Maja Lunde. Historia pszczół.


Cieszę się, że przeczytałam Historię pszczół. To dobrze napisana, esencjonalna książka, w której słowa mają treść, a każde z nich jest po coś. 

Trzy plany czasowe, troje ludzi, a życie każdej z postaci nierozerwalnie związane z pszczołami. Przez ich obecność, nieobecność, wyobrażenie. 

Maja Lunde w mistrzowski sposób opowiedziała historię marzeń i tęsknot ludzkich oraz tego, co się możne stać, gdy owe marzenia nas zawiodą. O tym, jak wiele sił trzeba w sobie odnaleźć, by sprostać sytuacji, by umieć się z niej podźwignąć i zacząć marzyć od nowa. 

Zastanawiałam się podczas lektury, czy książkę można wpisać w szeroko rozumiany nurt ekologiczny. Czy pszczoły są tu jedynie zabiegiem literackim, wspólnym mianownikiem, którym łatwo było połączyć ludzi żyjących na przestrzeni kilku setek lat. I nie - nie sądzę, aby Autorka znalazła dla pszczół w swojej powieści tylko tają rolę. One - pracowite owady, o których ostatnio robi się coraz głośniej - są dla nas przypomnieniem, czymś w stylu memento mori, sygnałem tego, że nadużywamy danego nam świata, że bez poszanowania Natury znikniemy szybciej niż moglibyśmy przypuszczać.

Warto sięgnąć po Historię pszczół bez względu na to, co z niej dla siebie wyczytacie. Chociażby po to, by rozsmakować się w opowieści.

5 komentarzy:

Agnieszka Wojdowicz pisze...

Zgadzam się z Pani opinią o "Historii pszczół". Miałam podobne wrażenie, że każde zdanie (i słowo) czemuś służy. Brak tu pustych ozdobników, styl jest konkretny - i zapewne dlatego uwodzi szlachetną prostotą. To książka z ważnym przesłaniem. :-)

Isadora pisze...

Książka dosłownie mnie oczarowała. Zgadzam się z Tobą - autorka dokładnie wiedziała, co chce przekazać czytelnikom, miała COŚ do przekazania i zrobiła to fenomenalnie :)

Kasiek pisze...

Fantastyczna książka. Mądra, doskonale się czyta. Oby takich więcej.

Monika Badowska pisze...

Agnieszko, Karolino, Kasiek - cieszę się, że nie jestem odosobniona w zachwytach nad książką i kunsztem pisarskim Mai Lunde. Ciekawa jestem jej książek dla dzieci.
Pozdrawiam:)

Unknown pisze...

Dobrze napisane "nadużywamy świata".
Książkę przeczytam, bo wiele pozytywnych słów na jej temat. Zresztą, to temat koło, którego już nie można przejść obojętnie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Prowincjonalna nauczycielka , Blogger