Przejdź do głównej zawartości

Meave Haran. Najlepsze chwile w życiu.


Przyznaję, że gdy na okładce dojrzałam hasło Sześćdziesiąt to nowe czterdzieści zaczęłam mieć wątpliwości, czy to książka dla mnie. Tym bardziej, że sformułowania tego typu brzmią dla mnie lekko odstręczająco. Mimo obaw, postanowiłam jednak wczytać się w historię czterech przyjaciółek.

Claudia, Ella, Laura i Sal poznały się 30 września, w pierwszym dniu studiów. Minęło ponad 40 lat, a one wciąż się spotykają, przyjaźnią i stanowią dla siebie wsparcie. Podczas spotkania rozpoczynającego powieść jedna z nich zadaje pozostałym pytanie Co zrobimy z resztą naszego życia?

I w zasadzie od tej pory historia mogłaby opisywać kobiety młodsze niż sześćdziesięcioletnie. Owszem, wydarzenia, które stają się udziałem bohaterek w pewnien sposób wynikają z ich doświadczeń życiowych, tego, że mają dzieci i wnuki, że za nimi jest wiele lat małżeństwa, ale pewnien sposób prowadzenia narracji doskonale odpowiadałby także grupie przyjaciółek na innym niż bohaterki Najlepszych chwil w życiu etapie.

Powieść Meave Haran potraktowałabym jako przyjemnie napisaną historię z nurtu obyczajowych. Wpisuje się w trend, który dostrzegłam niedawno - książek opowiadających o bohaterach w wieku dojrzałym. To, co sprawia, że przykuła moją uwagę, jest owo pytanie zadane na początku. Wpisałam je w kalendarz i u progu kolejnych urodzin zaczynam szukać na nie odpowiedzi. Zapytajcie zatem i siebie:

Co zrobię z resztą mojego życia?

Komentarze

Unknown pisze…
Faktycznie książka stawia dobre pytanie. Trudne. Okładka napawa optymizmem. ;)
Monika Badowska pisze…
Dobre i trudne. Ale jakie napawające entuzjazmem:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?