19 października 2018

3 (+1) dla dzieciaków

Nie wiem, czy to przypadek spowodował to, że ostatnio pojawiają się u mnie książki kartonowe, czy też jest tak, że nastąpił powrót książek kartonowych na rynek wydawniczy i te, które widzicie poniżej, są jego efektem.

Kicia Kocia oprócz tego, że ma sztywne strony, jest dokładnie taka jaką ją znacie i jaką kochają Wasze dzieci. Proste opowiastki dla najmłodszych, o tym, że funkcjonowanie bez smoczka pozwala na więcej przyjemności w życiu niż to, kiedy ma się ów smoczek wetknięty w usta. Historyjka idealna do tego, by popracować z dziećmi nad rozstaniem ze smoczkiem. Druga, większa formatowo książka, przedstawia spacer po mieście, a jej główną atrakcją są okienka, które dziecko może otworzyć, by zajrzeć do wnętrza mijanych, wraz z Kicią Kocią i Nunusiem, domów. Mnóstwo materiału do rozmów z dzieckiem.


Tytuł Klasyka dla smyka w pełni oddaje to, czego możemy się spodziewać w środku - dobrych, genialnych wręcz językowo i rytmicznie (a poza tym - świetnie nam znanych) tekstów dla najmłodszych. Do rewelacyjnych tekstów Jana Brzechwy i Juliana Tuwima dostajemy fascynujące grafiki dwóch niezwykle utalentowanych i nagradzanych Pań: Anny Kaszuby-Dębskiej i Ewy Poklewskiej-Koziełło.

Nie pozostaje nic innego, jak tylko czytać, oglądać, czytać i zarażać dziecko umiłowaniem poezji i dobrych ilustracji.


Seria Krok po kroku skierowana jest do najmłodszych dzieci i ich rodziców. Każda z książeczek opowiada o jednym zjawisku w życiu dziecka. Te, które widzicie na zdjęciu o przyjemnościach płynących z kąpieli, czy o tym, jak dobry może być dzień, również w przedszkolu... Inne, wcześniejsze tytuły, uczyły dzieci rozstania ze smoczkiem, korzystania z nocnika, czy pomagały w wyrobieniu nawyku mycia zębów. W zapowiedziach kolejne tytuły, a wielość tematów oraz prosty przekaz i strony z kartonu pozwolą dzieciom wracać do publikacji niejednokrotnie bez szkody dla książek, a z zyskiem dla dziecięcych wiedzy i umiejętności.


Na koniec gratka dla miłośników Elmera - szczególnie tych dorosłych, którzy chcieliby ze słoniem w kratkę zapoznać swoje młodsze pociechy. Optymistyczny, nie tylko z barwy, przyjazny i ciekawski słoń wędruje, zbiera doświadczenia i pielęgnując relacje z bliskimi. 

Jeśli ktoś z Was nie zna jeszcze Elmera i nie wie jaką moc ma ów patchworkowy słoń, jak wiele w nim i jego podejściu do świata życzliwości, ciepła i mądrości, niech posłucha opowieści o Elmerze w Ninatece.

A zaraz potem - niechaj zaprosi kraciastego słonika do swojej rodziny:)

2 komentarze:

Adrianna P. pisze...

Pierwszy raz od jakiegoś czasu widzę sensowne książeczki dla malucha. Zazwyczaj trafiałam na takie które poziomem były chyba nawet pod ziemią. Jak widać wszystko zależy kto się bierze za to i w jakim celu, bo zarobek nigdy nie będzie dobry w tym przypadku.

Jakub pisze...

Nie znam jeszcze Elmera ale zachęciłaś mnie do jego przeczytania, sama się zaciekawiłam to też nie mam wątpliwości że i mojemu dziecku się ona spodoba. Pozdrawiam!