Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty pasujące do zapytania jeden dzień z panem

Diane Broeckhoven. Jeden dzień z panem Julesem.

Wydane przez Wydawnictwo Galaktyka Alice i Jules od wielu lat są małżeństwem. Ich codzienność wykształciła rytualne czynności, takie, które dają im pewność swojej wzajemnej obecności. Zapach kawy przygotowanej przez Julesa, to dal Alice sygnał, że pora wkroczyć w kolejny dzień ich wspólnego życia. Jednak dzień opisany w książce różni się od tych, których dotychczas doświadczali – Jules przyrządził żonie kawę, usiadł na kanapie i umarł. Alice odkrywszy śmierć męża nie histeryzuje, nie popada w rozpacz, a jedynie spokojnie żegna się z nim mówiąc mu to, przed mówieniem czego zawsze się wzbraniała. Jej decyzja z pewnością jest kontrowersyjna, choć w takim rozwiązaniu utwierdza ją mimochodem mieszkający w pobliżu i odwiedzający Alice i Julesa autystyczny nastolatek. „Jeden dzień z panem Julesem” to przepiękna, wzruszająca opowieść o wartościach, miłości, przywiązaniu. Rozmowa Alice z Julesem, choć prowadzona po jego śmierci, jest kontynuacją dialogów przed czasów, w których zaprzestali rozm...

Warszawskie Targi Książki - relacja

Podróż była miła do chwili, w której zbliżyłam się do Warszawy. Bo tam deszcz i to z każdym kilometrem stolicy jakby większy. Ciekawostką z podróży jest jednak to, co usłyszałam w Jedynce. Pani Magda Mikołajczyk prowadziła relację z WTK i gdy tak sobie gawędziła o książkach z kolegą ze studia, ów zadał jej pytanie "Magdo, a czy słyszałaś o nowej oczyszczalni ścieków w Szczecinie?". Przyznam, że drastyczna zmiana tematu nieco mnie zaskoczyła, ale i chyba Pani Magda nie była przygotowana na coś takiego. Rzuciła zatem kontrpytaniem "A co? Coś się stało?", na które to pytanie prowadzący odrzekł, że skądże, właśnie ją uruchomiono i zaprezentował reportaż z otwierania tejże oczyszczalni ścieków. Tkwiłam w zdumieniu aż do dziennika. Jak się domyślacie powrotu radiowego na WTK już nie było... Jako, że pobyt na Targach połączony był z miłymi odwiedzinami rodzinnymi, podczas wspólnego śniadania usłyszałam od Helenki, że ona chce iść z ciocią. Uzbrojone zatem w to ws...

Dyskusyjne Kluby Książki

Po raz kolejny doceniłam istnienie DKK. Na ostatnim spotkaniu robiłyśmy podsumowanie całorocznych spotkań, zastanawiałyśmy się, czy chciałybyśmy coś zmienić i mówiłyśmy o swoich oczekiwaniach względem DKK. Jestem bardzo wdzięczna Paniom z Filii nr 3 i Filii nr 25 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Katowicach za serdeczność z jaką mnie przyjęły. Nie mniej wdzięczna jestem osobom, które w tych bibliotekach spotykają się w ramach DKK. Było mi bardzo miło rozmawiać z Państwem o książkach, dzielić się wrażeniami z lektur i co chyba najważniejsze - przebywać. Z dwoma osobami nawiązałam również kontakt, który przeniósł się na inne niż literatura dziedziny życia i jest to dla mnie bardzo cenne. Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłam po zmianie miejsca do życia było odnalezienie lokalnych DKK.W okolicy jest ich cztery. Zdecydowałam się na dwa, ale tylko brak czasu i odległości powstrzymuje mnie przed odwiedzaniem wszystkich czterech. Dyskusyjny Klub Książki to nie nakaz czytania na termin. To...