Przejdź do głównej zawartości

Anna Dziewit-Meller. Góra Tajget.


Bałam się czytania tej książki. Historia w niej opowiedziana, zwielokrotniona przez medialne recenzje, napawała mnie strachem. Stanęłam jednak wobec swoich obaw, bo chciałam przed spotkaniem wiedzieć o czym mowa.

Opowieść o aptekarzu, który pewnego dnia dowiaduje się, iż w starym szpitalu, remontowanym na potrzeby komfortowego ośrodka SPA, zostały w imię nauki zamordowane dzieci, ściska za serce. Rozmowa młodego człowieka z kobietą odpowiedzialną za śmierć tych dzieci, z lekarką prowadzącą doświadczenia, odbiera oddech. Historia młodej kobiety, której - jak wiele kobiet śląskich - żołnierze Armii Czerwonej zniszczyli cześć życia i osobowości, przeraża.

I nie umiem Wam pisać o tej książce. Musicie przeczytać ją sami i sami zmierzyć się ze swoim strachem. A później nie zapomnieć o tym, co przeczytaliście.

Komentarze

Wietrzyk pisze…
Przypomniał mi się rumuński film o dzieciach z domu dziecka pod koniec XX wieku
anna pisze…
Niesamowita książka, też obawiałam się zacząć ją czytać, ale napisana jest wspaniale i mimo bardzo trudnej i okrutnej treści są w niej także fragmenty magiczne i jasne.
Monika Badowska pisze…
Wietrzyk,
"Bandyta"?

Anno,
oczywiście są. I może dzięki zestawieniu tych trudniejszych i przyjemniejszych momentów książka jest tak bardzo poruszająca.
Ula Sz. pisze…
Bardzo poruszająca książka. Pozostaje w głowie na dłużej.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...