Przejdź do głównej zawartości

Audiobooki dla młodszych (choć nie tylko)

Astrid Lindgren. Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku?


Tata Melkerson i jego czwórka dzieci pewnego roku przybywają na wyspę Saltkrakan na wakacje. Wynajmują podniszczoną nieco Zagrodę Stolarza i całymi sobą cieszą się wypoczynkiem i doskonałą, przyjazną atmosferą panującą na wyspie. Przez stałych mieszkańców Saltkrakan przyjęci są bardzo życzliwie, a ze szczególnym zainteresowaniem wita ich Tjorven, nieco samotna i bardzo zainteresowana wszystkim kilkuletnia dziewczynka. Towarzyszy jej oddany i tchnący spokojem bernardyn, Bosman. Dwie starsze siostry Tjorven błyskawicznie zaprzyjaźniają się z Johanem i Niklasem, Pelle - najmłodszy z Melkersonów - mnóstwo czasu spędza z dziewczynką i jej psem, a Malin, najstarsza córka roztargnionego pisarza, matkuje rodzinie i zaprzyjaźnionym dzieciakom oraz prowadzi gospodarstwo, co wcale nie przeszkadza jej  w umawianiu się na randki.

Nie wiem jak to się stało, że w dzieciństwie przeczytałam "Dzieci z Byllerbyn", a ominęłam historię Melkersonów. Na szczęście mam siostrzenicę i to siostrzenicę rozmiłowaną w produkcjach studia Jung-off-ska. Pożyczyłam od Heleny audiobooka i wysłuchałam go z wielką przyjemnością.

* W wersji książkowej książka nosi tytuł "My na wyspie Saltkrakan".

Hanna Ożogowska. Dziewczyna i chłopak, czyli heca na 14 fajerek.




Postanowiłam odświeżyć sobie książki Hanny Ożogowskiej. Jako że z wakacjami kojarzy mi się przede wszystkim książka opisująca historię rodzeństwa Tosi i Tomka, to właśnie od tej powieści postanowiłam zacząć powrót do przeszłości. Wybrałam - oczywiście - wersję audiobookową.

Tomek ma zakaz wychodzenia z domu - świadectwo na zakończenie roku przyniósł nie najlepsze, a poza tym miga się od pracy i nauki. Tata, surowy inżynier, który główną troskę o dobre sprawowanie dzieci, powierza żonie, wymierza synowi karę i nawet nie podejrzewa, że ów mógłby zakaz ojca złamać. Tosia, spokojna, grzeczna dziewczynka wspiera mamę z prowadzeniu domu i próbuje uśmierzać jej lęki związane z zachowaniem Tomka.

W wyniku nieposłuszeństwa Tomka, Tosia trafia do stryja i jego leśniczówki, gdzie ma być - w roli brata - wychowywana twardą ręką, a Tomek - w przebraniu Tosi - dociera do domu owdowiałej ciotki i jej dzieci, gdzie ma stanowić pomoc dla wiecznie zapracowanej siostry mamy.

Dla obydwojga z nich wcielenie się w postać innej płci jest trudne. Jednak to o obawach Tosi wiemy z książki więcej - w jej usta wkłada Autorka strach przed psami, ciemnością, pająkami. Tosia owszem działa, ale przed każdym działaniem, które nie jest dla niej naturalne (czyli takie, które nie dotyczy prac domowych) musi powtarzać sobie, że jej tchórzostwo odsłoniłoby nieposłuszeństwo brata, więc ona musi być dzielna i w tejże dzielności siadać na koniu, rąbać drzewo i jeździć bez zająknięcia linijką. Tomkowi rola Tosi przychodzi łatwiej - chłopak nie zastanawia się, a jedynie działa wykazując się bardzo rozwiniętym talentem organizacyjnym i cechami przywódczymi.

Książka "Dziewczyna i chłopak..." powstała w 1961 roku i to widać. 

Lucyna Legut. Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości.


Nie pamiętam ile miałam lat, gdy czytałam tę książkę po raz pierwszy. Wróciłam do niej za czas jakiś i później ponownie, a gdy zobaczyłam ją w bibliotecznych nowościach uznałam, że pora na kolejne spotkanie w dwoma niesfornymi braćmi aktorskiego domu. Piotrek i Jasiek mają mnóstwo pomysłów. Ubarwiają nimi życie własne, rodziców, a także sąsiadów, a z osobliwym upodobaniem sąsiadki - Paluch-Rogalskiej. Wszyscy oni mają niewielkich rozmiarów mieszkanka w Domu Aktora, a życie chłopców toczy się rytmem prób, premier i spektakli.

Książka podzielona jest na dwie części, a w każdej z nich inny brat jest narratorem. Ponieważ chłopców dzieli kilka lat życia, to i ich opowieści skupiają się na innych aspektach, a najistotniejsze wydają się inne zjawiska. Niemniej jednak owe opowieści uzupełniają się, tworząc wcale udany obraz rodzinno-społecznego  funkcjonowania Piotrka i Jaśka oraz tego, co dwóch chłopców może uczynić, gdy wydaje im się, że czynią dobrze;-)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...