03 lutego 2015

Barbara O'Neal. Niech ci się spełnią marzenia.


Wydane przez
Wydawnictwo Literackie

Lubię książki Barbary O'Neal - są smakowite, ciepłe, dające nadzieję. Opowieści przeplatane przepisami kulinarnymi sprawiają, że nie sposób podejść obojętnie do historii kreowanych przez Autorkę.

Cztery kobiety w różnym wieku, z różnych stron, z rozmaitymi doświadczeniami życiowymi i najróżniejszymi rolami w teraźniejszości, połączyło jedno - blogowanie. Każda z nich prowadzi bloga, każda z nich odnajduje w internetowych zapiskach kulinarnych swoją przestrzeń i wartość dodaną do samej siebie. Mimo, że się przyjaźnią, nigdy się nie widziały - ich znajomość opiera się o korespondencję mailową. Gdy postanawiają spotkać się z okazji urodzin najstarszej z nich, to już sam akt wyruszenia w podróż dla niektórych z nich stanowi bodziec do myślenia o zmianach w życiu.

Lavender, Ginny, Ruby, Valerie. Za ich imionami kryją się cztery historie - o wielkiej miłości, chłodzie w małżeństwie, walce o istnienie farmy, utracie najbliższych członków rodziny. O chorobie, pragnieniu bliskości, trosce o dziecko, wdzięku natury. Mogłabym wyliczać w ten sposób jeszcze długo - wszak każdego z nas można opisać przez pryzmat tego z czym walczy, o co dba, czego się boi, o czym marzy. Nie inaczej jest z bohaterkami książki Barbary O'Neal.

"Niech ci się spełnią marzenia" to powieść o sile kobiecej przyjaźni, o tym jak wiele możemy zmienić jeśli mamy wsparcie bliskich i życzliwych nam osób. O czasie właściwym na szanowanie potrzeb innych, ale i o czasie właściwym na szanowanie naszych potrzeb. O czasie na płacz, rozrachunek z tym, z czego nie jesteśmy w naszym życiu zadowolone, ale i czasie na tańce, radość, bycie szczęśliwą.

Lubię książki Barbary O'Neal - mnie one napełniają nadzieją. Czego i Wam życzę:-)

P.S. Autorka w swoich książkach zawsze do ludzkich bohaterów dołącza zwierzęta. I za to też ma u mnie wielki plus.

1 komentarz:

Aleksandrowe myśli pisze...

Pierwszy raz spotkałam się z książką Barbary O' Neal i muszę przyznać, ze mnie zauroczyła :) Szczególnie tymi zwierzętami :)