Na wieść, że nadchodzi Efekt pandy uśmiechnęłam się całą sobą. Jest mi w życiu dobrze i cudnie, robię rzeczy, które lubię, ale dodatkowa dawka śmiechu przyda się zawsze, prawda? A tego, że Marta Kisiel zapewni mi w swojej powieści sporo radości, byłam pewna. Myliłam się? Mama Tereski Trawny, od lat mieszkająca we Francji, odwiedzała córkę rzadko i gwałtownie. Pojawiała się, brylowała żonglując trzema językami - polskim, rosyjskim i francuskim - używanymi naprzemiennie i bez żadnego uporządkowania, po czym znikała odlatując do męża. Tym razem - choć nieświadoma tego jeszcze Tereska nastawiała się na ponowną błyskawiczną wizytę (wizytację?) - miało być inaczej. Briżit postanowiła zabrać córę i wnuczkę do SPA. Skoro jednak w domu Trawnych obecna była także i mama Andrzeja, to i Mira wyruszyła do Dierżążni-Zdrój, by zażywać relaksu. I Pindzia, rzecz jasna też. Cztery kobiety w różnym wieku i na różnych poziomie doświadczeń życiowych w niewielkim apartamencie. Trzy z nich ze wspólnym...
O czytaniu, książkach, pisaniu. O tym co warto i z kim poczytać. O zwierzakach, bez których dom staje się nudny. O życiu, po prostu:)