Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Marcin Pałasz

Wynurzenia pourlopowe

Urlop to taki okres, w którym mogę zupełnie lekceważyć zegarek i prawie zupełnie kalendarz (prawie, bo trzeba pamiętać kiedy się urlop kończy). To czas robienia tego na co mam ochotę, pławienia się w przyjemnościach, myślenia o rzeczach dobrych, ogólnie ujmując - relaksu. Tu od razu płynące z głębi serca podziękowania należą się J., która otoczywszy koty najlepszą z możliwych opieką, umożliwiła mnie i Sarze wyjazd. Dziękuję:-) W drodze na Mazury odwiedziłyśmy Warszawę gdzie do naszej dwójki dołączyła Sasza, przeurocza haszczanka pojawiająca się niekiedy na blogu. Dojechałyśmy, poszłyśmy na spacer i od razu okazało się, że Szasza jest psem łowiąco-kopiącym, a Sara jakby "zaraziła" się zainteresowaniem skierowanym na kretowiska i nory myszy. Szybko ustalił się plan dnia. Pobudka, poranny spacer/przebieżka przy rowerze (ewentualnie galopada po polach, bo sarny, zające, lisy). Później kawa z psem na kolanach, śniadanie psie oraz ludzkie i ogólne lenistwo.  ...

Marcin Pałasz. Elf i pierwsza gwiazdka.

Wydane przez Wydawnictwo Skrzat Czasami myślę o tym, że pisanie serii książek jest jednocześnie łatwe i trudne. Łatwe, bo skoro czytelnicy pokochają bohaterów, polubią ich wady i zalety, poczują się z nimi związani, są im wiele wybaczyć, a może bardziej - wiele wybaczyć Autorowi. Z drugiej strony - szalenie trudne, bo czytelnik znudzony może przestać być czytelnikiem, więc trzeba wytężać umysł, by zawsze zapewnić miłośnikom swojej prozy odpowiednio wysoki poziom, a swoim bohaterom ujmująco atrakcyjne przygody. Z tego, jakże kłopotliwego położenia, doskonale wychodzi Marcin Pałasz, którego kolejne powieści po pierwsze wzmagają sympatię do Elfa i jego Dużych, a po drugie - nie nudzą, a co więcej - dostarczają uśmiechu, wzbudzają zainteresowanie i co warto podkreślić, wciąż zawierają wyraźną nutę edukacyjną. Elf nie wie co to śnie i nie wie, co to "święta". Niemniej jednak na wieść o wyjeździe i bliskim spotkaniu z resztą rodziny ludzkiej oraz spotkaniu ze swoją...

Marcin Pałasz. Chciałbym mieć psa, czyli jak wychować człowieka.

Wydane  przez Wydawnictwo Skrzat O bożonarodzeniowym Elfie napiszę w przyszłym tygodniu, a dziś pora na książkę, która moim zdaniem jest nie tylko doskonałym elementem marketingowym, ale też rewelacyjnym uzupełnieniem serii książek o adoptowanym psie i jego ludziach. "Chciałbym mieć psa, czyli jak wychować człowieka" to swoisty poradnik dla tych, którzy o psie marzą lub tych, którym już dane jest cieszenie się obecnością czworonoga. Narratorem opowieści jest Elf; to on wpadł na pomysł, aby podyktować swojemu Dużemu książkę, której celem jest ułatwienie komunikacji między ludźmi i psami. Zdaniem bowiem Elfa, to my mamy kłopot ze zrozumieniem psów i to nas trzeba szkolić i wciąż pouczać; bez psów już dawno zginęlibyśmy marnie. I tak oto, w konwencji króciutkich historyjek opowiadanych przez psa, poznajemy różne zasady zgodnej, zdrowej koegzystencji ludzko-psiej. Jak spacerować z psem starszym, a jak z młodszym, czy przygarnąć psa ze schroniska, czy kupić w hod...