Przejdź do głównej zawartości

Rocznica


Przegapiłam urodziny bloga. Przyznaję się do tego ze wstydem, podobnym temu z jakim otwieram bloga, na którym - mimo wielu lektur - wciąż nie ma nowych tekstów. Pojawiają się w starym kalendarzu, który ostatnio służy mi za notatnik, ale do Internetu samoistnie nie chcą się przenieść. Obiecuję sobie poprawę, ale widziecie jakie są skutki...

Niemniej jednak - to moje zawirowania, którymi nie wypada obciążać Gości. Was, Drodzy Goście, częstuję tortem urodzinowym i dziękuję za obecność, komentarze, podsuwanie interesujących lektur, zapraszanie do wyzwań czytelniczych, za spotkania w świecie wirtualnym i realnym.


*   *   *

Rok temu, trzy osoby odpowiedziały na moją propozycję podania ulubionych cytatów. Dziś jest dobra okazja ku temu, by zweryfikować swoją do nich sympatię. Oto ulubione fragmenty literackie:

Agnes

Kaye

Nutty


Cenicie je nadal, wciąż czujecie się z nimi związane?

*   *   *

Zapraszam do wspólnego świętowania! I raz jeszcze dziękuję za Waszą obecność.

Komentarze

Andy pisze…
Gratuluje, mam nadzieje że i ja kiedyś doczekam takich urodzin :)
natanna pisze…
Gratuluję serdecznie.
Iwonaa pisze…
Gratulacje!!! Twój blog osiągnął piękny wiek :)
Cytat, który podałam rok temu uważam za aktualny, aczkolwiek obecnie nie grozi mi zawrót głowy od sukcesów ;)
W podobnym duchu jest również cytat bodaj Micka Jaggera, który powiedział (cytuję z pamięci, więc może być nieco niedokładnie), że wspinając się po szczeblach kariery pamiętajmy, kogo spotkaliśmy na swej drodze, bo spadając w dół spotkamy tych samych ludzi :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za apetyczny poczęstunek.
spokowap pisze…
Gratuluję i dziękuję za kawałek tortu - nie dość, że ładny, to i smaczny :-D
Agnesto pisze…
Blog na szóstkę z plusem!
Ogromne gratulacje i życzenia kolejnych lat owocnych we wspaniałe lektury i inne pozytywne wrażenia!
KassWarz pisze…
Kolejnych rocznic Ci życzę i chęci przypisywania do blogera z kalendarza, no musisz, musisz, kto jak nie Ty? Ja już sobie nie wobrażenie blogów bez prowincjonalnej... :) pozdrawiam
Agnes pisze…
Tak, wciąż cenię i wciąż pamiętam cytat. Mam też nadzieję, że może kiedyś zobaczę to na ekranie kinowym.

Wszystkiego dobrego, Nauczycielko!
Sześć lat, mój Boże, toż to szmat czasu! Podziwiam za wytrwałość i życzę niegasnącego entuzjazmu oraz kolejnych, owocnych lat w blogosferze:)
Iza pisze…
Gratuluję:).
Zwłaszcza, że z poprzednim blogem (tym , który wytropiła kiedyś padma), to już neibawem będzie DEKADA blogowania?
nutta pisze…
Gratuluję kolejnej rocznicy:-) Tort urodzinowy apetyczny.
Podany cytat dalej jest mi bliski.
xrajka pisze…
A więc sto lat blogowania ;)
Monika Badowska pisze…
Dziękuję serdecznie:-)

Izo, dekada to chyba jeszcze nie:-)
Paulina K. pisze…
100 lat dla bloga:)
Beata Woźniak pisze…
gatuluje wytrwałosci i przepraszam za opóźnienie

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?