Przejdź do głównej zawartości

Katarzyna Ryrych. Jasne dni, ciemne dni.


Gdyby ktoś opisał mi człowieka, którego los doświadczył tak jak Witka, przed którym postawiło wymagające zadania, to spodziewałabym się, że osoba, która da radę zmierzyć się z tym co przynosi codzienność, jest dojrzała, wypróbowana przez życie. Na pewno nie pomyślałabym, że Witek jest nastolatkiem.

Śmierć siostry, paraliż ojca, babcia, którą coraz mocniej pochłania alzheimer, matka tkwiąca w stuporze żałoby i młodsza siostra potrzebująca miłości, uwagi, opieki. Byłoby świetnie, gdyby chłopak znalazł również czas na szkołę, własne pasje, przyjaźnie czy nastoletnie zauroczenia, prawda?

Nie będę Wam opisywała tego, czy Witek sobie radzi i jak wygląda plan jego dni. To trzeba przeczytać napisane słowami Katarzyny Ryrych. Autorka, z pewnym dystansem, a jednocześnie wyraźnie odczuwalną sympatią do głównego bohatera, przedstawia nam życie rodziny Witka i ludzi, którzy funkcjonują na jej obrzeżach. Pokazuje w jaki sposób może wydarzać się zło, także tam, gdzie pozornie go nie ma oraz jak - w podobnych warunkach - tworzy się dobro, czy życzliwość. 

Jasne dni, ciemne dni to kolejna doskonała książka wydana w serii Plus minus 16. Polecam:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?