Przejdź do głównej zawartości

Wspomnienie wakacji (dla dzieciaków 56)

     


Trzy powieści, które od zawsze kojarzą mi się z wakacjami. Im bliżej końca czerwca tym bardziej w głowie rozbrzmiewa mi Halina Kunicka i jej przebój. A letnie dni mijające zdumiewająco szybko podsuwają mi obrazy z książek i filmów i młodych ludziach nurzających się w rozkoszach wakacyjnej przygody.

Wakacje z duchami Adama Bahdaja to opowieść o kilkorgu nastolatkach, którzy podczas letniego pobytu w leśniczówce postanawiają zająć się pracą detektywistyczną. Okazja jest ku temu doskonała, bo na pobliskim zamku straszy, a ktoś przeprowadza tajemnicze, choć niby archeologiczne, poszukiwania.

Adam Bahdaj miał szczęście do ekranizacji swoich powieści. I Wakacje z duchami i Podróż za jeden uśmiech zrealizował Stanisław Jędryka (tu o nim posłuchacie i poczytacie o filmie), a obydwa seriale zapadły w pamięć wielu setkom widzów. 

Mnie jednak ukształtowały w znacznej mierze (tak widzę to dziś, ponownie czytając o wędrówce Poldka i Dudusia z ciotką Ulką) słowa odważnego, łaknącego przygody i zachłystującego się nią, chłopaka:
Dla mnie podróż wcale nie straciła uroku. Zdaje mi się, że żadna podróż uroku nie potrafi stracić, a co dopiero taka - autostopem. Jedziemy sobie przez polską ziemię. Ciągnie nas sto mechanicznych mustangów, a za każdym zakrętem czeka niespodzianka. Nie wiadomo, co sie wyłoni: srebrzysta tafla żyta czy brzozowy zagajnik, ściana starego lasu czy ciemne jezioro. Możesz zgadywać i nigdy nie zgadniesz, bo nasza ziemia jest piękna i tak urozmaicona, że nikt tego nie potrafi opisać.
I każdy dzień jest inny.
A najciekawsze, że sam się zmieniasz.
Powieść Kornela Makuszyńskiego opublikowano w 1937 roku. A mimo to, czytając ją czułam się jakbym odwiedzała doskonale znane sobie miejsca tchnące przyjacielską, ciepłą atmosferą. Tytułowy Szatan z siódmej klasy, Adam, ulega prośbie profesora i jedzie wraz z nim do podupadłego majątku rodzinnego, by tam - odkryć tajemnicę w czasów napoleońskich. Makuszyński pisał o tym tak, jakby owa kampania rosyjska odbywała się zaledwie kilkanaście lat wcześniej niż akcja powieści. Klimat historii stworzonej przez twórcę Koziołka Matołka zabiera nas w piękną podróż w czasie.

Dawno już obiecywałam sobie powrót do tych trzech powieści. Cieszę się, że w tym roku się na to zdobyłam, a jeszcze bardziej - że, mimo moich obaw o to jak odbiorę stworzone przez Makuszyńskiego i Bahdaja historie, wakacje w towarzystwie bohaterów nastoletnich lektur nadal są dobrą przygodą.

Komentarze

Och, jak ja kochałam "Wakacje z duchami" i Makuszyńskiego w całej rozciągłości jako dziecko. "Szatana..." czytałam chyba ze 3 razy. Już wtedy te powieści trochę trąciły myszką, ale miały swój bezdyskusyjny urok i takie ciepło... Jakiego często brakuje mi we współczesnych młodzieżówkach...

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...