Przejdź do głównej zawartości

(Po)niedzielnik nr 69


Nie było mnie tu przez tydzień, bo miałam urlop. Urlop, co ważniejsze, spędzany w towarzystwie mojej siostrzenicy, więc odsunęłam na bok wszelkie inne aktywności poza cieszeniem się młodszą nastolatką i wspólnym czytaniem książek. Tak - wspólnym, gdyż okazało się, że mam poważne braki w erudycji i nie znam - zupełnie, zupełnie - przygód Percy'ego Jacksona, które H. zna z filmów i chętnie uzupełni wiedzę o kolejne opowieści. Przeczytałyśmy zatem prawie cały tom trzeci, a ja czym prędzej wypożyczyłam dwa pierwsze, by nadrobić braki.


Pogoda nas nie rozpieszczała, ale mimo to spacerowałyśmy z Baloo, czyniłyśmy zakupy na lokalnym targowisku objadając się później a to czereśniami, a to innymi darami natury. Spotykałyśmy się ze znajomymi, jadłyśmy lody (i tu deszcz nie przeszkadzał, bo na lody zawsze jest dobra pora), niańczyłyśmy psa po zabiegu, głaskałyśmy koty i takie tam różne, codzienne rzeczy, które zyskiwały na wartości z powodu tego, że robiłyśmy je razem.

H. odkryła przyjemność słuchania audiobooków, a książka Dziewczyny nie biją pochłonęła ją bardzo i dała wiele do myślenia. Przed nią kolejne słuchane światy literackie, a przede mną dbałość o to, by miała czego słuchać. Ale to przecież sama przyjemność, prawda?

Powoli wracam do rytmu dnia wyznaczanego przez pracę. Kolejny urlop na początku sierpnia:)

Komentarze

Jardian pisze…
Świetnie, że urlop się udał, pozdrawiam !

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)