Przejdź do głównej zawartości

Puzzle, czyli temat na piątek

Bardzo lubię puzzle. 


Fascynuje mnie sztuka tworzenia obrazu z maleńkich kawałeczków, owo początkowe przerażenie na widok wielu fragmentów, które trzeba dopasować i drobne sukcesy polegające na tym, że znajduje się pięć, dziesięć, kilkanaście puzzli łączących się ogonkami.


Mimo swojej wielkiej sympatii dla puzzli układam je bardzo rzadko. 
Zdecydowanie za rzadko.


Powód? Zerknijcie na te zdjęcia. Przypatrzcie się im dobrze. 
A później wyobraźcie sobie jak wielką radością dla pięciu kotów byłoby układanie puzzli.


Puzzle Polska Młodego Odkrywcy firmy ArtGlob są pełne detali, szczegółów, szczególików, które sprzyjają ułożeniu mapy. Żałowałam, że rozkładam je zaledwie do zrobienia fotografii i nie mogę oddać się przyjemności układania, ale liczę na to, że gdy puzzle trafią do mojej siostrzenicy, otrzymam zdjęcia już ułożonej mapy i uzupełnię nimi niniejszą prezentację.

Poukładalibyście?

Komentarze

Wietrzyk pisze…
Puzzle układałam ostatnio kilka lat temu, jak dzieci były młodsze. Teraz wszyscy mamy inne hobby :)
Joanna pisze…
O tak! Z ogromną chęcią!
Motylek
Eireann pisze…
Również bardzo lubię puzzle :-). Podczas świat brałam udział w układaniu 500-elementowych, a u siebie mam 1000 elementów, jeszcze nierozpakowane... czekają na odpowiedni czas ;-)
Unknown pisze…
Dobra opcja na niedzielne popołudnie;)

http://szanujwspomnienia.blogspot.com/

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...