Przejdź do głównej zawartości

Pobudka majowa


Aż wstydzę się patrzeć jak długo mnie tu nie było... A im więcej czasu blog zarasta pajęczynami, tym trudniej się na niego wraca - zapewne znacie to z własnych doświadczeń.

Od połowy kwietnia byłam w rozjadach - a to Łódź i szkolenie służbowe, a to świąteczny obiad na skraju lasu, a to spacery brzegami jezior podczas mazurskiego, kilkudniowego, urlopu. W czasie majówki próbowałam łapać pogodę, wizytowałam z Nusią PanDoktora (Nuś znów ma kłopoty ze zmianami na języku), rozstawałam się z pandzią (spędziłyśmy razem prawie 16 lat, aż trudno uwierzyć!) i czytałam czekając na koniec wolnych dni.

Czytałam, ale - skoro już o tym mowa - nie udało mi się w przeczytać nic z kwietniowego wyzwania czytelniczego. Do majowego nawet nie podchodzę, ale zerknijcie - może się skusicie.

Przygotowując się do majowych spotkań z Marcinem Wilkiem, Marią Paszyńską i Przemysławem Ignaszewskim, poznawałam ich książki, zmuszając otoczenie do wysłuchiwania co ciekawszych fragmentów ;-)

Maj się zaczął świątecznie - urodziny mojej Siostry, moje imieniny, dziś Dzień Bibliotekarza, który również obchodzę :-)

Czytam, popołudnia spędzam głaszcząc koty i spacerując, jeżdżę na rowerze, rozglądam się za autem, śledzę nowości i zapowiedzi oraz planuję pobyt w Warszawie (raczej jednodniowy, ale zawsze i to dobre).

A co u Was?

Komentarze

Pati pisze…
Warszawa pachnie bzem.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?