Przejdź do głównej zawartości

Bonnie Leon. Tańcząc z delfinami.



Kiedy ostatnio spełniliście swoje marzenie? Małe lub duże - po prostu coś, co bardzo chcieliście zrobić, a co wydawało się Wam nierzeczywiste i zbyt trudne do zrealizowania? Trudne?

Pięcioro bohaterów powieści Bonnie Leon wyrusza kamperem w podróż przez Stany Zjednoczone, by móc spełnić swoje marzenia. Chcą popływać z dzikimi delfinami, nauczyć się prowadzić auto sportowe, zadebiutować śpiewając na scenie, a przy okazji spotkać się z członkami rodziny, którzy już od zbyt długiego czasu stali się dla nich nieobecni. Brzmi nieco szalenie, prawda? Jeśli jednak dodamy, że każda z pięciu osób zmaga się z nieuleczalną chorobą - odbierającą sprawność fizyczną lub psychiczną - sytuacja zaczyna się wydawać nie tylko szalona, ale może i nieco groźna.

Nie sposób oderwać tej powieści od życiorysu Autorki, która sama zmaga się z chorobą i doświadcza jej również jako osoba bliska osobom chorym. Stąd też zapewne doskonały sposób w jaki Bonnie Leon przedstawia myśli osoby zdanej na swoje - coraz mocniej zawodzące -  i pomoc innych.

Podoba mi się w tej książce wiele rzeczy, ale chyba najbardziej to, że jej bohaterowie postawieni są w sytuacji drogi - czyli w moim pojmowaniu tym, co najpełniej pozwala odkryć prawdę o sobie i osobach towarzyszących. Nigdzie indziej tak bardzo jak w podróży, musimy sprawdzać się w nowych warunkach, reagować sprawnie, nie przywiązywać się do wymyślonych wcześniej scenariuszy. Nigdzie indziej tak bardzo jak w podróży, musimy uczyć się kompromisów, by każdy towarzysz wędrowania czuł się we wspólnej drodze dobrze.

Tańcząc z delfinami to powieść, w której każdy z czytelników znajdzie coś dla siebie, która w każdym z nas pobudzi co innego. Przyjemnych odkryć Wam życzę:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...