Przejdź do głównej zawartości

Katarzyna Majgier. Ula i Urwisy. Nowi sąsiedzi.

Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Ula ma 5 lat. I choć, jak mówi jej ciocia, jest mała jak na swój wiek, rezolutnością przewyższa niejedno dziecko w jej wieku. Ale cóż... Dorośli mają swoje poglądy na samodzielność Uli i wielu rzeczy dziewczynce zabraniają.

Ula jest jedynym dzieckiem na podwórku. Musi się nim dzielić jedynie z Babcią i jej koleżankami, które na klombie pielęgnują kwiaty. Ale wszystkie inne zakamarki podwórka, a już szczególnie krzaki, należą niepodzielnie do dziewczynki. Do czasu... 

Do Pani Mili wprowadzają się jej wnuki, Urwisy. Ta wiadomość elektryzuje Ulę, która zazwyczaj słyszy o sobie, że jest grzeczna, ułożona i spokojna. Co będzie, jeśli Urwisy zechcą zabrać jej podwórko? Albo zabawki?

Katarzyna Majger stworzyła Ulę bardzo udanie. Dziewczynka niemal wybiega z kart książki, a rodzice wychowujący pociechy Uli podobne z pewnością odczują jedność z jej rodzicami. Myślę, że młodzi czytelnicy (słuchacze, w przypadku tych, którzy samodzielnie przeczytać o Uli jeszcze nie będą umieli) polubią dziewczynkę i z niecierpliwością będą czekali na kolejne o niej książki.

Komentarze

Unknown pisze…
Czytałam jakąś książkę tej autorki, ale mnie nie zachwyciła :)
Pozdrawiam :>
Monika Badowska pisze…
Magdaleno,
zdarza się:-)
xrajka pisze…
O zapowiada się fajnie, coś dla mojej córki

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...