Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Piasecki

Ulubione serie, czyli...

wpis, do którego zainspirowała mnie Karolina z bloga Zwiedzam wszechświat . Istnieją książki, do których zawsze wracam z przyjemnością. Joanna Chmielewska, Lucy Maud Montgomery, Agatha Christie, Gerald Durrell to autorzy podręczni i blisko serca. To ich książki ratują mnie podczas czytelniczej niemocy, po ich powieści sięgam, gdy jestem tak zmęczona, że nie mam siły skupić się na niczym, co musiałabym zapamiętywać. Ich opowieści niczym ciepłe, przyjemne w dotyku swetrzysko opatulają słowami, a ich największą mocą jest to, że są. Wśród wielu przeczytanych przeze mnie książek trafiłam jednak na takie, które - zostawiwszy niezatarty ślad w moim czytelniczym życiu - są mi bliskie, ale nie aż TAK bliskie, jak te wspomniane wcześniej. Darzę ich Autorów wyjątkową estymą, bohaterów znam i traktuję jak własnych znajomych oraz emocjonuję się przy każdym z nimi spotkaniu. James Herriot i jego zapiski początkującego (i coraz bardziej doświadczonego) weterynarza. Napisane z olbrzymim poc...

Sergiusz Piasecki. Siedem pigułek Lucyfera.

Lubię pisanie Piaseckiego. Najbardziej chyba podoba mi się "Żywot człowieka rozbrojonego", choć dużym semtymentem darzę również "Kochanków Wielkiej Niedźwiedzicy" i "Bogom nocy równych". Piasecki swoim awanturniczym sposobem życia przypomina bohaterów Dzikiego Zachodu, ot choćby tych z "Siedmiu wspaniałych".   Przygody diabła Marka przeczytałam kolejny już raz. Czasami mam wrażenie, że to jedna z mniej znanych powieści pisarza, że percepcja średnio czytających zatrzymuje się na "Zapiskach oficera Armii Czerwonej". A szkoda... Pigułki Lucyfera są wyposażeniem na ziemskie życia diabła, który zasnął na służbie, nie dopilnował ognia pod kadziami z Neronem, Hitlerem i innymi, i którego za karę zesłano na rok do Polski. Polski powojennej, odporządkowywującej się bratniej radzieckiej pomocy. Diabel Marek staje się bimbrownikiem, szabrownikiem, pisarzem i dygnitarzem. I wciąż nie może pojąć dlaczego Polacy nie cieszą się z pomocy ZSRR, dlaczego...