Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Roch

Roczny Roch, czyli prawie przegapione urodziny

  W sierpniu tamtego roku trafił do Kociokwika Roch. Mały, szczurkowaty i wypłoszowaty. Miał trzy miesiące, które przeżył na terenie kuźni przemysłowej. Skoro w sierpniu miał już kwartał życia za sobą, to znaczy, ze w maju przypadają jego urodziny, prawda? Dziś jest szczupły, długołapy, wiecznie głody i dysponuje potężnymi zasobami energii. Uwielbiam czuć jego sprężyste ciałko zwinięte w kłębek tuż przy moich plecach. Gdy się kręcę w nocy, podnosi się, przeczekuje i układa ponownie. Budzi się wraz ze mną i od razu biegnie do kuchni. Siada na ekspresie do kawy, wtula we wciąż jeszcze ciepłą rurkę pionu grzewczego i czeka. Gdy wyciągam miski porzuca pozę zblazowanego kota i wskakuje między nie nijak nie rozumiejąc, że im bardziej mi przeszkadza, tym bardziej opóźnia napełnianie misek. Przez rok wiele się nauczył. Cudnie było obserwować jak naśladuje starsze koty i robi dokładnie to, co one. Owszem - zdarza mu się robić to, czego one nie, ale to chyba podpowiada mu jego dziecięco-młod...