Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lessing

Doris Lessing. Mężczyzna i dwie kobiety.

Wydane przez Państwowy Instytut Wydawniczy Kolejne spotkanie z Doris Lessing odkryło przede mną inne obszary jej twórczości. I choć opowiadania są narracyjnie szalenie podobne do „Piątego dziecka” czy „Podróży Bena” , wyłania się z nich inna, niż tam, postać kobiety. Kobiety w opowiadaniach są neurotyczne, owładnięte wyższą koniecznością, poddające się życiu bezwładnie lub walczące w imię sobie wiadomych racji z rzeczywistością, stereotypami, pustką bądź depresją. Brakuje im happy endu, ale wciąż niosą wysoko uniesioną głowę, jakby bawiły się całym tym egzystencjalnym szumem i znajdowały w owej zabawie siłę. Trudno wybrać mi z całego tomu opowiadania, które szczególnie poruszają. W każdym z nich jest coś, co przyciągnęło moją uwagę i zahaczyło myśli. „Anglia przeciw Anglii” opowiada o różnicach kulturowych wywodzących się z różnic społecznych. Młody mężczyzna, na wykształcenie którego składa się cała rodzina, z upływem lat studiów czuje narastającą presję – zaczyna ona wpływać na jego ...

Doris Lessing. O kotach.

Jeśli usiądziesz blisko kota, który cię dobrze zna i położysz na nim dłoń, próbując dostosować się do rytuałów jego życia, tak różnych od naszych, uniesie czasem głowę i pozdrowi cię miękkim, zupełnie, wyjątkowym dźwiękiem. Daje w ten sposób do zrozumienia, że wie o twojej próbie przeniknięcia do jego egzystencji. Znalazłszy właściwe tło - na przyjkład żółty dywan czy błękitną poduszkę - drapowała się na wznak z podwiniętymi łapkami i odrzuconym w tył łebkiem, po czym przewracała się wolno, demonstrując wszem wobec kremowy brzuszek poznaczony delikatnymi, ciemnymi centkami jak u dalekiej kuzynki leoparda. Kociak. Maleńkie żywe stworzonko w swojej transparentnej powłoczce, upaprane nieczystościami z porodu. Dziesięć minut później - mokre, ale czyste, przyssane do cycka. Po następnych dziesięciu dniach - miniaturowy strzęp futerka o mętnych jeszcze śpelkach otwiera pyszczek i mężnie syczy na pochylonego nad nim olbrzyma. W naturalnym środowisku w tym momencie, potwierdziłby swoją dzikoś...

Doris Lessing. Pamiętnik przetrwania.

Zachwyciłam się pisaniem noblistki po "Podróży Bena". W tym zachwycie sięgnęłam też po "Pamiętnik..." I przyznam szczerze, rozczarowałam się nieco, choć pewnie owo rozczarowanie wynika z mojego nie dość wysublimowanego czytelnictwa. Jest czas nazywany zaniepokojeniem. Narratorka opowiada nam o tym czasie, ale opowiada też o tym, co działo się później. Sama mieszka w bloku, na parterze i posiada zdolnośc przenikania ścian, za którymi to ścianami widzi inny czas, inne życie, inną przestrzeń. Pewnego dnia u kobiety zjawia się mężczyzna z dziewczynką i żółtym stworzeniem. Emily (tak miała na imię dziewczynka) zostaje u kobiety, mężczyzna odchodzi. Od tego momentu kobieta dzieli swoje życie z Emily i jej kotopsem, traktując ich obecnośc jako dar. Obserwuje dorastanie dziewczyny, jej wkraczanie w świat poza domem, jej przepoczwarzanie się z dziecka w nastolatkę. Tyle doczytałam. Męczy mnie obłość otoczenia. Brak konkretów. Niedopowiedzenie. Czytam i co chwila łapię się na...

Doris Lessing. Piąte dziecko.

Hariett i David pobierają się i planują stworzyć dużą, szczęśliwą rodzinę. Przy pomocy ojca Davida kupują duży dom czyniąc do jednocześnie miejscem rodzinnych spotkań. Krewni spędzają u nich Boże Narodzenie, Wielkanoc, wakacje. Hariett rodzi dzieci, David pracuje. Na świat przychodzi Łukasz, Helena, Janeczka i Paweł. Rodzice, nieco pod naciskiem krewnych, a nieco z rozsądku, postanawiają na kilka lat odłożyć powiększanie rodziny. Jednak Hariett zachodzi w ciążę a czas oczekiwania na dziecko jest dla niej czasem niepokoju. Dziecko jest nadzwyczaj silne, sprawia jej ból. Spacerując, chodząc, biegając po wiejskich drogach, wyobrażała sobie, że bierze duży kuchenny nóż, rozcina brzuch, wyjmuje dziecko - a kiedy w końcu popatrzą na siebie po tej długiej walce na oślep, co Harriet zobaczy? Przyjście na świat Bena zapoczątkowało rozpadanie się rodziny. Ben okazał się niepodobny do innych dzieci. Silny, z dużymi pokładami agresji sprawiał, że rodzeństwo obawiało się go i unikało jego towarzyst...