20 października 2013

Wspólny temat

Ostatnio, oprócz powieści, esejów, rozmów z..., opowiadań, przeczytałam mnóstwo książek o charakterze poradnikowym. Książek z jednym, łączącym je ze sobą, motywem. Książki, a raczej wiedza w nich zawarta, stanowiły podbudowę do nowego w naszym życiu. Nowe nastało nieco ponad tydzień temu i okazało się, że przygotowanie teoretyczne było potrzebne i konieczne. Oczywiście, nie wiemy wszystkiego, bo choć książki na wiele nas przygotowały, życie codzienne pokazuje warianty, których w książkach nie wyłapaliśmy, a które pewnie w nich były, ale wówczas - podczas lektury - wydawały się nam zbyt mało ważne. Podstawowe zasadny jednak poznaliśmy i wierzymy, że opierając się o nie oraz ufając własnemu rozsądkowi i doświadczeniu, damy radę.

11 października do naszego zakoconego domu dołączyła Sara. Dziewięcioletnia psica, która kiedyś mieszkała z ludźmi, a ostatnie kilka, czy kilkanaście miesięcy spędziła w schroniskowej klatce. Powoli oswajamy siebie i koty z tym, że opiekujemy się psem. I właśnie dlatego, na naszej półce z książkami z biblioteki pojawiły się ostatnio książki:
Dwie z tych książek są mniej naukowe, a bardziej żartobliwe. Mimo to i w nich znaleźć można pewne, cenne obserwacje. Dużo dała mi lektura "Okiem psa", "Drugi koniec smyczy", "Oczami psa", ale i niewielka, zwarta publikacja dotycznąca psów zaprzęgowym, w pewnych kontekstach, okazała się bardzo istotna. Bardzo cenię sobie Jan Fennell, której "Zapomniany język psów" był pewnego rodzaju objawieniem (jak sądzę nie tylko dla mnie). Jestem pod dużym wrażeniem książki Jacka Gałuszki, z pewnością poszukam też innych publikacji tego autora.
Trzymajcie, proszę, kciuki za komitywę kocio-psią. I za naszą kondycję, bo bardzo dużo spacerujemy:-)

6 komentarzy:

Isabelle pisze...

Ale piękna psina... :)

Lirael pisze...

Z całych sił trzymam kciuki za Sarę! Jesteście kochani, że ją przygarnęliście. Mam nadzieję, że współpraca z kotami ułoży się wyśmienicie, ale na wszelki wypadek życzę Wam dużo cierpliwości. :)
Aż się uśmiechnęłam na widok tej biblioteczki, uwielbiam takie książki.
Uwaga na "Okiem psa", ponoć po kilku latach autor sam odwołał wiele głoszonych w tej książce teorii, w tym teorię dominacji. Ale czyta się świetnie!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Isabelle,
zgadzam się:-)

Lirael,
Sara jest u nas na tymczasie, ale to lepsze niż schroniskowy kojec, prawda? Dziękujemy za ciepłe myśli:-) Historia Sary jest tu: http://adopcjemalamutow.pl/sara/
Dzięki za ostrzeżenie dot. "Okiem psa".

Lirael pisze...

Przeczytałam, biedna Sara. Czuję bezsilną wściekłość, kiedy poznaję takie historie, strasznie mi szkoda suni. Mam nadzieję, że jej córka jest szczęśliwa w nowym domu. Oby do Sary też się los uśmiechnął. Już to, że trafiła do Was na tymczas, to dla niej wspaniała szansa, tak naprawdę uratowaliście jej życie.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Lirael,
:-)

Kasiek pisze...

Psinka jest piękna!! Uwielbiamy w domu tę radę :))