Przejdź do głównej zawartości

Gaja Grzegorzewska. Żniwiarz.

Wydane przez
Wydawnictwo EMG

We wsi spokojnej, choć chyba nie wesołej na opustoszałej drodze między polami kukurydzy Żniwiarz zabił młodą kobietę. Odebrał jej życie i nieco godności jej ciału – pozostawił ją bez głowy.

Śledztwo prowadzi policja, we wsi pojawia się natrętny Bergen – prowadzący program kryminalny oraz wynajęta przez matkę ofiary cud urody pani detektyw.

Każdy z poszukujących bada zależności małej wiejskiej społeczności próbując zrozumieć kto i dlaczego zabił dziewczynę. Policjant, producent telewizyjny i detektyw zatajają przed sobą nawzajem własne odkrycia, gdyż – dość nieoczekiwanie – śledztwo nabrało cech rywalizacji. Związki pomiędzy śledzącymi podsycają jedynie ową zagadkowość.

Julia, bohaterka czytanej przeze mnie powieści „ Noc z czwartku na niedzielę”, jest w „Żniwiarzu” łagodniejsza niż w kolejnej (chronologicznie) powieści, co zdaje się być właściwsze ze względu na miejsce osadzenia akcji powieści. I choć nie można jej zarzucić naiwności nieco rozbrajające są jej poczynania. By o stosunku do mężczyzn nie wspomnieć…

Mam nadzieję móc wkrótce uczestniczyć w spotkaniu autorskim Pani Gai Grzegorzewskiej:)

Komentarze

naturegirl pisze…
Julia rzeczywiście momentami zachowuje się dość dziwnie i do tego notorycznie jeździ na rowerze po alkoholu. Jako detektyw powinna chyba wiedzieć, że to jeden z głupszych sposobów narobienia sobie kłopotów. Nie mogę się też nadziwić, że autorka kompletnie zignorowała istnienie odcisków palców. Ogólnie trochę się u siebie na blogu po tejksiążce przejechałam.
Monika Badowska pisze…
Narutegirl,
przyznaję, że na połączenie alkoholu i rowera nie zwróciłam uwagi;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...