Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Akunin

Borys Akunin. Pelagia i czerwony kogut.

Wydane przez Wydawnictwo Noir Sur Blanc Zanim zabrałam się do lektury ostatniego z serii Kryminału Prowincjonalnego ułyszłam, że jest to najsłabsza książka trylogii. Zgadzam się - jest ona najsłabsza pod względem kryminalnym. Akunin w "Pelagii i czerwonym kogucie" przedstawia nam cała plejadę wyznań, odsłania mechanizmy rządzące polityką, a opierające się na religii, kusi nas opowieścią o ponownym nadejściu Mesjasza. Brakuje w tym tomie frywolności poprzednich tomów; zamiast niej otrzymujemy spory ładunek zagadnień do rozważenia. Pelagia wyruszając do Ziemi Świętej podążała tropem proroka zwanego Manjułą. Na drodze swej wędrówki spotkała mieszkańców Sodomy, Żydów chcących utworzyć komunę na żyznych ziemiach biblijnych, prostaczków idących do Jerozolimy na klęczkach, Arabów utyskujących na Żydów i walecznych Czerkasów. Autor pisze o homoseksualizmie, o istocie ślubów zakonnych, o wielożeństwie. Dotyka bez wahania sfer intymnych życia człowieka, a wszystko to czyni w sposób wyw...

Borys Akunin. Pelagia i czarny mnich.

Wydane przez Wydawnictwo Noir sur Blanc W Nowym Araracie istnieje potężny monastyr. Na jednej z wysp obelwającego miasteczko jeziora udadowiła się wyspa, a na niej Pustelnia Wasiliskowa, gdzie żywot pustelniczy wiodą mnisi zakonni tuż przed śmiercią. Mnichów i pątników zaczyna straszyć postać surowego, odzianego w czarny habit mnicha, nakazująca opuścić pustelnię i nie zbliżać się do wyspy. Poproszony o pomoc biskup Mitrfaniusz wysyła swoich zaufanych ludzi - kancelistę, policjanta i prokuratora. Każdemu z mężczyzn przydarza się nieszczęście. Siostra Pelagia na próżno namawia biskupa, by powierzył jej misję. Podoba mi sie język powieści Akunina, lubię przekomarzania, dysputy jakie wiodą Mitrofaniusz z Pelagią. Autor  ciekawie przedstwia opozycję kobiet i mężczyzn; znać w tym duże poczucie humoru. Interesujący był ogląd Siostry na Nowy Ararat, na miasto męskie. Cała powieść wydaje mi się bitwą, no może potyczką, pierwiastka żeńskiego z męskim. Potyczką przedstawioną nader plastycznie, b...

Borys Akunin. Pelagia i biały buldog.

Wydane przez Wydawnictwo Noir Sur Blanc Nie da się nie polubić mniszki Pelagii i wielebnego Mitrofaniusza:) Karty powieści osadzają ich w XIX-wiecznym Zawołżu, a czytelnikom dają posmak carskiej Rosji, tej żyjącej z rozmachem, bogactwem i prowincją, która świetnie sobie radzi bez zła nadciągającego ze stolicy. Biskup oddelegowuje czernicę do pozornie banalnej sprawy - rudowłosa zakonnica ma odszukać tego, kto chce zabić jego ciotkę poprzez zabicie jej ukochanych psów, białych buldogów. Ale czy śmierć psów jest środkiem do pozbawienia życia ciotki? A może chodzi tu o inną śmierć? Pelagia przypomina mi pewną Siostrę M. Żywiołową, rudowłosą, wiecznie gdzieś zajętą i pełną energii. Może znana mi Siostra M. nie rozwiązywała zagadek kryminalnych, ale i bez tego miała mnóstwo na głowie. Drugim elementem przykuwającym moją szczególną uwagę i sprawiającym, że uśmiechałam się do autora bardzo szeroko, są wykłady na tematy polityczno-gospodarcze jakie biskup Mitrofaniusz wygłosił młodemu gubernat...

Boris Akunin. Książka dla dzieci.

Bohater powieści to moskiewski piątoklasista z oparatem ortodontycznym na zębach, uczeń szkoły z profilu matematyczno-przyrodniczym z zamiłowaniem do nauk humanistycznych. Jedno wyróznia go spośród innych młodych ludzi - jest prawnukiem Erasta Pietrowicza Fandorina. I na więzach krwi opiera się historia. W domu Fandorinów pojawia się daleki powinowaty, który prosi, aby chłopiec poprzez chronodziurę przeszedł do roku 1914 i tam odnalazł Złote Jabłko, przyniósł je do współczesności i tym samym odkupił błąd popełniony w XI wieku przez protoplastę rodu, Theo Krzyżowca. Chłopiec zgadza się (bo cóż to by był za chłopiec, który odmówiłby przygodzie) i wyposażony w supernowoczesny komputer znika w przeszłości. Trafia, tak jak należy, do roku 1914, ale musi z niego uciekać i znajduje się w Rosji w 1605, w czasie, gdy umiera Borys Godunow. Opowiastka. Miła w czytaniu. Przypomniało mi to "Godzinę pąsowej róży" i "Małgosię kontra Małgosię".