Przejdź do głównej zawartości

Gusia

Dziś mija 7 rocznica dnia, w którym Gusia zamieszkała w Kociokwiku. Wybrana przez Z. na stronie internetowej schroniska, dołączyła do Sisi w sobotni poranek. Burczała gniewnie na próbę głaskania i jednocześnie drapała po nogach domagając się jedzenia. Uciekała przed zainteresowaniem człowieka, ale gdy nastała noc ułożyła się na kołdrze pod którą spałam i tkwiła na niej jak plasterek.


Gusia dzisiaj nadal burczy gniewnie, gdy biorę ją na ręce. Obrażeniem reaguje na psią natarczywość. A jednocześnie zdarza jej się o poranku przyjść wtulić się we mnie i trącać mnie mokrym nosem, żeby przypomnieć, że ona tu jest, że mam nie zasypiać, tylko ją głaskać.

Ma swoje ulubione smaki i zwyczaje. Zagrzebuje jedzenie, na które nie ma chęci, pije wodę z wysokiego kubka trzymając w nim łapkę, chętnie je ryby, a nie nie tknie nabiału, za którym przepadają inne kotki.

Jest kotkiem obowiązkowym - gdy spóźniam się z podaniem kolacji patrzy na mnie wielkimi okrągłymi oczyma zdumiona, że lekceważę upływający czas. Zawsze o tej samej porze kładzie się spać i tylko na śniadania przychodzi grymaśnie; czasami tak bardzo zagrzebie się w koc i tak mocno przytuli do kaloryfera, że podejmuje decyzje* o rezygnacji z jedzenia na rzecz wygody.

Oby w zdrowiu żyła jak najdłużej...

* Oczywiście, że koty podejmują decyzje.

Komentarze

grazynaewak pisze…
Fajne są te różnice w kocich charakterach. Gusia troszeczkę przypomina Puńkę, choć o braniu na ręce nadal mogę tylko pomarzyć. Pozdrawiam!
Milveris pisze…
Gusia jest piękna! :))
kociokwik pisze…
Grażyno,
trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Serdeczności!

Milveris,
zgadzam się:-)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?