest im we dwoje dobrze, poukładali sobie świat, gdy nagle tata pyta, czy córka nie miałaby nic przeciwko, gdyby on się ożenił. Kaisa już, oczyma wyobraźni, widzi przyjęcie ślubne, ale zostaje sprowadzona na ziemię - tata jeszcze nie ma wybranki, rozważą dopiero rozpoczęcie poszukiwań. Córka postanawia go w tym wspierać i - dzięki przyjaciółce, której mama wciąż szuka tego właściwego mężczyzny - doradza mu jak poznawać kobiety, jak rozmawiać na randkach i która z kandydatek będzie idealną żoną dla niego oraz idealną macochą dla niej. Świetna, ucząca otwartości i szczerości książka. Piękny przykład zdrowych relacji ojca i córki, jeszcze piękniejszy przegląd typów kobiecych. Polecam serdecznie. [3 lutego Wydawnictwo Widnokrąg odwiedzi Bibliotekę (wraz z Wydawnictwem Dwie Siostry) - zapraszam na spotkanie - KLIK ] Gordon Korman, Nienauczalni Kiana na czas jakiś przeprowadza się ...

Tara Button Masz wszystko, czego potrzebujesz.

Czytałam tę książkę z dala od własnego mieszkania i w myślach filtrowałam jego zawartość pod kątem tego, o czym pisze Tara Button. Czytałam i przekonywałam się jakie błędy popełniam kupując i jakich udaje mi się uniknąć. Jednak to nie jest książka tylko o kupowaniu. To książka o tym jak zostajemy zmanipulowani i jak możemy sobie z tym radzić, o tym jak świadomie planować swoje życie i otoczenie. Czy wiedzieliście, że do 1924 roku producentom żarówek zależało, aby były one jak najdłużej niezawodne? I dopiero w tamtym czasie uświadomiono sobie, że długo świecąca żarówka to mniejszy zysk dla producenta, więc - nie muszą one funkcjonować aż tak długo? Znacie pojęcia planowanego i psychologicznego postarzania? To drugie doskonale oddaje wypowiedź projektanta General Motors, Harleya Earla, który w 1955 roku powiedział: „Naszym zadaniem jest przyspieszyć  postarzanie. W 1934 roku przeciętny użytkownik samochodu wymieniał auto co pięć lat; obecnie robi to co dwa. Kiedy skrócimy ten...

Stanisław Jaromi. Idea franciszkańska.

Na publikacje o. Stanisława Jaromiego natykam się już od pewnego czasu, bo też trudno - pozostając w środowisku tematycznie skupionym wokół działań ekologicznych - ominąć franciszkanina przypominającego o należnej naturze trosce z naszej strony. I choć przemyślenia po zetknięciu się z jego książkami mam najróżniejsze, z dużą ciekawością sięgnęłam po coś, co mogę bez wahania nazwać krótkim przewodnikiem po tym, o co chodzi z tym św. Franciszkiem i jego naukami; również we współczesnym, zmieniającym się świecie. Ale, od razu zastrzegam, to, iż poradnik jest krótki nie jest jednoznaczne z tym, że jest nierzetelny. Wręcz przeciwnie - ojciec Jaromi traktuje temat dokładnie, wyczerpująco i zrozumiale. Książka podzielona jest na pięć głównych rozdziałów. Franciszkańska idea 1.0 opowiada o czasach świętego Franciszka i kształtowania się franciszkańskiego patrzenia na świat. Franciszkańska idea 2.0  przedstawia renesans myśli franciszkańskiej, który pojawił się na ziemiach polskich...