Przejdź do głównej zawartości

Peter May. Czarny dom.


Wydane przez
Wydawnictwo Albatros A. Kuryłowicz


Kilka książek temu wpadłam na Wyspy Brytyjskie i umościłam się na nich na tyle wygodnie, by nie chcieć wychodzić z literatury tam tworzonej. A jednak - ostatnia z książek "stamtąd" - skłoniła mnie do tego, by zmienić obszar literacki. I nie, nie dlatego, że książka mi się nie podobała.

Finnolagh Macleod, pochodzący z wyspy Lewis policjant, od kilkunastu lat nie odwiedzał rodzinnych stron. Gdy na wyspie popełniono morderstwo z modus operandi zdumiewająco podobnym do tego, nad jakim Fin już pracuje, Macleod zostaje oddelegowany do wyjaśnienia śmierci Angusa Macritchie'go.

Powrót na wyspę nie jest łatwy. O wielu rzeczach związanych z dzieciństwem i czasach młodości Fin chciałby zapomnieć. Właściwie wydaje mu się, że zapomniał, że wyjazd z Crobost zatarł wszelkie wspomnienia. Niestety, praca w miejscu doskonale mu znanym, spotykanie ludzi, którzy w dawnych czasach byli dla niego ważni, wzbudza niepokój i zmusza do konfrontacji z przeszłością.

Akcja powieści toczy się dwutorowo - w jednym planie czasowym towarzyszymy Finowi - dziecku i Finowi - młodzieńcowi, w drugim patrzymy na Crobost oczyma zmęczonego doświadczeniami życiowymi policjanta, którego zły los zmusił do powrotu w miejsce, którego już nigdy oglądać nie chciał.

To mocna książka. Szorstka, poważna, zaskakująca. Czuć w niej chłód oceanu, groźne wichry, chłód deszczu i potęgę przyrody, wobec której człowiek i jego doznania - choć dla jednostki, czy nawet społeczności - znaczące - pozostaje niczym.

Czekam już na kolejne dwa tomy powieści.


21 marca zmarł Pan Andrzej Kuryłowicz, założyciel wydawnictwa. Mam nadzieję, że jego nieobecność nie będzie oznaczała końca wydawnictwa.

Komentarze

Hordubal pisze…
Też czekam na kolejne tomy. Mi się czytało tę książkę jak dobrą powieść psychologiczno-obyczajową.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?