06 kwietnia 2018

Agnieszka Krawczyk. Kamienica pod szczęśliwą Gwiazdą. Uśmiech losu.


Lubię takie książki. Takie to znaczy pokazujące różnych ludzi, z ich doświadczeniami, sympatiami i antypatiami, przeszłością i marzeniami dotyczącymi o przeszłości, zgromadzonych w jednym miejscu, niejako sobie przeznaczonych, by nie napisać - skazanych na siebie.

Kamienica przy ulicy Gwiaździstej na krakowskich Dębnikach to miejsce, do którego wprowadza się Zuzanna z dwojgiem małych dzieci. Zajmuje dotychczas niewidzianą mansardę, której właścicielem jest jej ojczym. Młoda, pozytywnie nastawiona do świata kobieta, szybko znajduje w nowej przestrzeni przyjazne osoby, choć i tych mniej przyjaznych nie brakuje. 

Kamienicę zamieszkują osoby, które znajdą się od dawna. Wiedzą o sobie lepsze i gorsze rzeczy, widziały się już w różnych sytuacjach. Mają także wyrobione poglądy o sąsiadach i gdy w kamienicy zamieszkuje ktoś nowy, budzą się z pewnego rodzaju skostnienia, by zerknąć na siebie na nowo. Owszem, są cechy, które pozostają niezmienne, ale są i takie, które zaskakują współmieszkańców.

Zuzanna Lorenc funkcjonuje nieco na zasadzie postaci - klucza otwierającej stałych mieszkańców kamienicy na siebie wzajemnie. Jej obecność prowokuje do przywoływania wspomnień, z pozoru niewinne pytania uruchamiają lawinę zwierzeń i zdarzeń, osoby wokół niej - do tej pory wszak jej nieznane - stają się niczym za zetknięciem z katalizatorem, odmienione lub choć przepełnione potrzebą zmian.

Podoba mi się wyzwanie przed jakim Autorka postawiła bohaterów. I już nie mogę się doczekać tego, jak będzie wyglądała jego realizacja u każdego z mieszkańców kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą.

3 komentarze:

Karolajna pisze...

Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale bardzo chętnie sięgnę po tę książkę. :)

Marta pisze...

Wcześniej właśnie czytałam już jedną książkę Agnieszki Krawczyk " przytulajka " i było bardzo fajne muszę przeczytać tą skoro jeszcze polecasz to tym bardziej.
____________
Tlumaczymy-ekspresow

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Karolajna,
życzę miłego wędrowania po Krakowie :) Zachęcam też do sięgnięcia po wcześniejsze powieści Agnieszki Krawczyk:)

Marta,
"Przytulajka" to zbiór opowiadań, gdzie Agnieszka jest autorką jednego z nich:) Ale masz rację - zachęcająco brzmi to opowiadanie:)