12 lutego 2016

Puzzle, czyli temat na piątek

Bardzo lubię puzzle. 


Fascynuje mnie sztuka tworzenia obrazu z maleńkich kawałeczków, owo początkowe przerażenie na widok wielu fragmentów, które trzeba dopasować i drobne sukcesy polegające na tym, że znajduje się pięć, dziesięć, kilkanaście puzzli łączących się ogonkami.


Mimo swojej wielkiej sympatii dla puzzli układam je bardzo rzadko. 
Zdecydowanie za rzadko.


Powód? Zerknijcie na te zdjęcia. Przypatrzcie się im dobrze. 
A później wyobraźcie sobie jak wielką radością dla pięciu kotów byłoby układanie puzzli.


Puzzle Polska Młodego Odkrywcy firmy ArtGlob są pełne detali, szczegółów, szczególików, które sprzyjają ułożeniu mapy. Żałowałam, że rozkładam je zaledwie do zrobienia fotografii i nie mogę oddać się przyjemności układania, ale liczę na to, że gdy puzzle trafią do mojej siostrzenicy, otrzymam zdjęcia już ułożonej mapy i uzupełnię nimi niniejszą prezentację.

Poukładalibyście?

5 komentarzy:

Wietrzyk pisze...

Puzzle układałam ostatnio kilka lat temu, jak dzieci były młodsze. Teraz wszyscy mamy inne hobby :)

Joanna pisze...

O tak! Z ogromną chęcią!
Motylek

Eireann pisze...

Również bardzo lubię puzzle :-). Podczas świat brałam udział w układaniu 500-elementowych, a u siebie mam 1000 elementów, jeszcze nierozpakowane... czekają na odpowiedni czas ;-)

arek n pisze...

Dobra opcja na niedzielne popołudnie;)

http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-)