Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Grzegorzewska

Gaja Grzegorzewska. Grób.

Wydane przez Wydawnictwo EMG Gdybym mała podać racjonalne powody sympatii jaką odczuwam do Julii Dobrowolskiej, bohaterki książek Gai Grzegorzewskiej, byłoby mi trudno. Mogłabym czynić próby analizy, dostrzegać niegrzeczność tam gdzie ja jestem grzeczna, ale po co... Lubię Julię i już. Jeden z krakowskich cmentarzy staje się miejscem odrażającej i zagadkowej zbrodni. Z grobów znikają zwłoki. Julia przypadkowo znajduje się w odpowiednim miejscu i jest w stanie przekazać swojemu byłemu kochankowi ważne informacje. Ku niechęci współpracownika Aarona Julia domaga się wiadomości o prowadzonym śledztwie. Jednocześnie kobieta zostaje zatrudniona do wyjaśnienia sprawy rodzinnej przez lokalnego biznesmena mającego - jak wieść niesie - wiele wspólnego z nielegalnymi działaniami. Julia angażując się w obydwie sprawy zmuszona jest do tego, by mentalnie wrócić nastoletnich czasów. Musi także stanąć twarzą w twarz z przeszłością. Powieść "Grób" pokazuje bohaterkę, która o...

Gaja Grzegorzewska. Topielica.

Wydane przez Wydawnictwo EMG Bardzo lubię Julię Dobrowolską powołaną do życia na kartach powieści Gai Grzegorzewskiej. Bywa dość nieobliczalna, rozhulana, perfekcyjna w pracy no i posiada zdolność, której ja nigdy posiadać nie będę (czego nie żałuję) - rozpoznawania marki ubrania czy dodatków typu torebka oraz określenia ceny tychże po niemalże jednym spojrzeniu na osobę noszącą owe ubrania/dodatki. Pani detektyw daje się namówić dawnemu współpracownikowi, Wiktorowi, na wspólny wyjazd na Mazury. Obydwoje lubią luksus i tak zwane odpowiednie warunki, jednak na pozór wbrew własnym potrzebom Julia decyduje się dołączyć do żeglarskiej ekipy Aarona (byłego kochanka Julii i Wiktora) i jego narzeczonej. Wiktor zostaje w Gołębiewskim;)  Mazury okazują się nie być li i jedynie oazą spokoju, czy nawet miejscem, gdzie można się dobrze zabawić. Popełniona przed kilkunastu laty zbrodnia przywołuje na mazurskie jeziora sprawcę oraz rodzinę ofiary. Koszmar trwa, a Julia dąży do ...

Marcin Świetlicki, Gaja Grzegorzewska, Irek Grin. Orchidea.

Wydane przez Wydawnictwo EMG Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej podręczniki do danej klasy były co roku te same. Co więcej – jeśli ktoś nie upierał się, że musi je mieć pachnące nowością, mógł pożyczyć książki ze szkoły we wrześniu i oddać je w czerwcu. Trzeba było się jednak wówczas liczyć z tym, że teksty w podręczniku będą skomentowane mądrością starszych roczników, a postacie na fotografiach albo będą głosiły jakieś dość nieoczekiwane jak na siebie hasła albo przynajmniej zostaną ozdobione w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że ów ozdabiacz miał wysoce rozwinięte poczucie humoru. Skąd ten przydługi wstęp? Otóż stąd, że książka trojga pisarzy przypomina mi owe podręczniki, a już na pewno przypomina mi owe podkolorowane fotografie. Znamienici Autorzy wrzucili na karty powieści wszelkie stereotypowie poglądy na temat tego, co detektyw powinien, jak powinien zachowywać się policjant, czym zajmować winni się źli ludzie i jak toczyć ma się śledztwo, by zaspokoić gusty czyteln...

Gaja Grzegorzewska. Żniwiarz.

Wydane przez Wydawnictwo EMG We wsi spokojnej, choć chyba nie wesołej na opustoszałej drodze między polami kukurydzy Żniwiarz zabił młodą kobietę. Odebrał jej życie i nieco godności jej ciału – pozostawił ją bez głowy. Śledztwo prowadzi policja, we wsi pojawia się natrętny Bergen – prowadzący program kryminalny oraz wynajęta przez matkę ofiary cud urody pani detektyw. Każdy z poszukujących bada zależności małej wiejskiej społeczności próbując zrozumieć kto i dlaczego zabił dziewczynę. Policjant, producent telewizyjny i detektyw zatajają przed sobą nawzajem własne odkrycia, gdyż – dość nieoczekiwanie – śledztwo nabrało cech rywalizacji. Związki pomiędzy śledzącymi podsycają jedynie ową zagadkowość. Julia, bohaterka czytanej przeze mnie powieści „ Noc z czwartku na niedzielę”, jest w „Żniwiarzu” łagodniejsza niż w kolejnej (chronologicznie) powieści, co zdaje się być właściwsze ze względu na miejsce osadzenia akcji powieści. I choć nie można jej zarzucić naiwności nieco roz...

Gaja Grzegorzewska. Noc z czwartku na niedzielę.

Wydane przez Wydawnictwo EMG Życie klubów dyskotekowych/nocnych jest mi życiem zupełnie obcym. A jeśli Gaja Grzegorzewska wzorowała się pisząc książkę na tym jak wygląda takie życie, to nieobcym nie stanie mi się nigdy. Julia Dobrowolska pracuje w telewizji. Jest dodatkiem do mężczyzny grającego w programie detektywistycznym główna rolę. Dodatkiem, który ma wyglądać i tak funkcjonować w świetle kamery, by widzowie byli przekonani, że to Wiktor jest tu gwiazdą. Poza planem filmowym jest inaczej – szef Julii jest elokwentny i skupia na sobie uwagę, ale to Julia znajduje rozwiązania zagadek, które próbują rozwikłać. Pewnego wieczoru Julia odbiera telefon od siostry, która donosi, że w najmodniejszych klubie nocnym Krakowa popełniono morderstwo, a ona była jego świadkiem. Obydwoje telewizyjni detektywi czym prędzej jadą na miejsce zbrodni, które to miejsce okazuje się być własnością brata ich wspólnego kochanka Aarona. Bardzo podoba mi się refleksyjność Julii. Wyglądająca jak lafiryn...