05 sierpnia 2014

Wojciech Cejrowski. Wyspa na prerii.


Wydane przez
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Zachwyciłam się. Zachwyciłam, zauroczyłam i zaczęłam zazdrościć...

"Wyspa na prerii" tchnie spokojem. Ze słów Wojciecha Cejrowskiego, piszącego jak zwykle w niesamowicie barwny, plastyczny, sposób, wyłania sie miejsce, w którym króluje prostota. Miejsce, w którym człowiek staje bezbronny wobec potęgi przyrody i jedynie to, co wypracowały sobie pokolenia przed nim daje mu gwarancję tego, że będzie umiał odnaleźć się w sytuacjach niespotykanych w innych, niż opisywany przez Autora kawałek Ameryki, częściach świata.

Odkurzanie wiatrem, odwiedziny kojotów, rzucanie krzesłem w celu sprawdzenia stanu zaangażowania prac korników, listonosz i jego pigułki, bar, który gromadzi wszystkich i w którym wiedzą wszystko. Brzmi barwnie, prawda? A w książce znajdziecie mnóstwo tego, co można by wymieniać w podobnie hasłowy sposób.

Czytałam "Wyspę na prerii" i zastanawiałam się, czy mogłabym tam żyć. Mogłabym:-) Szczególnie odczuwałam to po lekturze tych fragmentów, w których Wojciech Cejrowski opisywał funkcjonowanie jakiegoś urzędu, a później dodawał - "tak powinno być wszędzie" :-)

I choć czasami miałam wrażenie, że Autor wyznaję zasadę "nie pozwól, by prawda zabiła ciekawą historię" (to chyba z jakiegoś serialu, kojarzycie?), to zaczytałam się w tej książce i im bliżej byłam ostatnich stron, tym bardziej żałowałam, że zbliżam się do końca opowieści. To dla mnie najlepsza z książek Wojciecha Cejrowskiego...

Zachęcam - to chyba oczywiste:-)

8 komentarzy:

Kasiek pisze...

Siostro!! Tak samo myślę. Czytałam poprzednie książki WC, ale ta mnie kupiła najbardziej

Ann RK pisze...

W takim razie tym bardziej muszę przeczytać. Leży od imienin (mąż na długo przed słuchał o tym wymarzonym prezencie). Uwielbiam Cejrowskiego i ciekawa jestem co pisze o miejscach, w którym nie ma jego ulubionej dżungli. ;)

Mirania pisze...

Dziewczyny, wstyd się przyznać, ale nie czytałam Cejrowskiego. Można zacząć od tej pozycji? Czuję się zachęcona...
Pozdrawiam!

Karolina Małkiewicz pisze...

Uwielbiam prozę Cejrowskiego! Tej książki jeszcze nie czytałam, ale nie obejdę się bez niej, nie ma mowy!

Pani_Wu pisze...

Panoszy się ta książka po całym EMPiKu, w którym dzisiaj byłam, ale wolę najpierw przeczytać recenzje, zanim wydam pieniądze. Wygląda na to, że warto.
Dotąd "Rio Anakonda" i "Gringo wśród dzikich plemion" to były moje faworytki :) Czyżby miała im przybyć trzecia siostra? :)

Dominika Fijał pisze...

Wojciech Cejrowski dba o to, by jego opowieści były pięknie opakowane. Przyznam, że książka kusi już samym wyglądem, a i styl autora mi odpowiada. :)

Zaczytana bez pamięci pisze...

Tego Cejrowskiego jeszcze nie czytałam, czas nadrobić zaległości :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Bardzo Was przepraszam, ale dopiero zauważyłam komentarze.

Kasiek,
jak dobrze znaleźć pokrewną duszę:-)

Ann RK,
i jak?

Mirania,
zacznij:-) Od czegokolwiek:-)

Karolino,
jestem ciekawa Twojego zdania:-)

Pani Wu,
mam niejasne wrażenie, że czytelnicy podzielą się na dwie grupy - miłośników perii i miłośników dżungli:-)

Dominiko,
ale ważą nielicho;-)

Zaczytana,
i jak?