Przejdź do głównej zawartości

Posty

Paweł Lisicki. Kto zabił Jezusa?

Wydane przez Wydawnictwo M W recenzji umieszczonej na tylnej okładce Waldemar Łysiak pisze, że Paweł Lisicki w swojej książce rozprawia się z fałszywym poglądem, w myśli którego źródłem dwudziestowiecznego antysemityzmu oraz Holocaustu jest pisana ewangeliczna tradycja chrześcijańska. We „Wprowadzeniu” ks. prof. Waldemar Chrostowski stwierdza, że polityczna poprawność narzuca perspektywę, w której Holocaust jest konsekwencją i kontynuacją duchowego i religijnego dziedzictwa chrześcijaństwa, mającego korzenie w Nowym Testamencie, naukach Ojców Kościoła i    rozwijanego w kolejnych stuleciach. [s. 6] Pierwszy rozdział zatytułowany jest „W cieniu Holocaustu” i w rozdziale tym Lisicki od razu bierze się za temat kontrowersyjny i być może trudny, ale czy trudny, to nie wiem, bo nie mam kompetencji w tej dziedzinie. W każdym razie autor robi, jak mogłoby się wydawać, trywialna uwagę, ale kłopot polega na tym, że, jak pokazuje praktyka, nie jest to uwaga trywialna: Jed...

Z książką na stadionie

Na Stadionie Narodowym pojawiłam się w czwartek, przed 10 rano. Stanęłam w kolejce do wejścia wraz z rozentuzjazmowanymi dziećmi i lekko zdenerwowanymi paniami przedszkolankami. Oraz dużą grupą osób po prostu spragnionych tego, by upolować książki w dobrych cenach. Widziałam nawet panie z walizkami lub torbami na kółkach :-) Od pewnego czasu zwiedzanie targów zaczynam od stoisk (o ile takie są) wydawnictw uczelnianych, czy naukowych. Można u nich wyszperać w rewelacyjnych cenach książki z dziedzin nas interesujących, a znacznie tańszych od tych standardowo sprzedawanych na stronach wydawców. Gdy już poczynię odpowiednie zakupy zaczynam rozglądać się wokół. Oglądam układ stoisk, podziwiam wielkośc i układ stoisk, sposób w jaki zaprezentowano książki. Praca w branży targowej zmienia perspektywę :-) Miłą częścią pobytu na Targach są rozmowy z ludźmi. Czasami żałuję, że większość z nich jest - mimo wszystko - przesycona atmosferą pośpiechu, rozmową jedną z wielu, jakic...

Rocznica

Rok temu przywieźliśmy Wojtka ze schroniska. W samochodzie wyglądał tak: A taraz tak: :-D

Marta Fox. Autoportret z lisiczką.

Wydane przez Wydawnictwo Mała Kurka Pisanie Marty Fox czytam od lat. Zaczynałam od książek młodzieżowych, przewędrowałam przez książki "dla dorosłych", opowieści, czy eseje. Podczytuję blogowe zapiski Autorki i z ciekawością sięgnęłam po "Autoportret...". Ile w pisaniu o codzienności Autora jest jego życia, a ile kreacji? Czy bohaterowie historii zamieszczanych w książkach są tacy, jak ich pierwowzory? Jak tożsame są osoby noszące to samo imię i nazwisko, ale różniące się tym, że istnieją na kartach książki i w rzeczywistości?  Historie opowiadane w "Autoportrecie z Lisiczką" brzmią jak prawdziwe. Ale chyba nie o to Autorce chodziło, byśmy zastanawiali się, co jest prawdą. Ważniejsze, w moim odczuciu, jest to, byśmy docenili urodę owych tekstów, byśmy dostrzegli godziny spędzone przez Martę Fox przy "biurce", godziny podczas których rzeczywistość przefiltrowywana przez kunszt pisarski stawała się materią pisarską, opowieścią dla...

Jest sobota, jest deszcz

Gdy wokół robi się zielono, a podczas wyjazdów za miasto atakuje mnie oszałamiająco przyjemny zapach kwitnącego rzepaku, zaczynam żałować, że nie mieszkam na Mazurach. By jednak docenić aktualne zamieszkanie szukam różnych atrakcji wokół siebie. Jedną z nich jest olbrzymi ( 640 ha) Park, którego zakątki czasami przypominają leśne ostępy. Park jest miejscem chętnie odwiedzanym. Zarówno przez rodziny z małymi dziećmi, przez miłośników sportów, przez właścicieli zwierząt (i świadomie nie piszę - psów, zdarzaą się też inne zwierzaki). Codziennie, w godzinach popołudniowych, czy wieczornych parkowe alejki zapełnione są ludźmi. W weekendy następuje apogeum. Zazwyczaj - bo dziś było odmiennie.  Może było za wcześnie? A może, co bardziej prawdopodobne, ewentualnych specerowiczów przestraszyły ciemne chmury? Od 11 po Parku jeździła grupa rowerzystów uczestniczących w akcji Odjazdowy Bibliotekarz. Inicjatorem tej akcji w Katowicach jest Miejska Biblioteka Publiczna . ...

Jannie Dielemans. Witajcie w raju.

Wydane przez Wydawnictwo Czarne Na drugim biegunie aury opisywanej w "Zimistrzu" są, skwierczące od słońca, rozłożone na plaży ciała. Spodziewałam się po tej książce czego innego niż dostałam. To, o czym czytałam nie było wędrówką po kurortach, było opisem tego, jak globalizacja turystyczna zabija miejsca odwiedzane przez turystów. Nigdy nie chciałam pojechać do żadnego z miejsc opisywanych przez Jennie Dielemans. Nigdy nie podróżowałam w sposób, w jaki podróżują ci, których w książce prawie nie widać. Widać za to tych, którzy ponoszą konsekwencję zwiększania się i zmniejszana ruchu turystycznego, którzy próbują żyć dzięki obecności turystów. Nie podróżowałam tak, ale żadna w tym moja zasługa - po prostu nie lubię. Nie wiem, czy pozwala mi to czuć się lepiej, odciąć od tego o czym pisze Dielemans. Chyba nie, bo przecież miejsca, w których lubię odpoczywać też stają się modne i też są zadeptywane/rozjeżdżane przez turystów. Autorka podsuwa czytelnikom ciekawą o...

Małgorzata Kursa. Niespodziewany trup.

Wydane przez Wydawnictwo Prozami W pisaniu Małgorzaty Kursy podoba mi się to, że bohaterowie jej kolejnych książek są sobie (i czytelnikom) znani. Oczywiście za każdym razem na pierwszy plan wysuwają się inne osoby, ale postacie drugoplanowe najczęściej kojarzymy w poprzednich powieści. Poznając w ten sposób mieszkańców niewielkiego miasteczka zadamawiamy się w nim, a w towarzystwie bohaterów książek Małgorzaty Kursy zaczynamy się czuć jak wśród osób nam bliskich. Owo poczucie błogiej przynależności do postaci, jak by nie było, fikcyjnych kojarzy mi się nieco z klimatem Jeżycyjady. Anulka Orzechowska czyniąc rzecz banalną, czyli rozmieniając pieniądze w pobliskim banku, jest świadkiem napadu na ów bank. Kilka dni później w Kraśniku wydarza się kolejne przestępstwo – jedna z dziennikarek lokalnej gazety (zołzowata straszliwie) zostaje zabita. To czy napad na bank łączy się w jakikolwiek sposób ze śmiercią Luizy próbuje sprawdzić młody policjant Łukasz Szczęsny z sympatycz...