Przejdź do głównej zawartości

Posty

Marek Weiss. Boskie życie.

Wydane przez Wydawnictwo Muza Historia opowiedziana przez debiutującego prozatorsko reżysera teatralnego i dyrektora Opery Bałtyckiej w Gdańsku przedstawia nam rodzeństwo - Jakuba, Weronikę i Piotra, którzy dorosłe życie poświęcili na rozliczanie czasów dzieciństwa, a szczególnie tego aspektu, który dotyczył wiary i Boga. Mamy możliwość śledzić ich zmagania, wędrować za nimi w rozważaniach na temat istnienia Absolutu i konieczności oddawania mu czci. Wywodzący się z nadmorskich Piasków, obdarzeni talentem pisarskim i tanecznym doświadczyli innego, niż wiejski klimatu i zachłystując się swoją sławą, odtrącali nauki wyniesione z domu, pogrążając się w świecie, który dla ich rodziców był zbyt skomplikowany, zbyt śmiały i zbyt bezbożny. W pierwszej części każde z rodzeństwa opowiada czytelnikowi swoją historię. Jakub wspomina dzieciństwo i wydarzenia sprzed swoich narodzin; Weronika opisuje czas szkoły baletowej, pierwszych sukcesów scenicznych i zapomnienia się w pierwszej miłości; Piotr,...

Nusia u weterynarza

Pojechałam z Nusią do weta, który dobry jest, polecany, który koty schroniskowe zna i wie, czego się można po nich spodziewać. Pan doktor obejrzał bardzo dokładnie, Nusiowe, zamglone oczko i przepisał krople. Powiedział też, że istnieje duże ryzyko tego, iż Nusia nie będzie na oczko widziała (bo robią jej się zrosty) lub, że oczko trzeba będzie usunąć. Mam nadzieję, że krople zadziałają. Proszę trzymać kciuki.

Eric-Emmanuel Schmitt. Moje życie z Mozartem.

Wydane przez Wydawnictwo Znak Z ciekawością sięgnęłam po kolejną książkę Schmitta. Tym bardziej interesującą, że związaną z Mozartem. Narrator powieści w muzyce wielkiego kompozytora jak w zwierciadle ogląda własne życie. Każde ważne wydarzenie wzbogacone o mozartowskie dźwięki nabiera nowego, ważnego znaczenia. Gdy pierwszy raz Narrator dojrzał wiadomość skierowaną do siebie w utworze autorstwa Mozarta miał 15 lat i był zmęczony życiem, jak tylko nastolatki potrafią być nim zmęczone. Mozart uratował go od marzeń o śmierci, od poczucia bezsensu i w podzięce oraz swoistym przywiązaniu do kompozytora, mężczyzna pisał do muzyka przez całe życie. Trudno opowiadać o tej książce, bo jest ona zapisem intymnych przeżyć, zapisem myśli i pragnień, bólu i marzeń jakie stają się udziałem Narratora przez wiele lat. O wiele łatwiej byłoby przytoczyć cytaty. Gdybym miała powiedzieć, z którymi książkami Schmitta można porównać „Może życie z Mozartem” zdecydowałabym, że bliżej tej powieści do „Oskara ...

Rozpływamy się

z gorąca. Koty leżą pochowane przed słońcem, niemrawe - jeszcze trochę a zacznę im proponować prysznic. My też tacy bardziej zamroczenie gorącem i niechętni do aktywności. Ostatnią noc Z. spędził w towarzystwie innych, niż nasze kotów. Ich Duzi brali ślub i bawili się weselnie, co wykluczało myzianie Kociastych. A zatem do myziania zaangażowany został Z. Ko-córki zdumione jego nieobecnością w domu przespały grzecznie całą noc mimo moich obaw. Nusię, gdy musimy wyjść gdzieś razem zamykamy w łazience, uprzednio robiąc jej legowisko z dużej poduchy w misce - wita nas ciepły Nusiowy brzuszek i bardzo ciepła poduszka:)

Keith Donohue. Skradzione dziecko.

Wydane przez Wydawnictwo Otwarte Książkę skończyłam czytać późno w nocy. I cały dzień myślę o niej i o tym jak ją opisać, by nie uczynić jej zbyt oczywistą i nie zabrać jej magii. O skradzionym dziecku opowiada nam dwóch narratorów: ów skradziony Henry Day i ten, który zajął jego miejsce – Podmianek, dawno temu noszący imię Gustaw. Podmianki to leśne duszki. Nie wiadomo jest ich pochodzenie, nie mamy wiedzy o tym kto zapoczątkował to co robią, ale wiemy jak żyją. Podmianki obserwują ludzi, a gdy zauważą dziecko mające 6 lub 7 lat, przyglądają się jemu i jego najbliższym, uczą się jego życia, by w końcu porwać go i stworzyć szansę jednemu ze swoich na powrót do świata ludzi poprzez podmianę – człowiek zamieszkuje w lesie, podmianek trafia do ludzkiego domu. Dwugłos w opowieści pokazuje nam dwa dramaty: chłopca, który został odłączony od rodziny i któremu przyszło zmierzyć się z leśnym życiem z dala od najbliższych i chłopca, który na możliwość dorośnięcia, możliwość życia w rodzinie cze...

Alexander McCall Smith. O dziewczynie, która poślubiła lwa.

Wydane przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka Alexander McCall Smith zgromadził tradycyjne baśnie Zimbabwe i Botswany, zgromadził, a tak naprawdę opowiedział je na nowo, bo na piśmie. Tradycja ustnego przekazywania opowieści została przełamana i dzięki temu my, ludzie z innego kręgu kulturowego, mamy szansę na rozsmakowanie się w baśniach Afryki. Niewątpliwie, tak jak w cyklu o Mmie Ramotswe, tak i w tej książce autor pokazuje, iż osiągnął mistrzostwo w pisaniu prostym a jednocześnie szalenie przemawiającym do czytelnika. Legendy zamieszczone w zbiorku są innymi legendami niż te, które funkcjonują w kręgu kultury europejskiej. Nie zawsze ukazany jest bezpośrednio, tak jak u braci Grimm, morał wynikający z opowieści. Zwierzęta są równoprawnymi w stosunku do ludzi bohaterami baśni, a duchy zmarłych pomagają żyjącym w wypełnianiu zadań codziennego życia. Człowiek jest, o czym ludzie cywilizacji Zachodu zdają się zapominać, częścią natury, a niej jej panem. Zza treści baśniowej dojrzeć możn...

Marta Fox. Kaśka Podrywaczka.

Jest to powieść adresowana do młodzieży. Bohaterką jest Kaśka, pochodząca z tradycyjnej rodziny nastolatka, buntująca się przeciwko… No, właśnie – to czemu sprzeciwia się Kasia jest, jak to w nastolatkowym życiu bywa, skomplikowane i nie do rozwiązania. W wyniku okrutnego żartu (szczegóły w poprzedniej powieści pisarki „Paulina w orbicie kotów”) Kasia obiecała sobie być twardą i nie dać się zranić. Przybrała zatem maskę dziewczyny – podrywaczki, feministki, zdecydowanej, traktującej z góry chłopaków. I wpadła w pułapkę własnego wizerunku; kreując się na samowystarczalną pozbawiła się szansy na miłość i czułość. Bardzo podoba mi się to, że w powieściach Marty Fox bohater ma przyjaciół. Otoczony jest zaprzyjaźnioną grupą młodych ludzi z tej samej klasy, ma się komu zwierzyć, a i osoby dorosłe są nastawione pozytywni i wykazują chęć dialogu. Najbardziej podobał mi się fragment, w którym Kaśka uświadomiła sobie, że osoby starsze (od niej) – jej rodzice, dziadkowie, czy zaprzyjaźnie...