23 marca 2014

Peter May. Czarny dom.


Wydane przez
Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz


Kilka książek temu wpadłam na Wyspy Brytyjskie i umościłam się na nich na tyle wygodnie, by nie chcieć wychodzić z literatury tam tworzonej. A jednak - ostatnia z książek "stamtąd" - skłoniła mnie do tego, by zmienić obszar literacki. I nie, nie dlatego, że książka mi się nie podobała.

Finnolagh Macleod, pochodzący z wyspy Lewis policjant, od kilkunastu lat nie odwiedzał rodzinnych stron. Gdy na wyspie popełniono morderstwo z modus operandi zdumiewająco podobnym do tego, nad jakim Fin już pracuje, Macleod zostaje oddelegowany do wyjaśnienia śmierci Angusa Macritchie'go.

Powrót na wyspę nie jest łatwy. O wielu rzeczach związanych z dzieciństwem i czasach młodości Fin chciałby zapomnieć. Właściwie wydaje mu się, że zapomniał, że wyjazd z Crobost zatarł wszelkie wspomnienia. Niestety, praca w miejscu doskonale mu znanym, spotykanie ludzi, którzy w dawnych czasach byli dla niego ważni, wzbudza niepokój i zmusza do konfrontacji z przeszłością.

Akcja powieści toczy się dwutorowo - w jednym planie czasowym towarzyszymy Finowi - dziecku i Finowi - młodzieńcowi, w drugim patrzymy na Crobost oczyma zmęczonego doświadczeniami życiowymi policjanta, którego zły los zmusił do powrotu w miejsce, którego już nigdy oglądać nie chciał.

To mocna książka. Szorstka, poważna, zaskakująca. Czuć w niej chłód oceanu, groźne wichry, chłód deszczu i potęgę przyrody, wobec której człowiek i jego doznania - choć dla jednostki, czy nawet społeczności - znaczące - pozostaje niczym.

Czekam już na kolejne dwa tomy powieści.


21 marca zmarł Pan Andrzej Kuryłowicz, założyciel wydawnictwa. Mam nadzieję, że jego nieobecność nie będzie oznaczała końca wydawnictwa.

1 komentarz:

Hordubal pisze...

Też czekam na kolejne tomy. Mi się czytało tę książkę jak dobrą powieść psychologiczno-obyczajową.