Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą literaturoznawstwo

Krystyna Bednarska-Ruszajowa. Biblioteki w literaturze polskiej.

Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego Gdyby ktoś zwabiony tytułem zastanawiał się, czy książka o tym, jak w literaturze polskiej opisywano biblioteki i bibliotekarzy może być interesująca, to spiszę donieść, że może. Nawet bardzo:-) Krystyna Bednarska-Ruszajowa dokonała tytanicznej pracy. Przefiltrowała pod kątem nurtującego ją problemu literaturę polską od czasów Renesansu po lata nam współczesne i stworzyła uporządkowany, doskonały w czytaniu katalog bibliotek przedstawianych w łamach powieści, pamiętników, wspomnień, poematów. Rozdział pierwszy Autorka poświęciła bibliotekom prywatnym skupiając się pierwotnie na bibliotekach arystokracji i szlachty, wspominając o książkach w domach mieszczańskich i chłopskich, by później dokonywać podziału bibliotek domowych w zależności od zawodu opisywanych postaci. Mamy zatem okazję zerknąć do bibliotek lekarzy, prawników, nauczycieli u uczniów oraz duchownych. W rozdziale drugim Krystyna Bednarska...

Grzegorz Leszczyński. Bunt czytelników. Proza inicjacyjna netgeneracji.

Wydane przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich " Czytanie jest postrzegane przez współczesne zinfantylizowane społeczeństwo jako forma zachowania nieoczywistego. Oczywiste dla młodego pokolenia jest korzystanie z telefonu komórkowego i Internetu, czytanie jest pewnego rodzaju dziwactwem, na które pozwolić może sobie każdy, ale nie każdy odczuwa tego rodzaju potrzebę. " [s. 129] O tej książce piszę od rana. Zaczęłam wpisując cytat, później musiałam zająć się czymś innym, jeszcze później usiadłam, by przejrzeć ją raz jeszcze i oto proszę - wieczór w pełni, a ja stukam w klawiaturę. "But czytelników" nie zaczyna się optymistycznie. Profesor Leszczyński demaskuje to, jak przedstawiana jest we współczesnej literaturze dziecięci-młodzieżowej rodzina. Przywołuje powieść Tomka Tryzny nazywając młodych ludzi pokoleniem Nikt, obnaża patologiczne relacje rodzinne, dziedziny życia młodzieży, które niegdyś uważano za niewłaści...

Krystyna Bęczkowska. Opowiadania i opowieści dla młodzieży po roku 1970.

Wydane przez Oficynę Wydawniczą Impuls Pod koniec listopada przedstawiałam publikację Krystyny Bęczkowskiej dotyczącą literatury dla dzieci i młodzieży po roku 1990, dziś cofam się w czasie i sięgam do analiz literatury wydanej po 1970 roku. Nie umiałam pohamować się od porównań literatury dzisiejszej i tej z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, bo taka jest omawiana w niniejszym opracowaniu. Autorka omawia poszczególne propozycje literackie dla młodzieży analizując je pod kątem tematyki stanowiącej główny wątek opowiadania, czy opowieści. Wyszczególnia zatem to jak przestawiany jest bohater, sposób obrazowania w literaturze negatywnego wpływu rodziny na nastolatków, problemu sieroctwa społecznego, problemów niepełnosprawnych nastolatków, kłopotów w szkole, relacji z rówieśnikami i rodzicami, a także dążeń do celu, determinacji, bohaterstwa. Kontynuując tradycję Ryszarda Waksumnda Krystyna Bęczkowska przedstawia idee reprezentowane przez autorów omawianych opowiadań. Czytając n...

Joanna Papuzińska. Zatopione królestwo. O polskiej literaturze fantastycznej XX wieku dla dzieci i młodzieży.

Wydane przez Wydawnictwo Literatura Książką Joanny Papuzińskiej opisującą w sposób naukowy literaturę fantastyczną kierowaną do dzieci i młodzieży, a powstałą w XX wieku, zafundowałam sobie powrót do przeszłości. Znane mi doskonale bajki, baśnie, opowieści Autorka usystematyzowała wskazując istniejące w nich motywy charakterystycznego dla danego typu literatury dziecięcej i omawiając ich znaczenie w wymowie tekstu. Nigdy nie zastanawiałam się kiedy powstała "Akademia Pana Kleksa", kiedy narodził się Koziołek Matołek, czy Plastuś i Pyza wędrująca po polskich dróżkach. Książki z tymi bohaterami BYŁY, zapisały się w mojej pamięci i nie dociekałam kiedy, po co i w jaki sposób były tworzone. "Zatopione królestwo" otworzyło mi oczy na te kwestie i uświadomiło kunszt pisarski ulubionych dziecięcych autorów. Joanna Papuzińska tłumaczy czym jest fantastyka w literaturze dla dzieci i młodzieży, przedstawia rozwój rzeczonej literatury w okresie przed II wojną światową i po...

Krystyna Bęczkowska. Współczesna powieść dla dzieci i młodzieży po roku 1990.

Wydane przez Oficynę Wydawniczą Impuls W przerwie między kryminałami sięgnęłam po niewielką, ale bardzo rzeczową książkę Krystyny Bęczkowskiej. Autorka analizuje literaturę dla dzieci i młodzieży wydaną po 1990 roku pod kątem treści w niej przedstawianych. Owe treści grupuje wokół tematyki rodziny, szkoły, pierwszej miłości, dojrzewania i problemach moralnych. Przygląda się też nieco dokładniej twórczości Doroty Terakowskiej próbując odnaleźć w jej utworach obraz bohatera powieści w kontekście jego rodziny. Wśród wymienianych przez Krystynę Bęczkowską autorów znajdziemy doskonale znane Martę Fox, Barbarę Kosmowską, Małgorzatę Musierowicz, Annę Onichimowicz, Beatę Ostrowicką. Przywołane są również nazwiska panów: Pawła Beręsewicza, Jacka Lelonkiewicza, Marcina Brykczyńskiego, Grzegorza Kasdepke, Tomka Tryzny. Mam wrażenie, że jednak więcej w tej książce jest omówionych utworów dla starszych dzieci, czy młodzieży, niż dla najmłodszych czytelników. Być może tematykę na jakiej skupiła ...

Piotr Łopuszański. Pan Samochodzik i jego autor. O książkach Zbigniewa Nienackiego dla młodzieży.

Wydane przez Wydawnictwo Nowy Świat Ależ mam frajdę z tej książki! Ależ dobrze się ją czyta! Ograniczając wybuchy entuzjazmu powiem, że sporo się z tej ksiażki dowiedziałam i urządziłam sobie dzięki niej, powrót do lat wczesnomłodzieżowych. Bardzo podobał mi się rozdział poświęcony sylwetce Zbigniewa Nienackiego. Piort Łopuszański szeroko zakreśla wydarzenia z lat młodości, czasu debiutu, okresu największej popularności, czy wreszcie z czasów, gdy Nienacki jakby znudzony Panem Samochodzkiem pisał coraz gorzej, by wreszcie - w powieściach dla dorosłych - obnażyć swoje zahamowania, zaburzenia i nieumiejętność. W latach sześćdziesiątych Nienacki pomagał sobie w karierze przynależnością partyjną i pełnieniem służby w ORMO, a dopełnieniem owych ideologicznych prawideł, w które wierzył są tezy komunistycznej propagandy jakimi autor okraszał bogato swoje powieści. Łopuszański broni jednak Nienackiego przed krytyką innych literaturoznawców, szczególnie, gdy owa krytyka wynika z nieoczytania w ...

Grzegorz Leszczyński. Magiczna biblioteka. Zbójeckie księgi młodego wieku.

Grzegorz Leszczyński protestuje przeciwko okaleczaniu baśni. Domaga się tego, by wilk nie zostawał jaroszem, by nie zakazywać lektury "Pana Ibrahima i kwiaty Koranu", by nierugować z książek dla dzieci elementów zła, gdyż tylko na tle zła widać dobro. W "Zbójeckich księgach..." autor omawia lektury najmłodszych dzieci oraz książki przeznaczone dla młodzieży. Dostrzega w nich wartości wspierające rozwój czytelników, wyszczególnia motywy szczególnie często występujące w baśniach i bajkach. Ostatnią część książki stanowią informacje o kanonie lektur. Autor przytacza listy lektur kanonicznych od lat trzydziestych XX wieku. Warto sięgnąć po tę książkę. Ku zachęcie: "Biblioteka jest swoistą ziemią świętą, jest sanktuarium książki; ale sanktuarium szczególnym, takim, które w życiu wierzącego człowieka zajmuje miejsce - chciałoby się powiedzieć - codzienne, nie tylko świąteczne. (...) każda książka powinna odsyłać czytelnika w stronę wielkiej świątyni Księgi, ku które...

Hanna Baltyn-Karpińska. Iskier leksykon dramatu.

Wydane przez Wydawnictwo Iskry Czytywałam utwory dramatyczne w szkole. Teraz już nie i sądzę, że podobnie robi większość moli książkowych. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto zanurzony w pachnącej kąpieli do towarzystwa wybiera sobie „Króla Ducha”, czy nawet „Amadeusza”(jeśli się mylę, poprawcie mnie). Okazuje się jednak, że dramaty można kochać, a gdy się jeszcze umie o nich zajmująco opowiedzieć, można ową miłością zarażać. Hanna Bałtyn-Karpińska stworzyła leksykon. Jej dzieło nie jest jednak czymś, co należałoby postawić wśród brykopodobnych książek dla uczniów. Należy pozbyć się bryków, a korzystać jedynie z „Iskier leksykonu dramatu”! I stwierdzam to zdecydowanie:) Wśród wielu autorów dramatów szukałam początkowo tych, których znam lub o których słyszałam. I wciąż odkrywałam coś nowego; fakty dotychczas mi nieznane, ciekawe interpretacje treści utworów, itp. Później swoją uwagę przeniosłam na nazwiska nic mi nie mówiące i znalazłam kilka perełek. Dowiedziałam się na przykład, że zn...