14 grudnia 2018

Colleen Wright. Miłość na Gwiazdkę.


Bardzo optymistyczna, ciepła książka. I mimo, że od samego początku wiecie, iż kłopoty bohaterów są przejściowe, a wszelkie niemiłe sprawy znikną, by zaoferować spędzającym w Evergreen Inn Boże Narodzenie, szczęśliwe rozwiązanie, to z przyjemnością możecie zanurzyć się w historię stworzoną przez Colleeen Wright.

Dla Janne i Tima święta w ich ukochanym, prowadzonym od kilku lat, pensjonacie są ostatnimi, jakie w nim spędzą. Otwarty niedaleko kompleks hotelowy podbiera im gości, a oni - mimo pieczołowitości z jaką dbają o dom i pensjonariuszy - przegrywają finansowe starcie z gigantem. Hannah czeka na narzeczonego, którego żoną ma się stać w scenerii ulubionego pensjonatu. Telefon Trevora oznajmiającego, że się rozmyślił, wprowadza ją bardziej w stupor niż bycie nieszczęśliwą, choć i do tego dochodzi. Na szczęście przyjaciółka, rodzice i dawno nie widziany przyjaciel z dzieciństwa są na miejscu. Iris, starsza pani, której rodzina miała w posiadaniu ziemię i dom z jakiego powstał Evergreen, obserwuje bacznie młodych, wspomina przeszłość i spotyka kogoś dla kogo szybciej bije jej serce.

To oczywiście nie wszystkie osoby występujące w powieści. Ale... Resztę pozwolę spotkać Wam samodzielnie. Dość powiedzieć, że zasypany śniegiem pensjonat staje się miejscem kwitnących emocji, uczuć, sympatii i cudów. 

13 grudnia 2018

Elyse Douglas. Świąteczny list.



Historia zapowiada się ciekawie: stary lampion odnaleziony z podupadającym antykwariacie, równie stary jak lampion, nigdy niedoręczony adresatce list i przenosiny w czasie, ze współczesności do 1885 roku.

Okazuje się jednak, że sam pomysł na splątanie faktów nie wystarcza, a umiejętność ciekawego opowiadania nie jest dana wszystkim. Podobnie jak dostrzeżenie, że do tej powieści nie pasuje okładka z lampionem z IKEI.

Odłożyłam, nie kończąc, bez żalu.


12 grudnia 2018

Fannie Flagg. Boże Narodzenie w Lost River.



Lubię wracać do Lost River. Poznawać wrac z Oswaldem T. Campbellem nieco zwariowanych, bardzo charaktyrystycznych mieszkańców niewielkiego miasteczka w Alabamie. Klimat tam panujący (i nie mówię tylko o temperaturze), obyczaje, relacje międzyludzkie sprawiają, że tęsknię za tym, by zrobić zakupy w sklepie Roya, pogapić się z Oswaldem na pelikany płynące rzeką, czy wziąć udział w wydawaniu przyjęcia przez Groszki.

Jeśli jeszcze nie daliście się wchłonąć opowieści bożonarodzeniowej stworzonej przez Fannie Flagg, to nie czekajcie.

11 grudnia 2018

Joanna Szarańska. Anioł na śniegu.


Kamienica przy ulicy Weissa ponownie gości, spragnionych dalszych losów mieszkańców tego pozornie zwykłego budynku, czytelników ubiegłorocznej książki świątecznej Joanny Szarańskiej. Gości, wabi, zaprasza i czyni to w udany sposób. 

Plejada postaci przewijająca się przez powieść jest zacna, a skoro cześć z nich znana jest Wam z Czterech płatków śniegu, nie będę się rozwodziła. Dość powiedzieć, że ktoś ma żonę pedantkę, ktoś inny zaborczą teściową, ktoś tęskni za wnukiem, a kto inny jest czujnym opiekunem wszystkich pozostałych. Jest też tworząca się na nowo rodzina, jest rodzina, która już się rozpadła, mąż safanduła i ksiądz, który co prawda nie mieszka w kamienicy, ale swoją życzliwością obejmuje i ten dom.

Joanna Szarańska cudnie pokazuje jak wiele odcieni może mieć nasze życie i jak wiele szczęścia, miłości, tęsknoty i żalu mogą skrywać mieszkania nasze i naszych sąsiadów. Przypomina, że o wielu sprawach nie wiemy, z wielu nie zdajemy sobie sprawy, a czasami może tylko wystarczy posłuchać? Przyjrzeć się uważniej?

Anioł na śniegu to idealna lektura do tego, by się zrelaksować i wzbudzić w sobie refleksje.

10 grudnia 2018

Natalia Sońska. Uwierz w miłość Calineczko.


Gdzieś z tyłu głowy miałam bardzo niedokładne wspominania z czytania poprzedniej, świątecznej książki, Natalii Sońskiej. Kojarzyłam z lekka opisywanych bohaterów, ich życiowe rozterki i choć sama nie wiem, czy to mgliste informacje mi przeszkadzały, czy pomagały - pewna jestem jednego - jakże chciałabym pojechać do Zakopanego!

Powiem Wam jednak, że owa chęć jest dla mnie zaskakująca. Byłam w tym mieście dwa razy, każdorazowo okupiłam to bólem głowy i choć wspomnienia mam miłe, szczególnie z tego zimowego pobytu, to nigdy nie sądziłam, że będę chciała tam wrócić. A jednak - Natalia Sońska, ustami Majki zachwycającej się spacerami po ośnieżonych szlakach i urokliwością leżących na pobocznych uliczkach klimatycznym restauracji, sprawiła, że Zakopane jawi mi się jako idealne miejsce na dzień lub dwa. 

W powieści Natalii Sońskiej podobało mi się to, że bardzo mocno podkreślała znaczenie przyjaźni, grona bliskich osób, z którymi łączą nas relacje zupełnie inne niż z rodziną. Nieco mnie dystansowało to, iż kilkakrotnie stawiała w opozycji święta jakie Majka spędza z ciocią ze świętami rodzinnymi, bogatymi w ludzi, gwar i prezenty. Czasami wigilia jedzona z jedną osobą smakuje lepiej niż ta w gronie teoretycznie bliskich, o czym pewnie nie tylko autorka wie...

07 grudnia 2018

Agata Przybyłek. Siedem cudów.


Lubię ten zabieg narracyjny, w którym równolegle toczą się historie różnych osób, a my - czytelnicy - co jakiś czas dostrzegamy nici ich łączące.

U Agaty Przybyłek są młodsi i starsi, ludzie u progu dorosłego życia i ludzie, którzy wiele już lat przeżyli i nie umieją w nim dostrzegać tylko dobrych stron. 

Bardzo podobały mi się relacje Joli i Marka, ich wzajemny szacunek. Udanie autorka pokazała myśli i obawy mężczyzny. 

Ciekawą wymowę miało też to, co usłyszała Monika od mamy - o tym, że na różne sytuacje w życiu warto spoglądać z każdej strony, bo może się okazać, iż to, co na pierwszy rzut oka zdaje się nas unieszczęśliwiać, może przybrać zupełnie inne znaczenie.

Ciekawe, ale ostrzegam - nie czytajcie tekstu na okładce. Kompletnie nie oddaje nastroju książki.

06 grudnia 2018

Gabriela Gargaś. Magia grudniowej nocy.


Z powieścią Gabrieli Gargaś miałam dokładnie ten sam problem, co w roku ubiegłym. Czytałam i wciąż nie umiałam się oprzeć wrażeniu, że to co czytam jest zbiorem sentencji, złotych myśli, a pomiędzy nimi osnuta się fabuła jedynie dlatego, iż trudno czytałoby się same dobre rady. Wrażenie opuściło mnie po 2/3 książki, chyba wówczas, gdy poukładałam sobie już relacje bohaterów;)

Najbardziej za serce złapała mnie historia sprzed lat, stanowiąca jeden z wątków powieści. Amelia, rozważając kupno podniszczonego dworku, chce poznać jego historię. W jednym z okolicznych domów spokojnej starości znajduje kobietę, która niegdyś w nim pracowała. Pani Arleta opowiada, a jej opowieść jest dla mnie sercem "Magii grudniowej nocy"; dla niej warto było przeczytać powieść.

Polecanki prezentowe

Dla najmłodszych, nieco starszych, szukających drogowskazów w życiu, chcących wiedzieć o co chodzi tym weganom, planujących zmiany, chcących świadomie podchodzić do pieniędzy i wydatków, szukających dobrej książki, marzących o podróżach. Polecanki na wskroś subiektywne, spowodowane moimi zachwytami, przywiązaniem, poczuciem misji edukacyjnej.




















05 grudnia 2018

Agnieszka Olejnik. Randka pod jemiołą.


Joanna przyłapuje męża na zdradzie. I natychmiast ma potrzebę, aby mu ową zdradę przebaczyć, bo nie wyobraża sobie życia bez niego. Ku jej zaskoczeniu - Kamil nie tylko nie wykazuje skruchy, a wręcz oczekuje, że jego żona wyprowadzi się z zajmowanego wspólnie mieszkania, by mógł się tam wprowadzić ze swoją Prawdziwą Miłością. Kobieta, która dotychczas, co uświadamiają jej siostry i brat, stanowiła połączenie kucharki ze ścierką do kurzu, staje przed wyzwaniem - musi zmienić całe swoje dotychczasowe życie.

Agnieszka Olejnik sprawiła, że jej bohaterka była irytująco naiwna. Ale na szczęście otoczyła ją ludźmi, od których Joanna mogła się wiele nauczyć. Siostry, przyjaciółki, teściowe przyjaciół, starsza pani, która potrzebowała dyskretnej pomocy i sensowni, poukładani mężczyźni stanowiący idealną przeciwwagę dla wiarołomnego Kamila.

Ciepłe, optymistyczne, niosące nadzieję na to, że nawet z trudnym momentów w życiu może urodzić się coś nowego, atrakcyjnego, fascynującego. 

P.S. Pani Agnieszko, chcę być taka jak Zoja, a im będę starsza, tym chcę mieć więcej Zojowatości w sobie (czy będzie może odrębna książka o tej bohaterce?)